Jedno postanowienie noworoczne, którego nigdy nie potrafiłam spełnić

Piątek z Martą #69: auto bez prawka, kocia miłość i co u mnie działo

Stres mnie pożera! 5 moich patentów na wyluzowanie

Zgadnijcie, kto by wygrał konkurs, na najbardziej zestresowaną osobę w tym towarzystwie? Tak. Ja. Niestety, ale mam skłonności do stresowania się wszystkim. Kolokwium, spotkaniem, mailem, na który zapomniałam odpowiedzieć i nawet tym,…

Piątek z Martą #57: moje życie pędzi

Trochę się wkopałam z nazwą tego cyklu, bo za każdym razem, kiedy publikuję go w inny dzień niż piątek, czuję wyrzuty sumienia. A niepotrzebnie, prawda? Przecież to całkiem fajnie mieć…