Ludzie mają różne tradycje.
Jedni liczą potrawy na wigilijnym stole, inni w każdą rocznicę chodzą na randkę do tego samego miejsca, a kolejni zawsze puszczają konkretną piosenkę w swój ulubiony dzień. Ja natomiast tradycję mam jedną – w okolicy moich urodzin na blogu piszę kolejny wpis podsumowujący ostatni rok. Nie w Sylwestra, nie w grudniu, tylko właśnie – na urodziny.

I chociaż to już tradycja, to w tym roku mam niezwykły problem z napisaniem tego wpisu. Próbuję od środy. Siadam, włączam edytor, wzdycham, wypijam herbatę i wyłączam.

W tym roku działo się tak dużo, że nie wiem od czego zacząć. Jeśli miałabym jakieś tabliczki jak jurorzy z Tańca z Gwiazdami, to powiedziałabym, że częstotliwość różnych zdarzeń i ich ilość to takie 10/10. Nie miałam oddechu, co ogólnie mi nie przeszkadzało i cieszyło – ten rok to niesamowity rozwój dla mnie – ale też czasami stawało się dokuczliwe, o czym wam wspominałam w niektórych postach. Takie przeciążenie też się jednak przydało, bo zaczęłam doceniać zdrowie psychiczne i walczyć ze stresem i stanem „ciągle nie mam czasu, bo jestem zajęta”. Czasami idzie mi to lepiej, czasami idzie mi to beznadziejnie, no ale przynajmniej do przodu.

CO SIĘ ZDARZYŁO W CIĄGU TEGO ROKU?

1. Przeprowadziłam kolejny, większy trening.
Rok temu napisałam w podsumowaniu, że przeprowadziłam swój pierwszy, grupowy trening. W tym roku przeprowadziłam kolejny i to w ramach Dni Sportu na Uniwersytecie Ekonomicznym. Co więcej, za dwa tygodnie przeprowadzę trening zorganizowany tylko przeze mnie, a na niego przyjdzie całkiem sporo osób (nie mówię, ile przewiduję, bo nie chcę zapeszyć!)

2. Doświadczyłam straty.
W grudniu zmarł mój trener. Mimo tego, że od dłuższego czasu już przecież nie trenuję w Żaganiu, strasznie mnie to ruszyło. Nie, czekajcie. To mnie ruszyło niewyobrażalnie – tak, że sama nie przypuszczałam, że tak mocno. Nie uświadamiałam sobie, jak bardzo mnie ukształtował i nie zdawałam sobie sprawy, jaką ważną był postacią w moim życiu, dopóki nie odszedł. Za każdym razem, kiedy idę na cmentarz, mam wyrzuty sumienia, że dopiero po jego śmierci doceniam jego obecność – i źle się z czymś takim po prostu żyje.

3. Postawiłam na rozwój.
Skończyłam dwa długie kursy, zdobyłam kolejne tytuły, uzupełniłam biblioteczkę o kilkanaście profesjonalnych książek, byłam na pierwszej konferencji fitness i cały czas pogłębiam wiedzę. Skończyłam kolejny rok na studiach, które były najlepszym wyborem w moim życiu. Jestem z siebie dumna, bo ciągle mi się chce. I ciągle mi tej wiedzy mało.
13880211_600773720103001_4333114320260865255_n4. Piszę książkę.
Chciałam napisać „podpisałam umowę z wydawnictwem”, ale ja chyba sama do końca w to nie wierzę, więc na razie wolę mówić o tym w czasie teraźniejszym. Odetchnę, jak już wyślę całość i zacznie się składać. Wtedy będzie czas na jaranie się, chociaż ja już tak naprawdę jaram się teraz. Cały czas. 🙂 🙂 🙂

5. Byłam w telewizji i gazetach
I to tym razem nie jako dziennikarz. W tej większej telewizji z okazji wizyty w Teleranku, w tej mniejszej, lokalnej, w wejściu na żywo. Trochę się stresowałam, ale z perspektywy czasu – nie ma czym.
14390620_968655369928145_828928790090027373_n
Mam wrażenie, że to nagrywanie zestawów ćwiczeń na kanał tak mnie otworzyło i sprawiło, że nie mam większych problemów z kamerą, niezależnie od tego, czy lecimy na żywo, czy też nie. Wylądowałam nawet w czasopiśmie młodzieżowym, co z jednej strony bardzo mnie bawi, a z drugiej jest po prostu fajnym doświadczeniem i uważam, że lepiej być niż nie być 😀

12920511_853590594767957_8809683933406045052_n 14479676_1010971092363239_5450867564830799267_n
Podsumowując:

to był MEGA UDANY ROK!

15037357_1022661351194213_5106920754482537131_n

 

 

  • Asia.

    Gratulacje Marta tak po prostu po ludzku życzę Ci wszystkiego najlepszego bo jeszcze nie miałam okazji 🙂 . Cieszę się, że spełniasz swoje marzenia i powodzenia w spełnianiu kolejnych bo wiem, że Twoja głowa jest jeszcze pełna pomysłów ! Bądź szczęśliwa jeszcze bardziej, wszystkiego dobrego <3

  • Weronika

    Marto, jesteś fantastyczną, inspirującą kobietą! Bardzo się cieszę, że ten rok był dla Ciebie tak udany. Oby każdy następny również był powodem do radości. Nie mogę doczekać się Twojej książki, odkąd o niej napisałaś:) Powodzenia, uściski:)

  • Marcela

    Marta jesteś niesamowita.
    Życzę Ci kolejnych sukcesów i niestygnącego zapału. Nie ukrywam, że jestem bardzo ciekawa Twojej książki.
    Ja za 2 miesiące również skończę 23 lata, ten post skłonił także mnie do refleksji nad tym co wydarzyło się w moim życiu przez ostatni rok, szału nie ma, choć są takie dwie rzeczy, z których jestem bardzo bardzo zadowolona.

  • Marta W.

    Sto lat, niech żyje nam! Spełnienia marzeń i szybkiego pisania wydawania czy czego tam jeszcze. (Czekam z niecierpliwością )
    Cudowny rok!

  • Agnieszka

    Wszystkiego najlepszego Marta! 🙂
    Właściwie to te Twoje urodzinowe wpisy uświadamiają mi jak długo jestem już z Twoim blogiem, bo pierwszy, który pamiętam to ten na 19 lub 20 urodziny. I lata mijają, a ja wciąż wchodzę na ten blog, sprawdzając czy czasem Marta nie wrzuciła nowego wpisu 😀
    Pozostaje mi życzyć Ci dalszego rozwijania się, jeszcze więcej prowadzonych przez Ciebie treningów i wydania książki, na razie tej jednej, a w przyszłości kolejnych. Żebyś zawsze była taka jaka jesteś i, co najważniejsze, żeby zawsze Ci się chciało chcieć <3

  • randkiswatki

    Wszystkiego najlepszego …Gratulacje tak wspaniałego roku.Pozdrawiam serdecznie

  • Karyna

    Wszystkiego najlepszego! Oby kolejny rok też obfitował w sukcesy :)))

  • Jeszcze raz wszystkiego najlepszego 🙂 Jesteś jedną z najbardziej zaradnych osób, które czytam. I masz mały motorek w tyłku, bo ja nie widzę innego wytłumaczenia na to, że robisz aż tyle i masz tyle siły i pozytywnej energii 😉 Uwielbiam u Ciebie takie podsumowania, bo dajesz mi porządnego kopa do działania 🙂

  • Ulka Szpulkaa

    Marta , wszystkiego najlepszego ! <3 Kobieto , jesteś moja Number One !
    (najlepsza motywatorka do ogarniania życia ) Ściskam <3

  • same sukcesy 🙂 oby tak dalej Marta 🙂 i wszystkiego dobrego 🙂

  • Marto! Jeszcze raz wszystkiego, ale to absolutnie wszystkiego najlepszego :)!

  • Roksana

    Wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń! Chociaż już pewnie większość spełniłaś lub jesteś na drodze do spełnienia 😉 Jestem pełna podziwu i gratuluję sukcesów! Sto lat 🙂

  • O czym będzie książka?

  • Wszystkiego najlepszego Marta! Czytam Twojego bloga od ponad 2 lat i ciągle nie mam dość 😀 Więc trzymam kciuki, żeby wszystko nadal układało się dobrze w Twoim życiu i na twoich blogach. Cieszę się, że jesteś i że pewnego dnia buszując w internecie odkryłam Twoją stronę.

  • Mikrożycie (www.mikrozycie.pl)

    Sto lat i jeszcze lepszego kolejnego roku!:)

  • Spóźnione sto lat! Wszystkiego najlepszego i życzę powodzenia ze wszystkimi projektami!

  • Gratulacje! Samych wspaniałości i kolejnego, owocnego roku!

  • Piąteczka rówieśniczko i wszystkiego najlepszego! Piękny rok za Tobą, oczywiście oprócz tej straty. Potrafię wyobrazić sobie Twoje uczucia, bo widziałam jak moja siostra, która trenowała siatkówkę cierpiała po śmierci trenera. Do siaty nie wróciła, a jego zdjęcie ma wciąż w pokoju.

  • Supcio Martuś! GRATULACJE! 😉 <3 I wszystkiego naj naj naj! 😉

  • Jakub

    Wszystkiego Najlepszego Marta 🙂 . Rzeczywiście wiele się u Ciebie dzieje – niestety z czasem muszą nas spotykać i te rzeczy których nie chcielibyśmy przezywać. Na szczęście możemy cieszyć się z tych chwil, które mogliśmy spędzać z osobami, które są nam bliskie. Marta a mam pytanie – czy nie myślałaś o selfpublishingu?