Dwadzieścia sześć.

Nowy lokator, czyli miałam kota, a teraz mam dwa.

Głupota zaczyna się… w gimnazjum?

Rozumiem, że się ma pusto we łbie. Całkowicie jestem w stanie pojąć, że to okres buntu polegającego na powiedzeniu mamie, że nie będzie się prało własnych skarpetek, nienawiści do Disney Channel i pokazywanie oryginalności poprzez kupowanie ubrań w sieciówkach, w których kupują wszyscy. Ja wiem, że w gimnazjum piorą mózgi i robią z nich niezbyt smaczne kotlety mielone, które potem serwują za 5 złotych polskich na stołówce szkolnej. Zdaję sobie też sprawę, że te podręczniki, w których jest teraz mało obrazków, a dużo pitolenia o niczym ogłupiają i wypieraj […]

O szaleńcu, który się we mnie zakochał

Dawno, dawno temu, za górami, za wielką, trochę brudną rzeką i morzem zielonych lasów, mieszkał sobie szczęśliwy pan P. Żył niczym król, śpiąc do szesnastej w weekendy, do późna grając w gry, siedząc na fejsie i mrucząc pod nosem niemiłe komentarze na temat wszystkich ludzi na tej planecie oraz co chwila bazgrząc w fotoszopie coś o wiele bardziej ambitnego, niż korekta czyichś pryszczy na zdjęcie profilowe. I dalej byłby, cholera, bardzo szczęśliwy, gdyby nie to, że na jego drodze stanęła blondynka, czyli że ja, oczywiście.No przyszła mała menda, i wszystko mu popsuła. […]

Boję się lumpeksów!

Środa, godzina dziesiąta. Z podnieceniem coraz szybszym krokiem zmierzam do szklanych drzwi, które mają mi otworzyć wrota do niezwykłego świata, pachnącego starszą. spoconą panią i gromadą sikających kotów. Krainy rzeczy niechcianych, rozciągniętych i z podejrzanymi plamami, których pochodzenia nie chcę znać, bo dbam o swoje zdrowie psychiczne.Wbiegam do środka, chwytam koszyk i łapczywie rzucam się wieszaków. Obok mnie coraz szybciej ubrania przesuwa potężna pani po sześćdziesiątce, która co chwila wali mnie z łokcia – niby niechcący, rzecz jasna – i chrząknię […]

5 grzechów głównych mężczyzn.

Załóżmy, że jest cudownie: trzymacie się za rękę, jak na wzorową parę ze statusem związku na fejsbuku przystało, oglądacie film, gaśnie światło a atmosfera robi się bardziej romantyczna niż cała saga Zmierzchu razem. Kiedy wreszcie ona daje ci dojść do słowa, po godzinnej tyradzie na temat tego, że zmieściła się w spodnie rozmiar S, a jej koleżanka wygląda okropnie w nowym kolorze włosów, mówisz zdanie i… czar pryska. Dziewczyna wyrywa rękę, odwraca się tyłkiem, robi minę, która zwiastuje ci śmierć i zaczyna groźnie milczeć. I chociaż pierwszy raz wre […]

Jak blondynka robiła wywiad z gwiazdą

Powiedzieli: zrób. Więc zebrałam się w sobie i zrobiłam, przechodząc wcześniej piekło totalne na poziomie, któremu nie podołałby nawet sam Lucyfer razem ze swoimi czerwonymi kumplami z widłami w kopytach. Nic, że nie miałam transportu, rozmowę nagrywałam moim poobijanym telefonem, a stres zabrał mi co najmniej sześć lat mojego życia, dodał pięciu zmarszczek nad okiem i spowodował, że na sto procent mam wrzody.Ale tak to jest, jak się blondynka zabiera za rozmowy z selebritis! […]

O tym, że kobiety też śmierdzą.

Wiem, że nasz prekursor podrywu na romantyka, Adaś Mickiewicz, uważał, że kobieta to piękna dusza w pięknym ciele, która zawsze myje ręce po wizycie w łazience i zdaje sobie sprawę, że majtki się pierze, a nie przewraca na drugą stronę i nosi dalej. Rzeczywistość jest jednak bardziej brutalniejsza niż wiadomość o tym, że czekolada light też tuczy, mimo tego, że podobno jest lajt:  mimo, że jesteśmy śliczne jak kwiatuszek, nie jesteśmy idealne. A to, cholera, niespodzianka! […]

Jak wszyscy zmarnowaliśmy wakacje.

Czerwiec to taki miły miesiąc – pod jego koniec wszyscy się cieszą, balują, rozbierają do koszulek na ramiączkach i upijają się na imprezach rozpoczynających wakacje tak bardzo, że w sumie potem nie pamiętają, jak to się stało,  że wrócili do domu. W lipcu większość narzeka, że jest za gruba i usilnie próbuje wcisnąć się w swoje stare bikini, które pęka z charakterystycznym dźwiękiem, przypominającym trochę jęk rozpaczy – zresztą, postawcie się sami w sytuacji majtek, które ktoś usilnie wciska na o wiele za duży tyłek… boli, prawda?Do połowy sierpn […]

Zmutowane dzieci dziennikarstwa

Dziennikarstwo – przez jednych zawód uwielbiany, przez innych – zwłaszcza tych, którzy znajdują się na stołku – znienawidzony.  Jednak nawet w tym hermetycznym światku pełno jest wynaturzeń i mutacji, o których ludziom się nie śniło. W czasie swoich transformacji dziennikarstwo spłodziło wiele potworów, które chodzą po świecie, wtrącają długi nochal we wszystko i dumnie nazywają siebie reporterami…  nawet, jeśli koło reportera nawet nie stali. […]

Są takie dni, kiedy chcę wszystkich wystrzelać.

Zza malowniczej, zielonej górki, jakich pełno we wszystkich ckliwych filmach o miłości i większości bajek dla dzieci, w których bohaterowie jeszcze nie zabijają siebie nawzajem, powoli wystaje uśmiechnięte słonko. Ptaszki wesoło świergocą do siebie na temat tego, że sąsiad spod piątki zdradza swoją żonę w każdy czwartek, drzewka szumią uspokajająco, a ja zostaję – na pewno nie łagodnie – obudzona przez cholerny budzik, który wyje gorzej, niż facet, który uderzy stopą o kant biurka.Kiedy wyglądam przez okno, ptaki urywają swoje trele w pół nuty, a słońce z prz […]