Jak znaleźć swoją pasję? Część pierwsza: 8 pytań, które pomogą ci znaleźć cel w życiu

Posiadanie pasji w życiu jest… no, po prostu wszystkim.  Nagle wiesz, po co żyjesz, z jakiego powodu zwlekasz się rano o nieludzkiej godzinie i co cię, najzwyczajniej w świecie, uszczęśliwia. Wszystko ma sens. Problem pojawia się wtedy, kiedy wydaje ci się, że wszyscy w życiu mają pasję – twoja koleżanka, chłopak, mama i nawet twój kot – a tylko ty nie interesujesz się niczym i nic cię nie jara.
Brzmi znajomo? No to czas to zmienić.

JAK ZNALEŹĆ PASJĘ?

Nic nie dołuje tak, jak brak pasji – zwłaszcza, kiedy otaczasz się lub obserwujesz ludzi, którzy ją mają i się w niej realizują. Nie wierzę jednak w to, że jedni mają pasję, a drudzy nie – moim zdaniem niektórzy potrzebują po prostu więcej czasu, żeby odkryć swoje poletko i zobaczyć, co sprawia, że szybciej bije im serce.

Oczywiście, nie ma jednego rozwiązania, które pomogłoby by odnaleźć pasję i załatwić sprawę. Wierzę jednak, że są pewne sposoby, które mogą ten proces ułatwić albo go przyspieszyć. Zresztą – jeśli nie masz pasji, a chciałbyś ją znaleźć, to… co ci szkodzi? Nic nie tracisz. 🙂

13557205_265755800449204_2142794233_n

Ten wpis podzieliłam na dwie lub więcej części – bo jest tak obszerny, że nadaje się na cykl, a nie jeden artykuł. Dzisiaj zaczniemy od wywiadu. Tak, dobrze czytacie. Z samym sobą.

ZADAJ SOBIE KILKA PYTAŃ

Zanim rzucisz się w wir poszukiwania nowych zajęć i rozglądania się za czymś, co można robić w wolnym czasie, usiądź, zrób sobie dobrą herbatę albo kawę z pianką i na kartce odpowiedz na kilka pytań.

Wiem, wiem. Mi też zawsze odpowiadanie samej sobie na jakieś pytania i zapisywanie tego na kartce wydawało się głupie i niezręczne, ale czy chcecie tego, czy nie, ZAWSZE DZIAŁA. Nawet, jeśli jesteś co do tego sceptyczny.

Dlaczego odpowiedzi na pytania działają? Bo wreszcie znajdujemy te cholerne pięć minut, żeby posłuchać SIEBIE i zastanowić się, czego MY chcemy (a nie cały świat, który od nas wymaga). Bo chociaż przez chwilę zatrzymujemy się i przestajemy ciągle myśleć o tym, co jeszcze trzeba zrobić, co ktoś inny powiedział i tak dalej, a zamiast tego słuchamy tego, co sami mamy sobie do powiedzenia.

#1: CO MOŻESZ ROBIĆ NAWET ZA DARMO?

Gdybym nigdy nie miała już dostać pieniędzy za trenowanie ludzi, rozpisywanie planów treningowych, pisanie blogów, nagrywanie filmów – i tak bym to robiła. Kocham to. Teraz też nie traktuję moich blogów jako źródła dochodu. Lubię to robić i dlatego to robię.

Fot. Agata Matulka (www.fotografiadlabiznesu.pl
Fot. Agata Matulka (www.fotografiadlabiznesu.pl

Gdybym miała za darmo trenować lekkoatletów, też bym to robiła. Gdybym miała za darmo trenować – także. Są to rzeczy, które są dla mnie czymś więcej niż zwykłym zajęciem.

Gdy się dłużej zastanowisz – czy masz coś, co mógłbyś robić za darmo? Pewnie wiele osób odpowie: „no, na przykład, mógłbym jeść, hehe”.  Super! A czy lubisz gotować? Może to jest ten kierunek? Lubisz oglądać memy z kotami? A gdyby poduczyć się i pracować gdzieś w schronisku przy promowaniu go? Opcji jest dużo, trzeba ruszyć głową.

#2 CZY JEST COŚ, CO CHCIAŁBYŚ ROBIĆ, ALE BOISZ SIĘ, ŻE NIE DA SIĘ ZA TO WYŻYĆ?

Typowy problem. Lubię X, ale nie mogę tego robić, bo z tego nie ma kasy. Mam wrażenie, że takie poczucie zaszczepili w nas najczęściej rodzice i nauczyciele. Przecież najbardziej opłaca się być wykonawcą jakiegoś dobrze płatnego, znanego zawodu, a nie wymyślać…

Wielu ludzi rezygnuje z pasji, bo myśli, że nie da się z tego kupić chleba. Błąd w myśleniu. Sposoby są dwa: albo kombinujemy, jak zamienić pasję w zarobek (co sprawdza się w 85 % przypadków), albo próbujemy połączyć pracę z pasją – tak, żeby na nią zarabiać.  Czy jest to łatwe? Nie. Czy wymaga wysiłku? Tak. Czy zajmuje więcej niż 15 minut zastanawiania się? Tak. Ale warto.

Jeśli masz z tym problem – poproś bliskich o pomoc. Co dwie głowy, to nie jedna.

#3 CO SPRAWIA CI PRZYJEMNOŚĆ?

To pytanie jest podchwytliwe. Jedną z moich pasji jest sport, ale w życiu nie powiedziałabym, że podczas robienia tempa, gdy jeszcze trenowałam lekką atletykę, odczuwałam przyjemność. NIE ODCZUWAŁAM. Nie lubiłam tego. Ale po treningu czułam się świetnie. Co więcej – gdy go nie zrobiłam, to czułam się źle. Warto to przemyśleć, kiedy będziecie odpowiadać na to pytanie.

#4 PRZY CZYM TRACISZ POCZUCIE CZASU?

Czy jest coś, co jesteś w stanie robić godzinami i nawet nie wiesz, kiedy mija ci cała doba? 🙂 Może to jest wskazówka do tego, czego warto spróbować w życiu.

#5 CZY JEST COŚ, O CZYM MARZYSZ?

Czy jest coś, o czym myślisz: „fajnie by było, gdyby”? Np. kiedy oglądasz, jak ktoś idzie do talent show i śpiewa, albo obserwujesz czyjąś pracę i mu zazdrościsz.  Jak mógłbyś tego spróbować? Co mógłbyś zrobić, żeby też dać sobie szansę? Jak zacząć?

Pamiętaj, że niekoniecznie muszą być to typowe metody ani konwencjonalne rozwiązania.

#6 CZY W DZIECIŃSTWIE KTOŚ CI PODCIĄŁ SKRZYDŁA?

Połowa nieudanych pasji to rodzice, nauczyciele i otoczenie, mówiące „z tego nie będzie pieniędzy”, „to ci się nie uda”, „nie dasz rady”, „jest wiele takich, jak ty”. Nie wiem, jak można w ten sposób podcinać komuś skrzydła, ale słyszałam setki takich opowieści.

To pytanie, to trochę bolesny powrót do przeszłości: to jak jednak było? Może coś lubiłeś, ale ktoś skutecznie wybił ci to z głowy?

IMG_9528

#7 ZAPYTAJ LUDZI O ICH PASJE

Uważam, że nie ma nic bardziej inspirującego, niż inni ludzie. Jeśli masz w swoim otoczeniu osoby, które mają jakąś pasję, wypytaj je o nią! Niech opowiedzą co robią, jak to wygląda, na czym polega. Może to będzie też coś dla ciebie? Być może słuchając, jak ktoś opowiada o czymś, co kocha robić,  znajdziesz pomysł na to, jak zacząć realizować swoją pasję. 🙂

#8 KIEDY CZUŁEŚ SIĘ DUMNY?

Czy jest coś, co zrobiłeś i z czego jesteś dumny? Proste pytanie, a dużo mówiąc odpowiedź.

NIE PODDAWAJ SIĘ

Zdaję sobie sprawę, że nie będzie tak, że odpiszesz na pytania i nagle cię olśni, ale być może naprowadzą cię one na jakiś trop. W następnej części tego „poradnika” podam wam kilka praktycznych rad, a następnie kilka sposobów na to, jak przekuć pasję w coś opłacalnego. 🙂

Dajcie znać, czy taki wpis się podoba i czy mój cykl ma w ogóle sens?:) A jeśli macie pasję, możecie o niej napisać w komentarzu – może zainspirujecie kogoś, kto jej nie ma?

A teraz – kartki w dłoń i do dzieła! 

Polubmy się na FACEBOOKU i INSTAGRAMIE!