5 programów w telewizji, które zabiją nudę w jesienne wieczory

Mówiąc szczerze – nie mam telewizora. To znaczy, inaczej: telewizor mam, telewizji już nie – głównie dlatego, że zazwyczaj uważam ją za coś, na co nie warto tracić czasu. Kiedy jednak wieczory się wydłużają, a ja po zaparzeniu siódmej herbaty z rzędu nie mam co robić, jednym z najlepszych sposobów jest odpalenie któregoś z moich ulubionych programów telewizyjnych i chwila lenistwa.

I chociaż oglądam naprawdę mało telewizji, to oglądanie tych programów po prostu sprawia mi przyjemność. Co więcej, wydaje mi się, że nie są aż tak głupią rozrywką i chociaż z większości pewnie nic się nie nauczysz, to przynajmniej w miarę relaksująco spędzisz sobie czas.

Wszystkie programy oglądam na stronach konkretnych stacji telewizyjnych. Są one dostępne za darmo, więc nie ma żadnego problemu z ich obejrzeniem 🙂

WIEM, CO JEM

Dla mnie – jeden z najlepszych możliwych programów dostępnych w telewizji. Do stylu i wygłupów Kasi Bosackiej – prowadzącej – trzeba przywyknąć, ale nie da się ukryć, że to najprostsza droga, by coś zmienić w swoim życiu i zacząć jeść bardziej świadomie. Niektóre „sekrety” jedzenia z marketów są tak obrzydliwe, że potem nie mogę na to patrzeć i autentycznie przestaję jeść te produkty (niektórych nie jadłam nawet trzy lata). Warto wiedzieć, gdzie producenci oszukują i co zrobić, żeby kupić taniej i zdrowiej. To na pewno nie będzie zmarnowany czas.
Gdzie obejrzę? TVN PLAYER.

HELL’S KITCHEN

Uwaga, zanim przewiniesz, myśląc, że ciebie nie interesują kulinarne programy: daj temu szansę. Serio. Chociaż nigdy nie sądziłam, że będę oglądać tego typu programy, polska edycja HK z Wojciechem Amaro jest dla mnie czymś, co dostarcza mi rozrywki, ale też jakiejś takiej… świadomości jedzenia. W każdym razie, formuła programu pozwala na szybkie przywiązanie się do uczestników i przeżywanie ich upadków, sukcesów i stresów. To sprawia, że na każdy nowy odcinek czekam z utęsknieniem. Całkiem niezła rozrywka na długie wieczory – zwłaszcza, kiedy oglądasz z kimś i możesz krytykować zawodników (bo przecież leżąc na kanapie wiesz lepiej, jak się robi tatar z łososia – wszyscy przecież jesteśmy specjalistami).

Gdzie obejrzę? POLSAT/IPLA.

PIEKIELNY HOTEL

Program to coś w rodzaju Kuchennych Rewolucji, tylko w hotelach. Nie rozumiem, czemu produkcja zatrzymała się na pierwszym sezonie, bo dla mnie pani Rozenek sprawdzała się w roli szeryfa hoteli jak nikt inny. Dla tych, którzy niezbyt za nią przepadają, polecam wersję z Gordonem Ramsay’em – nawet nie wiecie, jakie obrzydliwości kryją się w hotelach, kiedy gasisz światło i odpalasz ultrafiolet. Fajna, dość lekka rozrywka.

Gdzie obejrzę? TVN PLAYER.

KUCHENNE KOSZMARY

44

To samo, co z Piekielnym hotelem – całkiem miła rozrywka. Ot taka, przy której nie trzeba dużo myśleć i można się po prostu, najzwyczajniej w świecie, zrelaksować.  Gordon próbuje pomóc restauracjom, które mają problemy – coś jak Kuchenne Rewolucje, tylko tutaj rozwiązania są różne, a nie sprowadzone do „to zrobimy polską knajpę i będziecie serwować schaboszczaka i pierogi”.

Gdzie obejrzę? TVN PLAYER.

ZABÓJCY DŁUGÓW

A to kolejny wartościowy program.  Mimo, że teoretycznie polega tylko na tym, że prowadząca pomaga jakiejś rodzinie wyjść z długów, to przy okazji można nauczyć się kilku patentów na oszczędzanie czy lepsze rozporządzanie pieniędzmi. Przy okazji, nie jest nudny, więc zaliczamy dwie rzeczy jednocześnie – rozrywkę oraz naukę.

Gdzie obejrzę? TVN PLAYER.

A Wy macie jakieś programy w tv, które możecie polecić i które lubicie oglądać? Czekam na Wasze propozycje! 🙂