10 rzeczy, które powinieneś zrobić, jeśli masz 20+ lat i poważnie myślisz o swojej karierze

Pierwsze „-dzieścia” to wspaniały wiek. Wiadomo: studia, pierwsza poważna praca, trochę miłości i zarobione pieniądze, których wreszcie jest tyle, że nie zmieszczą się na jednym bilonie. Ale oprócz zabawy, warto pomyśleć o tym, żeby zacząć budować podstawy pod późniejszy sukces w pracy. Jak? Bardzo prosto. Zaczynając od tych drobnych 10 rzeczy.

Nie martwcie się, ten wpis nie będzie mega nudny. Będzie przydatny, obiecuję. A jeśli wykonacie te rady – to zaowocuje w przyszłości.

Naprawdę, nie zawsze trzeba uczestniczyć we wszystkich otwartych wykładach w mieście, skończyć staż u boku najlepszego z najlepszych albo wyjechać za granicę na Erasmusa, żeby potem mogło ci się powodzić w pracy. Oczywiście, te rzeczy pomagają – ale tak samo, jak te małe drobiazgi poniżej, które zajmą pięć minut, a mogą pomóc w twojej karierze.

10 RZECZY, KTÓRE POWINIENEŚ ZROBIĆ, JEŚLI POWAŻNIE MYŚLISZ O SWOJEJ KARIERZE

Założyć LinkedIn
Jeśli masz 20 lat i nie wiesz co to Linkedin, to jak najszybciej musisz to nadrobić.  LinkedIn to platforma, na której możesz się zaprezentować  – coś w stylu serwisu społecznościowego dla osób szukających pracy/rozwijających swoją karierę.Zakładasz konto, uzupełniasz swoje dane – doświadczenie, umiejętności, prezentujesz takie lepsze „CV” i udzielasz się w swojej branży. Pisząc artykuły jesteś w stanie zainteresować kogoś swoją wiedzą albo kreować wizerunek eksperta w swojej dziedzinie. Są też tam grupy zainteresowań i fora, w których możesz dyskutować. Dodatkowo, jeśli np. Twój znajomy ma w swoich znajomych szefa korporacji, do której ty chcesz iść, to masz możliwość poproszenia znajomego poprzez LinkedIn o przedstawienie swojej osoby temu szefowi. Świetna sprawa!

Wbrew pozorom, LinkedIn nie jest tylko dla ludzi z korpo. Jest dla wszystkich. Ja też mam tam konto. Dzięki tej platformie możesz niespodziewanie znaleźć pracę, poznać nowych ludzi (którzy mogą się „przydać” – wiem, brzydko to brzmi, ale wiecie, o co chodzi).

Networking

Nie lubię tego słowa. Ogólnie chodzi o zdobywanie nowych znajomości – zwłaszcza z naszej branży. Jeżeli naprawdę interesujesz się tym co robisz i chcesz być coraz lepszy, nie ma fajniejszego i przyjemniejszego sposobu niż poznanie innych ludzi, którzy robią to co ty.

Po co? Po to, żeby się zmotywować, zainspirować i podzielić doświadczeniami. Po to, żeby nauczyć się czegoś nowego bądź nie robić czegoś, ucząc się na czyichś błędach. No i żeby poznać fajnych ludzi, których łączy ta sama pasja czy zainteresowanie.

Doszkalanie się – książki, kursyNigdy nie jest za wcześnie na naukę – w sumie, to im szybciej, tym lepiej. Kupuj książki, wypożyczaj z biblioteki, zapisuj się na ciekawe kursy, które mogą pogłębić twoją wiedzę albo nauczyć nowej rzeczy. Ale pamiętaj – szanuj swój czas i swoje pieniądze. Co to znaczy? Powiem na moim przykładzie: w sieci znajdziecie miliony szkoleń i kursów trenerskich. Mogłabym chodzić na wszystkie i mieć teczkę certyfikatów. Tylko co to da? Wybieram tylko najlepsze kursy, na których rzeczywiście mogę się czegoś nauczyć i które mi się przydadzą. Dodatkowo zawsze czytam opinie o organizacji, która robi taki kurs i sprawdzam, jak stoją z poziomem.

Stalkowanie siebie w internecie

Dobra. Wszyscy wiemy, jak to było przed erą fejsbuka. Miało się fotka.pl, albo inne tego typu rzeczy. Fotoblogi, blogaski na onecie, różne konta na forach…. Dobrze byłoby siebie wygooglować (w trybie incognito w przeglądarce – to ważne)  i sprawdzić, czy czasami nie ma jakichś zawstydzających dowodów na naszą obecność w internecie. A jak są – to najlepiej je usunąć. Teraz większość pracodawców sprawdza najpierw daną osobę w internecie (i nie ma w tym nic dziwnego).

Ogarnij się

A właściwie – zacznij ogarniać czas. Zorganizuj się trochę i zobacz, ile zyskasz wolnego 🙂 Nawet, jeśli masz mało obowiązków, spróbuj wprowadzić podstawowe zasady organizacji czasu w życie a wyjdzie ci to na dobre. Rezultat – więcej czasu = możliwość rozwoju albo odpoczynku. Możesz tylko wygrać 🙂

Bądź online

To punkt dla wszystkich, którzy chcieliby pracować na własną rękę, być freelancerami albo mają umiejętności, które w jakiś sposób można pokazać. Jeśli należysz do takiego grona, dobrze byłoby zainwestować w stronę internetową albo chociaż bloga. To świetny sposób na pokazanie swojej wiedzy czy umiejętności. Zobaczcie sobie na bloga Moniki, która świetnie pracuje na swój wizerunek dobrego dietetyka. Tak samo jak Natalia czy Agata – fotografki. Nie mówiąc o Wojtku z Prakreacji, prawniku czy Oli z Pani Swojego Czasu. Da się! Naprawdę można świetnie pracować nad swoim wizerunkiem i czymś, co jest dużo lepsze niż zwykłe CV czy portfolio.

 Określ swoje cele

Co chcesz osiągnąć? Kim chcesz być? Wiadomo, na początku każdy zaczyna od małych posad, stażu czy pracy w zupełnie innym miejscu. Ale po to właśnie dobrze jest spisać cele – żeby wiedzieć, do czego dążyć i jaka jeszcze droga przed nami. Kiedyś myślałam, że spisywanie celów jest głupie („przecież wiem, że chcę być trenerką”, „przecież wiem, że chcę mieć bloga”), ale to nieprawda. Dobrze sprecyzowane cele to motywacja, inspiracja i przede wszystkim – mapa, dzięki której wiesz, w którą stronę iść i czego ci brakuje. Ja swoje cele spisuję na kartce w kalendarzu – mogą być w formie noworocznych postanowień, a mogą być po prostu zapisane z tyłu, do możliwej weryfikacji w każdym momencie.

Zbieraj doświadczenieWiedza jest niesamowicie ważna, ale doświadczenie jest prawie na równi. Jeśli tylko możesz – korzystaj. W wolontariacie, na stażu, na praktykach – gdzie tylko możesz. Pamiętaj tylko, że to, że jesteś gdzieś na praktykach i cały dzień siedzisz i parzysz kawę, nie do końca jest zbieraniem doświadczenia. Staraj się jak najwięcej robić, żeby móc wycisnąć tyle, ile się da dla siebie.

Lepiej perspektywa niż kasa

Jeśli masz do wyboru pracę z perspektywą i pracę z kasą, wybierz to pierwsze. Wiadomo, każdy z nas chciałby mieć niesamowicie gruby portfel, ale warto patrzeć do przodu, a nie tylko na to, co jest aktualnie. Czasami lepiej nie łasić się na pieniądze i wybrać tak, żeby móc potem wspinać się wyżej albo się rozwijać.

Bądź na bieżąco

Koniecznie. Zapisz się do grup na facebooku z twojej branży, zasubskrybuj strony, prenumeruj gazetę branżową i nie zostawaj w tyle. Nie bój się nowości! Ja czasami nie ogarniam, tyle nowych teorii wchodzi, ale staram się być na bieżąco i co ważniejsze – weryfikować, czy te szalone „newsy” są warte mojej uwagi.  Niemniej jednak bycie na czasie sprawia, że jesteś jeszcze bardziej profesjonalny.

DO DZIEŁA

Mam nadzieję, że te rady Wam się przydadzą. Wszystkie są oparte na moim doświadczeniu i wiem, że się sprawdzają i naprawdę mogą pomóc. 🙂

Zapraszam na FACEBOOKA i INSTAGRAM.