Tyle moich wpisów przeczytaliście, że aż wstyd, że mnie nie znacie. #PiątekzMartą to nowa seria notek, w których dzielę się linkami ciekawszymi niż Koka, hera, LSD, polecam najlepsze rzeczy na świecie i mówię Wam, co warto dotknąć, a czego lepiej kijem nie ruszać.

marta piątek z martą marta hennig marta vloguje marta pisze blog zwykłej blondynki

#PODSUMOWANIE TYGODNIA

Ten tydzień był dla mnie… za intensywny. Mnóstwo stresów, które się nagromadziły, sprawiło, że przez chwilę bałam się, że mam mini zawał – w środę od rana do wieczora bolało mnie serce. Na szczęście byłam już u lekarza i okazało się, że to „tylko” nerwobóle – więc na razie nie znikam z tego świata. Co nie zmienia faktu, że chyba powinnam w święta trochę odpocząć… Dostałam tableteczki na stresik i mam się wyluzować, co oczywiście przy moim charakterze wiercityłka nie ma szans bytu.

Na zajęcia z prezenterki radiowej muszę nagrać godzinną audycję – pomyślałam, że jak wyjdzie fajnie, to może się pochwalę na blogu? O ile wyjdzie przyzwoicie!

Dotknęłam też gitary elektrycznej (nie po raz pierwszy, ale pierwszy raz bez zniechęcania się po pięciu minutach), bo Patryk wyczarował mi utwory The Beatles w grze Rocksmith. Na razie idzie mi tragicznie (trafiam w co dziesiątą nutę), ale nie od razu Rzym zbudowano, prawda? W każdym razie, w rzępoleniu i fałszowaniu jestem całkiem dobra.

Cały czas chodzę też w mojej nowej baseballówce, bo się w niej totalnie zakochałam. Poprosiłam producenta, żeby na piersi nadrukował mi „M” (pierwotnie było „A”) i teraz bluza jest jeszcze bardziej moja!

Ten tydzień to też pierwszy konkurs na moim blogu – zachęcam do udziału, bo trwa do wtorku (KLIK). Przysłaliście mi już kilkanaście odpowiedzi i wrzucam je na razie do jednego folderu (nie chcę czytać, żeby potem nie wykazać się jakąś sympatią, Patryk zakryje mi też imiona i adresy mailowe).

I WRESZCIE kupiłam sobie książkę, którą chciałam mieć od dawna. Jedyną autoryzowaną biografię The Beatles!

the beatles hunter davis biografia książka o

# LINKI

7 przekłamań i mitów z polskiej historii, których nauczyli cię na lekcjach historii – KLIK
O wspaniałych doświadczeniach – inspirujący wykład na TED (filmik) – KLIK
Motywacyjna tapeta od OneLittleSmile – KLIK
Bardzo ją lubię i jest dla mnie Perfekcyjną Panią Domu (ocet, ocet, ocet!) – KLIK
Edyta napisała świetny wpis o 40 życiowych lekcjach, które są już za nią. Warto przeczytać! – KLIK

10 argumentów za tym, że znalazłaś Tego Jedynego (ENG) – KLIK
29 sposobów na kreatywność (ENG) – KLIK
21 rzeczy, które powinieneś zrobić przed skończeniem 21 lat (ENG) – KLIK
Jak wyglądał dzień kreatywnych ludzi? (infografika ENG) – KLIK
Przepis na mini-pizze z kalafiora (ENG) – KLIK

A tutaj coś w sam raz na weekend – czy naprawdę alkohol to świetna zabawa (śmieszne i niestety prawdziwe :D) – KLIK

#SERIALE

Jest mi bardzo smutno, ponieważ skończyłam oglądać już serial House of Cards. Jeśli ktoś z Was jeszcze tego nie widział, to MUSICIE to obejrzeć, jest genialny! Mnóstwo napięcia, zwrotów akcji, świetne teksty i dobrzy aktorzy – nie mogliśmy się z Patrykiem od tego oderwać i w weekend obejrzeliśmy cztery odcinki prawie pod rząd (jeden trwa około godziny). Tematyka może nie wydawać Wam się ciekawa (chodzi o grę polityczną), ale w tym wydaniu jest arcyinteresująca – głównie przez bohatera, w którym się zakochałam (te zwroty prosto do kamery, mój Boże!).
Serial tak mi się spodobał, że od razu załatwiłam sobie książkę, na której był wzorowany.

house of cards domek z kart kevin spacey serial najlepszy
House of Cards, prod. Netflix

# WIDEO

INSPIRUJĄCO
Ten krótki filmik inspiruje bardziej, niż tysiąc wykładów na TEDzie. To doskonały przykład na to, że starość nie oznacza tylko moherów, jeżdżenia autobusem o siódmej rano i bolących kości. Oglądałam go już kilka razy i za każdym razem czuję się zmotywowana, zainspirowana i… zawstydzona, że mi się czasami nie chce, albo mówię, że na coś już jest za późno. Paddy udowadnia, że nigdy nie jest za późno!
Dla niecierpliwych – przewińcie do 1:25.


ŚMIESZNIE
Szczery zwiastun, czyli jak wyglądałby trailer do filmu, gdyby wszyscy mówili prosto z mostu. Nie wiem, czy oglądaliście Władcę Pierścieni (jeśli nie, to drżyjcie, bo ja oglądałam tysiąc razy, czytałam jeszcze więcej i jestem ogromną fanką Tolkiena), ale ten zwiastun trzeba obejrzeć.
„Gdy budzi się zła wagina, ten hobbit i jego boys band fantasy muszą zniszczyć jej biżuterię”;
„Ci bohaterowie wyruszą… na jedenastogodzinną reklamę Nowej Zelandii”



CZEKAM
Od kiedy zobaczyłam trailer disneyowskiego filmu Maleficent, opowiadającego losy złej wróżki ze Śpiącej Królewny… siedzę jak na szpilkach, bo chciałabym już to obejrzeć! Nie pomaga fakt, że gra tam Angelina Jolie, którą bardzo lubię (i która jak zwykle wygląda ślicznie).

# MUZYKA

Strasznie mnie śmieszy fakt, że ostatnio mam fazę na punkcie piosenki, której nigdy nie lubiłam. Za każdym razem, kiedy Patryk mi ją puszczał, czułam, że zaraz trafi mnie szlag – a w najlepszym wypadku pojadę do Kalifornii i uduszę Green Day za nagranie tej piosenki. Ale.. od paru dni słucham jej bez końca! Początek jest wolny, ale potem… poezja.
Zacznijcie od 0:45

U mnie zawsze w głośnikach jest Demi, tym razem w kółko Trainwreck:



# KSIĄŻKI

zeszyt ciekawy fajny ładna okładka laptop herbata

Z czystym sercem mogę Wam polecić książkę – wywiad z seksuologiem Lwem- Starowiczem „O mężczyźnie”. Tylko uprzedzam, żebyście miały trochę dystansu i nie wymyślały zaraz różnych teorii spiskowych o swoich facetach.

Kolejną dobrą książką jest „Jutro przypłynie królowa” Macieja Wasielewskiego. Reportaż z wyspy, na której wszystko wygląda… inaczej. A związki między ludźmi są, prosto mówiąc, chore.

Znajdziesz mnie:
FACEBOOK || NEWSLETTER || ASK.FM || YOUTUBE

Przeczytaj także: