Piątek z Martą #69: auto bez prawka, kocia miłość i co u mnie działo

Dwadzieścia sześć.

Do zakochania jeden krok…

Podobno za wszystko odpowiedzialny jest mały, gruby facet w pieluszce, który strzela w ludzi jak nienormalny. Pyk, i masz strzałę w tyłku. A potem nagle patrzysz na kogoś i twoje serce dostaje ataku padaczki, niemiłosiernie obijając lewe płuco. Twoja cała elokwencja znika tak szybko, jak hamburger w paszczy Amerykanina, a jedyne, co jest w stanie wydukać to: „Cześć miłości mego życia. Mam na imię ziemniak”. Cholera. Znów się zakochałeś! […]

Notki nie będzie!

Publicznie ogłaszam bunt blogowy, bunt notkowy i bunt czysto młodzieńczy. Dzisiaj notki nie będzie, bom harowała jak dziki osioł i zmęczona jestem bardziej, niż mój kot po przebiegnięciu odcinka od fotela do miski z żarciem i z powrotem. A uwierzcie, sapie wtedy te moje futrzaste siedem kilo bardziej niż dwa parowozy.  Ale czy mogę ogłosić bunt młodzieńczy? Wszakże zostało mi tylko ostatnie naście, a potem nadejdzie to słowo, które rozpoczyna się na literę D. I nie, nie chodzi mi o tę część ciała, na której teraz siedzicie. Nie. A właściwie, to o co mi chodzi? […]

Dlaczego kobiety nie uprawiają sportu?

Chociaż wszystkie pisemka przeznaczone dla płci pięknej trąbią o tym, jak to modnie być fit, mało która się tym przejmuje. Oglądając serial i jedząc kolejną tabliczkę czekolady narzekają na to, że tu i tam urosło im się za bardzo, a w niektórych miejscach pojawił się celluit i rozstępy. Wymyślają też kolejne powody, dla których nie mogą – niestety, oczywiście – uprawiać sportu. Koniec tych bzdur. Kobieto! Odłóż frytki i rusz tyłek! […]

Jak zostałam prawie-dziennikarką

Jak Boga kocham, na początku chciałam być archeologiem. Miałam siedem lat i łaziłam wszędzie z segregatorem pełnym Wally Zwiedza Świat i starym, chyba nawet zakupionych gdzieś na boku od ruskich, aparatem babci. Marzyłam o Egipicie i byciu drugim Carterem, tylko takim w spódnicy, odkrywającym grób Tutenchamona. Trzy lata później wszystko uległo zmianie – dołączyłam jako szczęśliwa dziesięciolatka do szkolnej gazetki… i BUM. Tak to się właśnie zaczęło… POCZĄTEK WZRUSZAJĄCEJ HISTORII […]

Policz do jedenastu.

Czekolada zaprosiła mnie do zabawy, więc nie sposób było odmówić, zresztą – niegrzeczna raczej nie bywam.  Trochę zwlekałam z publikacją, ale zawsze było coś, co mnie od niej odciągało.. w każdym razie, już jest: […]

Hejka, jestem pustakiem!

Ich pierwszy znak rozpoznawczy, to śmiech. Głośny, skrzekliwy, w cholerę irytujący, przypominający rżenie spanikowanego konia. Podobna jest też ich mowa: używają miliona wykrzykników, gestykulują niczym porażone prądem i ekscytują się nowymi butami ze szpilą, która mogłaby przeszyć nasze gardełko z taką łatwością, jak nóż wchodzi w masło. Siedzą na fejsie, łażą na melanże co piątek i spędzają cały weekend próbując przypomnieć sobie, jak nazywał się ten facet, który na dyskotece sprawdzał, czy nie mają raka piersi. Własnoręcznie.  To one – krejzolki jak się […]

Kiedy ktoś złamie ci serce…

Zaczyna się jak kadr z romantycznego filmu: powolne spotkanie się spojrzeniami, zatrzymany czas i idiotyczny wyraz twarzy. Następnie wiele dni starań, spacerów pod jego/jej oknem, przypadkowych spotkań tam, gdzie ona/on chodzi, próba nawiązania przyjacielskich relacji, mimowolne wyznanie uczuć i… KOSZ. Taki wielki, z dużych liter, bolący i upokarzający, który sprawia, że resztę dni siedzimy w domu, tyjąc, chlipiąc nocą i słuchając miliona durnych piosenek o nieszczęśliwej miłości, próbując pogodzić się z dołującą prawdą: nasza wielka miłość ma nas głęboko w dupie. […]

Niezrozumiała natura kobiet.

Mówią „tak” tylko po to, by zaraz powiedzieć „nie”. Obrażają się bez słowa wyjaśnienia., wygadują najbardziej złośliwe rzeczy pod słońcem na swoje ukochane przyjaciółki i potrafią rozpocząć wojnę tylko dlatego, że jakaś inna ma takie same buty. Znają wszystkie plotki w obrębie pięciu kilometrów od miejsca zamieszkania, codziennie rano potrzebują przynajmniej czterdziestu minut, by się przygotować do wyjścia i kochają dodawać swoje słit focie na portale społecznościowe. A, i zapomniałabym – mają cycki. Kobiety. Czy znajdzie się jakiś mężczyzna, który je zrozumie? […]

Ludzie, którzy zasługują na stryczek.

Istnieją takie osoby, które gdy otworzą usta wkurzają tak, że masz ochotę jak najszybciej ich związać i wsadzić w najbliższy lot na Księżyc – bez zapasu tego śmiesznego jedzenia dla kosmonautów i możliwości powrotu.  Ludzie, którzy nie wiedzą nic, ale i tak mówią, podnosząc innym ciśnienie i sprawiając, że normalny człowiek czuje żądzę mordu większą, niż Jason w filmie Piątek Trzynastego. A to wszystko dlatego, że są tak cholernie irytujący… […]