Piątek z Martą #32: anglojęzyczne blogi, które polecam!

Po ostatnim poście już wiecie, że trafiła mi się przykra rzecz. Widać też chyba było po blogu. Szczerze mówiąc, nie chciało mi się ostatnio na nim siedzieć, bo trudno z siebie wykrzesać energię, kiedy twój tata jest w szpitalu.

CO U MNIE?

Wszystkie tematy na posty (mam ich mnóstwo spisanych w wordzie) wydawały mi się głupie, nie chciało mi się w ogóle pisać. Operacja była planowana od pół roku, ale w ogóle o niej nie myślałam przez cały czas – celowo.
Dopiero kiedy przyjechałam do szpitala i zobaczyłam bladego tatę w tym całym syfie z NFZ (łóżka z PRLu, szara breja nazywana zupą na śniadanie, pielęgniarki, które robią łaskę, że przyjdą lub odpowiedzą na pytanie, „czyszczenie” podłogi brudną, śmierdzącą szmatą, co sprawiało, że potem cała sala waliła gorzej niż pan Rysiek spod Biedry) bardzo mnie to uderzyło i coś się we mnie złamało. Tata od środy jest w domu, operacja przebiegła pomyślnie, ale widok rodzica, który jest maksymalnie słaby i którego czeka długa rehabilitacja sprawił, że pękło mi serce.

Jak przyjechał do domu ze szpitala i mój brat pomagał mu wejść do pokoju, to zamiast się przywitać uciekłam do siebie i się popłakałam. I tak właśnie powstał post gówniana ta dorosłość. Ech, ale nie chcę już więcej o tym pisać. Po prostu było (i jest) ciężko. Ale będzie lepiej 🙂 Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe komentarze i przepraszam, że na nie nie odpisałam. Pomogły. Fajnie jest mieć jakąś społeczność, która Cię wspiera. Czuję, jakbyśmy wszyscy byli wielką paczką znajomych, a Wy? 🙂

545

Dzisiaj jest właśnie pierwszy dzień, kiedy mi się coś na blogu chciało. Nie siadam do tego postu z przymusu, chcę go napisać – a to dobrze. Wiem, że niektórym się to wyda śmieszne, ale dla mnie blog jest częścią mojego życia i jest dla mnie bardzo ważnym miejscem, więc zawsze przeżywam wszystkie „dołki”.

Co poza tym? Podniecam się AWF-em, co widać po moim instagramie. Rządzi tam ostatnio tematyka z Codziennie Fit. 😀 Dzisiaj przytargałam do domu kilka tomów podręczników i atlasów z anatomii, chcę się poduczyć jeszcze w wakacje. 🙂 Czuję się jakbym dostała list z Hogwartu! (Bo słuchajcie, w sumie to dostałam list z AWF-u gratulujący przyjęcia i zawierający plan zajęć na pierwszy tydzień. Czułam się jak Harry Potter!)

A na YT:

A teraz coś naprawdę istotnego. Mam do Was bardzo ważne pytanie. A właściwie mini-ankietę. Co byście chcieli przeczytać?

I ogłoszenie duszpasterskie, które dzisiaj wrzuciłam na fejsbuka:

UWAGA! Będę tworzyć na blogu nową serię Jeżeli jesteś osobą, która spełniła swoje marzenia, zmieniła swoje życie, ma…

Posted by Marta pisze on 21 sierpnia 2015

Czekam na Wasze historie. :*

CIEKAWE LINKI:

Mnóstwo osób prosiło mnie o podanie anglojęzycznych blogów, które podczytuję. Spełniam dzisiaj tą prośbę. Mam nadzieję, że Wam się spodobają, tylko pamiętajcie – jak mnie zostawicie, to gdzieś zapłacze mały kotek! Żartowałam. (Wiecie, że nie potrafię tak żartować? Patryk mówi, że jestem w tym beznadziejna. Podobno ja mówię coś w stylu:
– Boże, Patryk, zapomniałam zamknąć dom!
I zamiast poczekać, aż Patryk się przestraszy, w ciągu następnej sekundy mówię:
– ŻARTOWAŁAM.
Nawet nie zdąży dostać mini-zawału ani zrozumieć tego, co przed chwilą powiedziałam. Tak wygląda spalanie żartów w moim stylu. )

Anglojęzyczne blogi, które polecam:

Becoming minimalist – „The best things in life aren’t things.” To blog o życiu… bardziej. Blog, na którym można na chwilę przystanąć i zastanowić się nad wszystkim. Pomyśleć o sobie refleksyjnie.
Chapter Friday – blog lifestylowy… chyba. Właściwie to blog dla osób, które chcą osiągać sukcesy i mieć fajne życie. Dużo treści z różnych kategorii.  Jest moda, jest DIY, jest rozwój, jest wszystko. Dlatego tak trudno jest mi go opisać.
Copyblogger – bardzo wartościowy blog z… poradami dla blogerów 🙂 A właściwie dla copywriterów, ale blogerom też się przyda.
From Roses – blog lifestylowy. Po prostu 🙂
Hello! Happiness – blog o szczęśliwym, pozytywnym życiu 🙂
JennyPurr – blog dla „influencerów”. Jak wycisnąć z siebie, swojego biznesu i swojego bloga więcej? Jenny Wam powie!
The private life of a girl – kreatywny blog lifestylowy.

 

BLOGI CZYTELNIKÓW:

Truth of thunder  – Już dawno nie widziałam bloga z opowiadaniem, więc polecam blog z opowiadaniem. Autorka ma 14 lat. Pisz dalej, Olga!

Coffee table blog – jak mówi autorka, to blog dla młodych ludzi ceniących dobrą treść i dobre fotografie.

Przepis na szczęście – Agata mówi, że ten blog powstał dzięki mnie, to muszę polecić, chyba sami rozumiecie 🙂 A tak na poważnie: to blog o walce z szarą, nudną i smutną rzeczywistością. Taki promyk słońca, w pochmurne, deszczowe dni, kiedy opadasz z sił i wszystkiego Ci się odechciewa.

Będkowska.es to blog psychologiczno-ironiczny – Iga pisze o życiu z psychologicznego punktu widzenia, czasem z przymrużeniem oka.

Co słychać w internetach? Blog lifestylowy z bardzo szeroką tematyką .

Alpacasquare –  Anita założyła bloga, ponieważ miała potrzebę dzielenia się z innymi swoją walką o zdrowie (choruje na przewlekła chorobę Hashimoto i wynikającą z niej niedoczynność tarczycy). W znaczny sposób poprawiła swoje zdrowie dietą oraz zmianą stylu życia i chce pokazać, jak można w chorobie ułatwić sobie życie 🙂

Jeżeli chcesz, żeby Twój blog się tutaj znalazł – wyślij mi maila na kontakt@martapisze.pl z adresem bloga, w tytule wpisz #PiątekzMartą. Opisz jednym zdaniem swój blog i napisz, dlaczego jest warty polecenia. Wiem, jak ciężko zdobyć pierwszych czytelników, więc bardzo chętnie polecę Wasze blogi.

OSTATNIO NA BLOGU:

Gówniana ta cała dorosłość
„A ja mam to w dupie” – czyli mój sposób na bycie pozytywnym
Skoro boisz się zafarbować włosy, to jak masz zmienić swoje życie?
3 sprawdzone sposoby na zły dzień (a także miesiąc lub rok)
Rok pracy w domu – moja historia i przemyślenia
Wszyscy mają normalne koty, tylko nie ja!
Motywacja – dlaczego robisz to źle?
5 wciągających, lekkich książek na wakacje
Kiedy idzie się umrzeć

DO POSŁUCHANIA:

Nie obrażajcie się za to co powiem, ale… nie rozumiem, po co ludzie miksują piosenki i słuchają przeróbek z dj’ami, skoro są takie piękne akustyczne wersje. 🙂


DO POCZYTANIA:

Po pierwsze, Małgorzata Halber i jej Najgorszy człowiek na świecie. Jak dla mnie – bardzo dobra książka. To nie są tylko doświadczenia Krystyny alkoholiczki, to też uczucia młodej dziewczyny, które ma prawie każda z nas. Nie czułaś się kiedyś nie na miejscu? Nieatrakcyjna? Niezrozumiana? Samotna? Bardzo mi się podobała i to pierwsza książka od dawna, którą po pierwsze, przeczytałam jednym tchem, a po drugie, chciałam zrecenzować na blogu (i dalej się biję z myślami).

11850007_819800741485326_1783714582_n

Druga książka to Życie mimo wszystko, czyli dalsze losy Christiane F., bohaterki My, dzieci z dworca Zoo. Równie wciągająca, prawdziwa historia, która pokazuje, że nie każde życie ma happy end i czasami nałóg jest silniejszy niż wszystko. Przeczytałam w jeden dzień!

11809754_510639215752839_1525815492_n

No i oczywiście zeszyt ćwiczeń Jak być szczęśliwym (albo przynajmniej mniej smutnym). Recenzja tu: KLIK.

Jak być szczęśliwym (albo chociaż mniej smutnym)Na blogu nie tylko więcej o tej książce, ale też o sposobach na zły dzień. Lub tydzień. Ewentualnie nawet miesiąc.http://www.martapisze.pl/2015/08/3-sprawdzone-sposoby-na-zly-dzien-a-takze-zly-tydzien-albo-zly-rok.html

Posted by Marta pisze on 15 sierpnia 2015

DO OGLĄDANIA:

The best of me to piękny romans/dramat o miłości, która nigdy się nie skończyła. Nigdy. Mimo, że coś ich w życiu rozdzieliło. Bardzo zaskakująca fabuła, bardzo romantyczna historia, bardzo zapłakana, chlipiąca Marta na końcu. Mówię Wam, świetna opcja na sierpniowy wieczór 🙂

Miłego weekendu!