Siedzę obok ciebie. Najpierw podaję ci kubek z gorącą herbatą – dokładnie taką, jak lubisz. Potem biorę na kolana laptopa, przysuwam się, żebyśmy mogli razem widzieć ekran i mówię:
– hej, zobacz, co ostatnio znalazłam!
Rozgość się. To kolejny piątek z Martą!


CO U MNIE?

Dwa tygodnie temu pojechałam do Warszawy – drugi raz w życiu, pierwszy był  w podstawówce i skończył się upomnieniem od wychowawczyni, bo w nocy przyszli chłopacy do naszego pokoju. I chociaż to nie była moja wina, bo jako dziesięciolatka byłam raczej jak Hermiona, to zapamiętam reprymendę o pierwszej w nocy do końca życia. Byłam pewna, że wywalą mnie ze szkoły, serio. Płakałam jak bóbr.
A więc.. w Warszawie podobało mi się wszystko, ale najbardziej – Muzeum Powstania Warszawskiego. Wiem, brzmi dziwnie, ale więcej wytłumaczę w poście, który już zaplanowałam na moje urodziny. Musicie poczekać. 🙂 W każdym razie, pobyt w stolicy był świetny. Niesamowity.
Chcę tam wrócić. I już nie uważam, że Wrocław jest najładniejszym miastem w Polsce – zwłaszcza, że po powrocie pierwszą osobą, którą spotkaliśmy, był żul, który nas zwyzywał od góry do dołu. 
„martapisze” napisane hieroglifami. Miałam kiedyś bzika na punkcie starożytnego Egiptu, więc jak zobaczyłam to w Centrum Nauki w Warszawie, myślałam, że zniosę jajko.
Oprócz zwiedzania, miałam przyjemność pójść na warsztaty dla blogerów, prowadzone przez Krzysztofa Gonciarza – i nie, nie zapytałam, o to #kiedyzapytajbeczkę. 🙂 Posłuchałam trochę o blogowaniu – a w sumie więcej o vlogowaniu – i przez resztę dnia miałam wyrzuty sumienia z powodu mojej małej aktywności na yt. Liczę, że to niedługo się zmieni, ale najpierw czeka mnie przeprowadzka… 
W każdym razie, warsztaty wspominam bardzo miło – fajna organizacja ze strony firmy HUAWEI, ciepłe przyjęcie i przesympatyczny Krzysztof, który jest kopalnią wiedzy i niesamowicie dobrze się go słucha. Po prostu.
Poza tym – wiecie, jak jest u mnie, zawsze coś do roboty. Dobrą wiadomością jest fakt, że udało mi się wywalczyć ten piekielny indywidualny na studiach… i że wymyśliłam temat pracy licencjackiej. A właściwie siedem tematów i nie mam pojęcia, który wybrać. Serio. Chyba będę musiała zrobić losowanie.
I… ostatnio dopiero otworzyłam ankietę, którą Wam niedawno podsunęłam. Przeczytałam Wasze dopiski i było mi bardzo miło – przeczytałam sporo dobrych komentarzy, cieszę się, że blog Wam się podoba.
Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie kupić tej kokardy… sami zobaczcie:

A z tego wpisu jestem dumna: klik.

LINKI

36 i 6 sposobów na nudę – KLIK
Ja to nazywam damskim wykopem – świetne źródło ciekawych linków. Podpatrzone u AniMaluje- KLIK
7 rzeczy, których możesz się nauczyć od kreatywnych ludzi – KLIK
Sposoby na jesienną chandrę – KLIK
Dlaczego powinieneś zrobić selekcję znajomych na facebooku – KLIK – swoją drogą, muszę się do tego zabrać 🙂
Dziś po prostu weź się do roboty – KLIK
14 inspirujących książek, które mogą zmienić twoje życie [ENG] – KLIK
20 makijażowych tutoriali na Halloween [ENG] – KLIK
Kilka wskazówek dot. organizacji czasu – KLIK
Fajne, darmowe tapety na pulpit – KLIK
Śliczny, darmowy planner do wydrukowania – KLIK
Ile chcą zarabiać studenci? – KLIK
Świetna seria „Bard Krakowski” na youtube. Oby takich produkcji powstawało więcej – KLIK

DO OGLĄDANIA

Poleciłam Wam w tym tygodniu moje ulubione seriale – o tutaj. Z tych aktualnych, gorąco polecam „Forever” – historię o lekarzu, który ma 200 lat, bo jest… nieśmiertelny. To znaczy, poprawka: można go zabić, ale rodzi się na nowo. I nie po trzech dniach, a od razu.
I, jak to w serialach bywa, ktoś wreszcie tę jego tajemnicę odkrywa.


CZYTAM

To mój aktualny stosik – tak nazywają to chyba blogerki książkowe, prawda? Jak wam pisałam, chcę uczestniczyć w wyzwaniu przeczytam tyle, ile mam wzrostu. Muszę uzupełnić też mój profil na LubimyCzytać – bo na razie mam tam wrzuconą jakąś połowę książek, które przeczytałam… 
Teraz pożeram „Kolumbowie. Pokolenie 20.” i… spodziewałam się po tej powieści dużo, dużo więcej. Jestem trochę rozczarowana, bo książka jest mocno chaotyczna. A co Wy teraz czytacie? Możecie mi coś polecić?
Możecie śledzić bloga na bloglovin’ – tam od razu dowiecie się o nowych postach 🙂 Zachęcam też do zapisania się do newslettera – raz w tygodniu otrzymacie ode mnie wiadomość z najnowszymi wpisami z ostatnich dni plus jakieś bonusy.
Dziękuję też za wszystkie Wasze komentarze – wszystkie na bieżąco czytam. Jesteście wspaniali!

Przeczytaj także:

  • Muzeum Powstania jest według mnie jednym z bardziej wartościowych miejsc w nudnej Warszawie. Następnym razem zajrzyjcie do Kopernika, ale to obowiązkowo trzeba zarezerwować cały dzień 🙂
    Kici w kokardzie przesłodki 😀
    A warsztatów dla blogerów zazdroszczę jak wszystkim innym blogerkom, które miały okazję uczestniczyć w podobnych spotkaniach.

  • Ja miłością za klimat i kamienice darzę Kraków, rodzinny Wrocław jest drugi. Warszawa na pewno dalej. Co do tego muzeum – zgadzam się, jest świetne. Byłam tam dobrych parę lat temu i pamiętam, ze zrobiło na mnie duże wrażenie. A nie tak łatwo zainteresować historią (wtedy) nastolatkę.

  • za taką kokardę mój kot by mnie rozszarpał. I mówię całkiem poważnie.

  • Chyba się skuszę na ten serial! Fajnie, że polubiłaś Warszawę 🙂

  • Anonymous

    Zabawne, że nie znam Cię osobiście, a czuje się jakbyś była moją dobrą kumpelą, która mnie świetnie rozumie, z którą zawsze miło spędzam czas. 🙂

  • Anonymous

    A tak mi się wydawało, że widziałam Cię w Muzeum Powstania Warszawskiego! To było w niedzielę, prawda? Chyba w tamtejszej kawiarni mi się przewinęłaś:) Łał! To jak spotkać znaną aktorkę:)

    • Tak, w niedzielę! Byłam strasznie podjarana, bo Powstanie to jedna z moich „zajawek”! 🙂

  • Anonymous

    Po co śledzić bloga, skoro wpisy pojawią się tak rzadko, że nie ma szans na przegapienie czegoś 🙂 I zapraszam do Gdańska – to zdecydowanie najcudowniejsze miejsce na ziemi 🙂

  • uuu i ja się znalazłam w linkach poleconych, dziękuję i cieszę się, że post przypadł do gustu 🙂 Pozdrawiam!

  • Chyba muszę się podszkolić przed Halloweenowym party 😀

  • Podziwiam Twojego kota, że się tak dumnie prezentuje w kokardzie. Nie próbował jej zdjąć? 😉 Co do książek, to ostatnio przeczytałam „Na jednej linie” Wandy Rutkiewicz. Jeśli górska tematyka choć trochę Cię interesuje, to polecam. A zmieniając temat, sięgnij po „Czarna Wołga – Kryminalna historia PRL”.

  • A ja mieszkam w Warszawie i nadal uważam, że Wrocław to najpiękniejsze miasto w Polsce! 🙂 Chociaż moja mama uparcie przekonuje mnie do Krakowa.. Natomiast o Warszawie jeszcze nie słyszałam chyba opinii, że jest piękna. Twoja jest pierwsza ;D

    • widzę, że nie tylko ja jeszcze nie słyszałam opinii, że Warszawa jest piękna xD

  • Marta, przepraszam za zdublowany komentarz. Mam słabe łącze i po prostu wysłało się podwójnie.

    Co do tego, co mówiłam wcześniej – Muzeum Powstania Warszawskiego naprawdę warto zobaczyć.

  • Trochę wstyd się przyznać, ale czytam teraz „80 dni żółtych” …

  • Anonymous

    Polecam „Czarna bezgwiezdna noc” Stephena Kinga (tak, wiem że ten autor jest już wszędzie). Książka ma w sobie cztery historie i wszystkie są mocno wciągające 😉

  • Łał, strasznie mi miło, że trafiłaś na mojego bloga (i że spodobały Ci się moje sposoby na chandrę). Dzięki za podlinkowanie! 🙂
    Kot w kokardzie prezentuje się niesamowicie 🙂

    Pozdrawiam i czekam na vlogi!

  • Na razie nie miałam okazji wybrać się do tego muzeum 😉 ale przy najbliższym wolnym mam zamiar. Twój post jeszcze bardziej mnie do tego zachęcił 😉

    + jest mi bardzo miło, że dodałaś link do mojego bloga 😉 Czytając Twoje posty nigdy nie przypuszczałam, że do mnie zajrzysz 😉 Pozdrawiam 😉

  • Kasia

    Piątki z Martą to świetna seria. Ostatnio miałam małe zaległości z czytaniem blogów, głównie z powodu zepsutego komputera ale powoli nadrabiam zaległości i taki wpis jak ten przy okazji pozwala mi podejrzeć kilka nowych rzeczy w internecie. Można się dowiedzieć do tam u Ciebie, jak aktualnie wszystko aktualnie ogarniasz i co sie tam dzieje. Co do YouTuba, to wiem, że masz dużo obowiązków ale mam nadzieję, że jak wszystko się uspokoi to do nas wrócisz bo juz się nie mogę doczekać.
    Poza tym takie wpisy też mnie bardzo motywują. Bo jak się tak naczytam, że tyle sie u Ciebie dzieje, tyle rzeczy robisz, nad tyloma projektami pracujesz jednocześnie a spojrzę na swoje życie i zobaczę, że tak właściwie to nic nie robię to pojawia się taka myśl, że przecież ja też mogę. Nie robię tego dla kogoś tylko dla siebie i mi powinno zależeć na tym, żeby było jak najlepiej. Z każdym kolejnym postem pokazujesz, że jak ktoś chce to można i że się da, wystarczy trochę chęci. Jesteś niesamowita, dzięki! 🙂
    Przypomniałaś mi o moich zaległościach z czytaniem, trzeba się za to wziąć a teraz jesień, gorsza pogoda, dłuższe wieczory, więc będzie kiedy.

  • Kryształowa

    Ja w Warszawie byłam tylko raz ale mam nadzieję, że jeszcze sie kiedyś wybiorę bo chciałabym odwiedzić to muzeum.
    Podziwiam Nitkę, że dała sobie założyć tą kokardkę. Mój kot od razu by uciekł albo tak by mnie podrapał, że hoho ;d

  • Zawsze czytam kilka książek na raz, ale ostatnio zachwycił mnie Obywatel Stuhr 🙂 Dozuję sobie tę przyjemność, czytając po kilka stron dziennie. BARDZO mądra książka. Polecam każdemu.

  • wybacz, że nie odniosę się do treści, ale zdjęcie, na którym walczysz z jakimś wielkim żółtym pokrętłem jest wspaniałe 😛
    ja z kolei nigdy nie byłam w warszawie!

  • Anonymous

    Właśnie wspaniałe jest to, że zamieszczasz wpisy tak często! Na inne blogi można wejść raz w miesiącu i nie zawsze jest jakiś nowy post, a u Ciebie spokojnie cały czas pojawiają się nowości. Systematyczność, to jest to. Brawo, oby tak dalej!! 🙂

  • Dziękuję za polecenie mojego artykułu 🙂

  • Dziękuję za polecenie, M. Miło tak 🙂
    ps: Stylowa kokarda! 😉

  • Nigdy nie byłam w Warszawie. Będzie trzeba to nadrobić, w tym roku może już nie, ale w przyszłym owszem!
    Kot z kokardką! Cudo!
    Linki sobie przeglądnęłam. Dodałam Cię do obcerwowania na LCz. Kiedyś też brałam udział w tej akcji – przeczytaj ile masz wzrostu. W pewnym momencie jednak o niej całkowicie zapomniałam, ale czytać nie przestałam. Akurat jest to mój jeden jedyny nałóg. Nawet sobie policzyłam ile książek udało mi się przeczytać w tym roku – właśnie zaczynam 52 pozycję 🙂 Jest to książka autora Chochlika Poligraficznego – dużo przydatnej wiedzy o DTP, składzie książek, plików graficznych.

  • Mieszkam aktualnie w Krakowie, studiowałam w Poznaniu, urodziłam się w Jeleniej Górze, a dom rodzinny mam w Przesiece (cudna górska miejscowość turystyczna w Karkonoszach, nieopodal Jeleniej właśnie), natomiast moja mama mieszka aktualnie pod Warszawą… I najbardziej jestem zakochana jednak w rodzinnym Dolnym Śląsku, mimo, że Wrocław słabo znam, ale nie da się ukryć, że jest piękny. Kraków jest wg mnie niepowtarzalny i jest miastem, w którym idzie się zakochać. Warszawy jakoś nie lubię. Nie zaprzeczę, że ma swoje miejsca i moment, ale całościowo do mnie nie przemawia.

    a właściwie to miałam tylko o książce napisać xD czytam teraz „Lekcje Madame Chic” Jennifer L. Scott, którą mnie zainspirowała bodajże „niebalaganka” i gorąco polecam tą pozycję! 😀 inspirująca bardzo :3 (http://lubimyczytac.pl/ksiazka/176835/lekcje-madame-chic-opowiesc-o-tym-jak-z-szarej-myszki-stalam-sie-ikona-stylu)