#Priorytety. Moje plany na maj!

Czujecie to w powietrzu? Wiosnę, ciepło, słońce i przede wszystkim – chęć do robienia czegokolwiek? Nie? A ja owszem! I w dzisiejszych #priorytetach opowiem Wam, co z tą moją chęcią mam zamiar zrobić.

Nie będzie chyba dla nikogo zaskoczeniem, że lubię planować. Tak po prostu. Nie dlatego, że chcę mieć wszystko pod kontrolą, albo że chcę żyć od linijki, bo nie chcę.

Ale planowanie właśnie pozwala mi zjeść ciastko i mieć ciastko: jednocześnie się realizować i spełniać, pracować oraz tak to wszystko ogarnąć, żeby też spontanicznie odpoczywać i robić rzeczy dla siebie.

Chociaż nie czarujmy się: nie zawsze jest tak łatwo i optymistycznie. Nie zawsze jesteś w stanie wszystko pogodzić, i nie zawsze w ogóle cokolwiek planuję, bo czasami mam taki nieogar w życiu, że mam wrażenie, że żaden kalendarz – nawet najlepiej wypełniony – tego nie odczaruje.

Ale teraz jest dobrze. Dlatego z pełną przyjemnością mogę Wam przedstawić, co takiego planuję w maju.

MOJE PRIORYTETY. MAJ.

Maj jest dla mnie szczególnym miesiącem. Już piętnastego ma premierę moja druga książka… i jednocześnie premierę ma też moja płyta z treningami, którą tym razem od zera robiłam samodzielnie – to znaczy bez żadnych partnerów, sponsorów ani innych podmiotów.

Tylko ja i drużyna z którą pracuję. Nikt więcej. I wiecie co? Jestem bardzo podekscytowana, bo jestem naprawdę dumna z tego, co zrobiliśmy! Więcej info o książce i płycie tutaj.

Wiecie, zawsze gdy piszę „priorytety” – zastanawiam się, co będziecie myśleć, czytając te punkty. I tak sobie wyobrażam, że pewnie w tym miesiącu pomyślicie sobie, że jestem strasznie nudna. Ale wiecie co? Cholernie dobrze mi z tym! Odrobina zwykłych zajęć to właśnie to, czego potrzebuję!

W maju zamierzam:

  • OGARNĄĆ OGRÓDEK. Tak, mam ogródek! Działko-ogródek, pod mieszkaniem. Taki wiecie, do siedzenia i czytania książek, robienia grilla i spędzania w nim czasu… o ile go uprzątniemy. Ogródek od kiedy kupiliśmy mieszkanie wygląda jak dżungla, w której mógłby się zgubić nawet pan Cejrowski. W związku z tym w maju chcemy go ogarnąć na tyle, żeby można było z niego korzystać. O „instaogródku” z lampionami, super-krzesłami i innymi pierdołami nawet nie marzę, bo do tego daleka droga. Najpierw trzeba zrobić przyziemne rzeczy – jak np. miejsce na to, żeby w ogóle do niego wejść i nie wpaść w krzaki.
  • ODHACZYĆ KOLEJNE PUNKTY NA ŚLUBNEJ LIŚCIE. Mimo, że panna młoda ze mnie nie najlepsza (o czym możecie przeczytać tutaj), to jednak trzeba się w końcu tym ślubem trochę zająć. W tym miesiącu chciałabym znaleźć fotografa, który zrozumie, że nie chcę romantycznej sesji w lesie ani w ogóle sesji, a tylko reportaż. Poza tym chcę też usiąść na tyłku i zająć się organizacją, bo jak Wam już pisałam – skoro już robię ślub i wesele, to chciałabym je zrobić po swojemu, a to oznacza, że w plenerze. Bo tak sobie wymyśliłam. Już wstępnie wiem, co trzeba załatwić, ale wypadałoby to jednak trochę bardziej uporządkować.
  •  PRZEORGANIZOWAĆ MIESZKANIE. Po kilku miesiącach – dokładnie czterech – bez remontów, okazało się, że pośpieszne urządzone mieszkanie (pod tytułem: połóżmy to tu, a tamto tutaj) nie do końca nam odpowiada i chcemy dokonać pewnych zmian. Między innymi zamienić biuro z salonem miejscami i zagospodarować ostatni pokój, który ciągle służy za przechowalnię. Wszystkiego.
  • CZYTAĆ. DUŻO. Może nie wagonami, bo niestety nie jestem w stanie, no ale 4 książki nie związane w żaden sposób ze sportem albo żywieniem chciałabym przeczytać. I oprócz tego dwie książki związane z moim zawodem. Jeśli to mi się uda – będę bardzo zadowolona. A osobny wpis o czytaniu właśnie szykuję 🙂
  • PISAĆ COŚ INNEGO. Od długiego czasu tli mi się w głowie pomysł na napisanie czegoś innego – nawet nie po to, żeby to wydać, tylko dla siebie – i chyba dojrzałam do tego, żeby odpalić edytor tekstu i po prostu sobie coś tam naskrobać.
Fot. Fotografia dla biznesu Agata Matulka
  • PODJĄĆ MĘSKĄ DECYZJĘ. I zapisać się na pewne szkolenie, a potem je ukończyć. Może niekoniecznie jeszcze w maju, ale przynajmniej zacząć je realizować!

A JAKIE SĄ TWOJE PRIORYTETY?

I standardowo – pytam Was o to, jakie Wy macie priorytety dotyczące Waszego życia w tym miesiącu? Macie jakieś plany? Czekam na Wasze komentarze, to zawsze jest dla mnie inspirujące – podejrzeć, jakie cele mają inni 🙂