Kim byś był, gdyby… ?

Gdybyś urodził się w innym roku, wszystko byłoby inaczej.Mógłbyś być kimś ważnym – albo nawet jeszcze ważniejszym. Mógłbyś spać na pieniądzach, jeść codziennie łososia i żyć jak w śnie. Ale mógłbyś też być nikim. Mógłbyś trafić na rok, w którym wszystko się zepsuło. Mógłbyś zginąć młodo albo tragicznie.Kim byś był, gdyby…?Podobno teraz ws […]

Gdybyś urodził się w innym roku, wszystko byłoby inaczej.
Mógłbyś być kimś ważnym – albo nawet jeszcze ważniejszym. Mógłbyś spać na pieniądzach, jeść codziennie łososia i żyć jak w śnie. Ale mógłbyś też być nikim. Mógłbyś trafić na rok, w którym wszystko się zepsuło. Mógłbyś zginąć młodo albo tragicznie.
Kim byś był, gdyby…?

stary ruski rosyjski aparat kompakt


Podobno teraz wszystko jest złe.
Nie ma pracy, jedzenie jest drogie, ludzie są wredni, a internet zabiera sporą część naszego – wydawałoby się, że cennego – życia.  Istnieje mnóstwo spisków, jeszcze więcej kłamstw i świadomość, że ciągle nie mamy czasu i wiecznie coś nam nie pasuje.
Puknij się w głowę. 

KIM BYM BYŁA, GDYBY?

trawa rosa poranek rano zdjęcie fotografie
Pierwszy raz świat usłyszał mój krzyk w 1993 roku.
Gdybym urodziła się trzydzieści lat wcześniej, jako nastolatka pamiętałabym puste półki i obowiązkowe, ale niby z inicjatywy, prace społeczne, polegające na budowaniu chodnika*. Obserwowałabym ważne przemiany i zapewne niekoniecznie skończyłabym studia. Jako dziennikarz pisałabym to, o co proszą i to, co mogę.A przynajmniej tak wynika z podręcznika historii.
* Autentyczna historia z mojego miasta. Wspólne jest dobre, pamiętajcie. A chodnik dalej istnieje.

MOŻE BYŁABYM BIAŁO-CZERWONA

biegacze bieganie pole
Gdybym urodziła się sześćdziesiąt lat wcześniej, byłabym na przegranej pozycji. Może zesłaliby mnie gdzieś za karę, bo przecież ojciec to pracownik państwowy. Może obudziliby mnie w nocy i wygonili z domu, a potem zabrali mojego tatę. Może w jakiś dziwny i nieznany mi sposób, trafiłabym do miejsca, które nawet po tylu latach wzbudza strach – wiecie, o czym mówię. Może miałabym swój numer, swoją dzienną porcję niecałych dwustu kalorii i przeświadczenie, że wolę umrzeć, niż żyć dalej.
A może nic by mi się nie stało i przeżyłabym tylko kilka lat w ciągłym strachu i drganiu za każdym razem, kiedy słyszę samolot. Może – podobnie jak moja babcia – zostałabym w wieku dziesięciu lat sama na wielkiej farmie, nie wiedząc, co robić. Może. Wszystko jest możliwe.

WCALE GO NIE KOCHAŁAM

Gdybym urodziła się sto pięćdziesiąt lat wcześniej, brałabym kąpiel raz w tygodniu, bo łazienki w domu jako takiej by nie było. Może byłabym już przypisana do jakiegoś chłopca, a może mama kazałaby mi poznać kilku z nich na salonach. Może musiałabym umieć haftować, mówić po francusku albo robić rzeczy, o których dziś nie pamięta nawet Perfekcyjna Pani Domu. Może po latach mogłabym powiedzieć, że nie wyszłam za niego z miłości, a dlatego, że był dobrą partią. Może zaczytywałabym się w romansach i uważała na ulicy, żeby mnie koń nie stratował. A może wcale by to tak nie wyglądało.
Nigdy nie wiesz.

A TY?

stary samochód historia przeszłośćAle nawet jeśli tak by było, nie mógłbyś powiedzieć, że miałbyś lepiej. Nie mógłbyś usiąść, zapalić papierosa i stwierdzić „rzeczywiście, te czasy są super. Tylko trochę ci Niemcy przeszkadzają.”. Nie mógłbyś budować tego chodnika i śpiewać pod nosem „żyję w najlepszych czasach na świecie i wyrabiam trzysta procent normy„. Nie mógłbyś spojrzeć tej brzyduli w oczy i powiedzieć „cieszę się że cię mam, bo jesteś z dobrego domu. To nic, żeś pusta i brzydka jak ziemniak”.
Bo wiesz, możesz spokojnie mówić, że teraz jest okropnie. Że ludzie są fałszywi, technika nie daje nam żyć, społeczeństwo robi się głupie, a młodzi siedzą z nosem przy monitorze i oglądają programy o grupie młodzieży, imprezującej do rana. Możesz narzekać, że trudno się dostać na studia, wiązać koniec z końcem, znaleźć pracę, utrzymać dziecko. Możesz jęczeć, że ci się nie chce, nie masz motywacji, albo wręcz przeciwnie – czujesz się zmuszony do tego, by coś robić.
Ale wiesz co? Ci przed nami mieli chyba jeszcze bardziej pod górkę.

Uśmiechnij się. Nie jęcz. Trochę wdzięczności by się przydało, bo wbrew pozorom mogło być gorzej.
A Wy kim byście byli, gdyby?