Każdy z nas ma jakąś inspirację. Jedni inspirują się Billem Gatesem, drugich podrywa z kanap Chodakowska, inni z kolei uważnie śledzą top modelki, znanych pisarzy albo wielkich biznesmenów. A ja?
A mnie inspiruje zwykła dziewczyna, która większości kojarzy się tylko z serialami Disneya.
Lubię Demi Lovato od czasów gimnazjum.
Do tej pory namiętnie słucham jej płyt, znając wszystkie teksty na pamięć. Jest jedyną gwiazdą, której poczynania śledzę i to dość intensywnie – obserwuję ją na każdym możliwym portalu i nic nigdy nie umknie mojej uwadze. Przy tym wszystkim za każdym razem, kiedy widzę jej wpis, zdjęcie albo wideo, czuję jakiegoś kopa do działania, bo nikt, naprawdę nikt, nie inspiruje mnie tak, jak ta dziewczyna.
CZEMU?
Z kilku różnych powodów. Po pierwsze i najważniejsze, Demi jest sama z siebie niesamowicie inspirującą osobą: robi kilkanaście projektów na raz, angażuje się w fajne akcje, ma pozytywne podejście do życia i co chwila się śmieje tak sympatycznym śmiechem, że nie da rady samemu nie wyszczerzyć zębów, kiedy się to widzi. Jest piękną kobietą, która ma naprawdę fajny styl, a jej podejście do własnego ciała (działające na zasadzie: kocham siebie i swoją sylwetkę) sprawia, że odzyskuję wiarę w to, że kiedyś kult body positive, który chętnie sama promuję będzie czymś normalnym, a ludzie przestaną uprawiać intensywny body shaming i ocenianie innych wyłącznie na podstawie wyglądu.

Ale jest jedna najważniejsza rzecz, dla której Demi jest dla mnie osobą, która jest godna podziwu: pokonała w wielkim stylu swoje zaburzenia odżywiania i z kompletnego dołka weszła na sam szczyt.
SIŁA
Jakiekolwiek możecie mieć zdanie o Disneyu i jego produkcjach, praca na planie od dzieciństwa i dorastanie wśród kamer i paparazzi na pewno nie jest czymś, co pomaga dziecku w jakikolwiek sposób. Wieczne ocenianie, głównie na podstawie wyglądu może spowodować utratę pewności siebie i kompleksy nawet u pewnej siebie osoby. Demi sobie z tym wszystkim nie radziła. W ogóle. I chociaż mając piętnaście lat, nagrała piosenkę, w której śpiewa, że się nie zmieni mimo tej całej presji wokół, to nie do końca tak to wyglądało. W końcu prasa wyłapała cięte rany na wewnętrznej stronie nadgarstków, później zaczęła zauważać że Demi na zmianę tyje, chudnie, tyje i chudnie. Dziewczyna ucinała wszelkie spekulacje i nie wypowiadała się na temat.
Do czasu, kiedy byłam w liceum. Demi Lovato z dnia na dzień wylądowała w ośrodku – ten pobyt często portale plotkarskie nazywają “odwykiem” (bo Demi zaczęła mieć też problemy z alkoholem i narkotykami), ale tak naprawdę największym problemem były zaburzenia odżywiania, a właściwie bulimia, cięcie się oraz choroba dwubiegunowa. Po wyjściu z ośrodka Demi otwarcie opowiadała już o swoich problemach i udzieliła obszernego wywiadu, w którym przyznała,, że od lat choruje na zaburzenia odżywiania, a blizny na jej nadgarstkach rzeczywiście były wynikiem samookaleczania.

Po “odwyku” Demi znacznie przytyła, przez co spotkała się z wielką falą hejtu (do tej pory pod jakimiś jej materiałami potrafią znaleźć się niewybredne komentarze w stylu “fat slut”, “fat pig” i tak dalej). Mimo tego udało jej się z sukcesem zwalczyć chęć powrotu do bulimii i obecnie stara się jeść zdrowo, ćwiczy i wygląda cudownie.

URODA
To, jak ta dziewczyna potrafi sobie dobrać fryzurę i jak wygląda bez makijażu… To przez nią pofarbowałam kilka razy końcówki włosów na różowo 🙂 Moja wielka inspiracja, nie wszystkie jej stylizacje mi się podobają, ale te, które lubię, zapisuję na dysku i inspiruję się nimi w trakcie własnego dobierania ubrań. Podoba mi się, że Demi eksponuje swoje wdzięki i nawołuje do pozytywnego patrzenia na swoje ciało. 🙂
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Demi Lovato (@ddlovato)
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Demi Lovato (@ddlovato)
TALENT
Możecie sobie wszystko mówić, ale na pewno nie to, że Demi nie potrafi śpiewać. Kilka moich ulubionych występów na żywo:
SPOSÓB BYCIA
Kocham to, że jest taka pozytywna i uśmiechnięta. Kocham jej nagrania z sucharami (bo krzepi mnie myśl, że nie tylko mnie śmieszą naprawdę nieudane żarty) i to, że tak aktywnie promuje zdrowy tryb życia i pozytywne myślenie o własnym ciele. Jeżeli miałabym wybierać idolkę dla mojej córki, wybrałabym kogoś, kto właśnie w taki sposób podchodzi do życia, jak robi to Demi. Na pewno byłaby dobrym wzorem. Zresztą, zobaczcie, co ze mnie wyrosło 🙂

Oh and by the way guys…… I’M ENGAGED!!!!!!!!!!!!!!!!! ❤️❤️❤️ thank you to my future husband Grant… #CUTESTEVER #demiworldtour Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Demi Lovato (@ddlovato)





Ja też lubię Demi Lovato, chyba zresztą najbardziej z tych wszystkich aktorek ‘Disneya. Jest bardzo silną i pozytywną osobą:) Dla mnie natomiast największą inspiracją jest Polka.. Martyna Wojciechowska.:) Uwielbiam jej styl, zaangażowanie w pomoc potrzebującym i to, że nawet gdy groziło jej pozostać na wózku inwalidzkim, nie poddała się tylko walczyła, dzięki czemu zdobyła Mount Everest.:)
Rzeczywiście, Martyna też jest niezwykle inspirującą kobietą!
Też przyznaję się bez bicia kojarzę Demi głównie z Disneya, ale jest ona chyba jedną z moich ulubionych znanych osób, które dzięki niemu wybiły. Choć nie jestem jej ogromną fanką to muszę przyznać, że ma bardzo fajne piosenki i to co robi jest godne uwagi, i sama bym chciała tak motywować ludzi jak ona 🙂
Ja mogę piosenek słuchać bez końca 😀
Moja inspiracja to Heike Beier. Jest niemiecką siatkarką, wicemistrzynią Europy, od kilku sezonów gra w ORLEN lidze. Miałam przyjemność poznać ją osobiście. Heike to osoba o wielkim sercu. Za każdym razem, kiedy ją spotykam obdarowuje wszystkich dookoła uśmiechem. Nigdy nikomu nie odmówiła wspólnego zdjęcia czy autografu. Jest silna, nigdy się nie poddaje, zawsze optymistycznie patrzy na świat. Mimo wielu przeciwności jest jedną z najlepszych przyjmujących w reprezentacji Niemiec. Poza tym jest trochę zwariowaną osobą. Jeździ na harleyu, kibicuje Bayernowi Monachium, na boisko zawsze wchodzi najpierw lewą nogą! Myślę, że gdybym jej nie spotkała na swojej drodze, nadal byłabym w dołku. 🙂
P.S
Świetny wpis! 😉
Opis Heike brzmi jak opis niezwykle ciekawej i niebanalnej osoby! Fajnie, że się tym podzieliłaś, bo teraz wiem o jej istnieniu! 🙂
Mnie nie inspiruje chyba żadna sława. Czasem jak obejrzę jakiś film lub słucham jakiejś muzyki, wgłębiając się także w historię życia muzyków czuję się totalnie zainspirowana i przekonana, że będę mówić “tak, on/ona mnie inspiruje!”, a potem… zapominam o tym. Hah, no cóż 😉 Czerpię inspirację prawie ze wszystkiego, co mnie otacza. Ostatnio strasznie zainspirował mnie Włodek Markowicz, ale nie wiem czy mogę zaliczyć go jako gwiazdę… Chyba że YouTube też się liczy 😀
Ale z drugiej strony to dobrze, że czerpiesz inspirację ze wszystkiego, co cię otacza, bardzo dobrze! 🙂
Mnie inspiruje śp. Krzysztof Kamil Baczyński, podziwiam jego za to jakie miał podejście do życia, bardzo dojrzałe mimo młodego wieku, miał jasno określone wartości i oczywiście wielki talent. Uwielbiam czytać jego wiersze.
Bardzo piękna twórczość, rzeczywiście. Też doceniam i bardzo lubię.
Lubię Demi Lovato – za to jaki przykład daje swoim fanom, szczególnie tym młodszym. Ja już wyrosłam z “nastoletnich rozterek”, ale gdybym znowu była nastolatką lub miała córkę nastolatkę (ta… musiałabym ją urodzić w wieku kilku lat…) to byłabym zadowolona mając za wzór właśnie Demi 😉
Moją gwiazdą, inspiracją, autorytetem od 12 roku życia była Piret Järvis. W zasadzie nie wiem dlaczeg ona, w końcu w popularnym wtedy zespole były aż 4 dziewczyny, ale do Piret mnie jakoś przyciągało. Czytając wywiady to jej wypowiedzi interesowały mnie najbardziej, to jej “partie” piosenek znałam na pamięć, chociaż po latach przyznaję, że nie miała najlepszego głosu w całym zespole. Była, jest już ponad 10 lat i zawsze będzie dla mnie ogromną inspiracją. Pomimo tego, że zespół już dawno nie istnieje a ona robi karierę prezenterki telewizyjnej w swoim ojczystym kraju, to i tak cieszę się jak debil kiedy patrzę na jej zdjęcia i jakieś urywki z nagrań na fejsie 😉
Nie słyszałam o niej, aż przez Ciebie sobie wygoogluję 🙂
Mnie zawsze inspirował Van Gogh – to jak bardzo był wrażliwy. I chociaż zniszczyła go choroba psychiczna, to uwielbiam czytać jego wczesne listy do brata Theo jak opisuje świat w sposób jaki go widzi. Żałuję bardzo, że nie udało mu się pokonać przeciwności, ale myślę, że byłby szczęśliwy wiedząc, że inspiruje kolejne pokolenia artystów i pokazuje nam otaczające piękno.
W ogóle inspiruje mnie cała masa artystów i to najróżniejszych od Vincenta, poprzez Norwida, Wyspiańskiego, aż do współczesnych youtuberów jak np. Paint, aż do klaunów, których poznałam na festiwalu w ubiegły weekend.
Demi ma piękny uśmiech! Nigdy nie interesowałam się co prawda jej karierą, ale ostatnio oglądałam jakieś fragmenty z programów, w których była absolutnie przeurocza! I chociaz wolę “Let it go” w wersji Idiny Menzel, to nie da się ukryć, że Demi ma cudowny głos.
Anga, bardzo ciekawy komentarz – i jaka ciekawa inspirracja!
Ja uwielbiam Jamiego Olivera za jego walkę z niezdrowymi nawykami i epidemią otyłości
Fajny idol!
Jezu, mi to Demi się od razu kojarzy z Jonas Brothers, bo kiedyś byłam ich turbo fanką 😀 Lubię ją, pamiętam jak po Camp Rock były ploty, że ona i Joe są parą to nawet akceptowałam ich potencjalny związek (a to jest COŚ dla 13-letniej psychofanki, która uważa, że żadna nie jest go godna ) A co do moich idolek to zdecydowanie wolę kobiety biznesu albo polityki 🙂
MAM PŁYTĘ JONAS BROTHERS.
Lubię Cię jeszcze bardziej <3
Gdy byłam w podstawówce i gimnazjum uwielbiałam Miley Cyrus. Do tej pory znam większość tekstów na pamięć, ale gdy byłam nastolatką miałam na jej punkcie bzika. Wielka miłość i wielkie zafascynowanie przeszło z czasem i teraz nie mam żadnego idola, ale jest kilka osób, które mnie inspirują lub po prostu takich osób, których lubię słuchać i wiedzieć co mają do powiedzenia. Bardzo lubię Demi Lovato- niekoniecznie za muzykę (nie dlatego, że nie lubię- po prostu nie słucham, znam tylko kilka piosenek, choć po tym wpisie przesłucham sobie jej płyty :)), ale za podejście do życia. Lubię oglądać z nią wywiady, bo jest niesamowitą osobą i nie przechodzi się obok niej obojętnie. Spośród sławnych osób z tej samej kategorii, czyli muzyka- lubię Taylor Swift. Również niekoniecznie na muzykę, bo znam mały procent jej twórczości, ale za to, jaką jest osobą i co robi w życiu. No i Demi i Taylor mają niesamowite podejście do fanów! Ale największą inspiracją jesteś dla mnie Ty. Nie wyobrażam sobie życia bez Twoich blogów. Jesteś super dziewczyną i życzę Ci wszystkiego co najlepsze!
P.S. Co sądzisz o “Cool for the summer” Demi?
Ja w gimnazjum też szalałam za Miley! Dopiero mnie zniechęciła do siebie jak zaczęla odwalać jakieś dziwne cyrki i wtedy straciłam do niej sympatię.
Boże, dziękuję za te słowa! Jest mi trak miło, zarumieniłam się i nie wiem, co powiedziec <3 :*
PS Nie podoba mi się 🙁 🙁 Te dodawanie jakichś dubstepów czy czegoś tam… po co?
Hm, ci co mnie znają, powiedzieliby to za mnie. Moją mega inspiracją jest Florence Welch z Florence + The Machine. Też miała problemy z piciem, głównie przez związki z facetami. Jest wielką kobietą z 5 mózgami w głowie. Jej ostatni album to najbardziej dopracowana rzecz jaką doświadczyłem od urodzenia. Teledyski, zdjęcia, ubrania na koncertach…wszystko wymyśliła jedna kobieta. Uwielbiam ją słuchać, jak mówi, jak się głośno śmieje. mimo, że mamy zupełnie inne problemy, odnajduję pomoc w jej piosenkach. I to chyba tyle <3
We Flo zakochałam się niedawno, po wydaniu HBHBHB choć poprzednich płyt równie namiętnie słuchałam 🙂
Ja właśnie też. Przez HBHBHB oglądałem prawie wszystkie koncerty i do dziś śledzę ją w necie 😉
Oh Floo <3
Ona jest jedną wielką inspiracją !
A jej śmiech? Jest magiczny <3 !
Wow! Nie znałam jej historii. Tak jak pisałaś kojarzyła mi się tylko z Disney Chanel 😉
Moim autorytetem jest Łukasz Jakóbiak. Jego kanał jest jedynym kanałem na yt, na którym oglądam każdy film. On spełnia swoje marzenia, robi niesamowite rzeczy, a wywiady, które nagrywa nie raz dały mi porządnego motywującego kopa!
Rzeczywiście, Łukasz jest bardzo motywującą osobą i przykładem, że jak się chce to można 🙂
Ale ta dziewczyna jest piekna! Lubie takie pozytywne osobowosci! 🙂
Osobiscie nie mam idola ani jednej osoby, ktora mnie inspiruje. Moi idole zmieniali sie z roku na rok, kiedy bylam nastolatka, a najwieksza taka byla … Natalia Oreiro. Jak sie pozniej okazalo, podczas jej koncertu w Polsce, moj obecny chlopak byl tam i przecisnal sie przez tlum, zeby byc przy samochodzie, w ktorym Natalia siedziala i ze niby pocalowal szybe, a jak zobaczyl mnie to stwierdzil, ze ją przypominam 😛 Nie wiem, ile w tej hostorii jest prawdy, ale jesli pocalunek przez szybe mojej idolki sprawil, ze teraz jestesmy razem to Bogu dzieki za te wydarzenia 😀
Odkad wrocilam do blogosfery, to staram sie szukac ludzi pozytywnych, od ktorych moge sie czegos nauczyc i na przyklad inspirujesz mnie Ty swoja osobowoscia i pozytywnym nastawieniem do zycia, Nissiax z kanalu UY, ktora tez bardzo o siebie dba i moge wiele sie od niej nauczyc, od Katosu i Maxineczki nauczylam sie malowac w miare OKej… Podsumowujac: szukam “realnych” idoli, osob podobnych do mnie, bo czuje wtedy, ze ja tez moge cos zdobyc, wysoko zajsc, byc lepsza i nie musze byc znana gwiazda z czerwonego dywanu. Tak mam 🙂
Świetna historia z Natalią 😀
Wow! Nie wiedziałam tyle o Demi :O Dla mnie zawsze była tylko ładną gwiazdką Disney’a. Nie mam żadnego idola, ani jednej konkretnej osoby, która mnie motywuje czy inspiruje. Czy coś ze mną nie tak?
A widzisz, wystarczyło mnie spytać i byś wszystko wiedziała! 😀 Myślę, że nie wszyscy muszą mieć kogoś, kto go inspiruje, dużo osób po prostu nie ma takiego kogos 😀
Hah, na początku tygodnia wpisałam sobie identyczny temat, do zrobienia na blogu 😉
Ale w skrócie, kto ze znanych osób mnie inspiruje: Emma Watson i Tom Hiddleston.
Emma, bo pomimo sławy, jaką ma od dziecka, została normalną dziewczyną, postawiła na naukę, ciągły rozwój, od zawsze angażuje się społecznie. Jak to mówią, jak dorosnę, chcę zostać Emmą Watson 😉 Dodatkowo motywujące jest dla mnie to, że jesteśmy w tym samym wieku, różni nas tylko jeden miesiąc – i w swoim 25 letnim życiu zrobiła już tak dużo. Motywuje mnie to do działania.
Tom, bo jest dla mnie dowodem, że warto być zawsze miłym, uprzejmym, a ciężka praca zawsze się opłaci. Jak nikt inny szanuje swoich fanów, jest jednym z najlepiej wykształconych ludzi, jakich widziałam (mówi w kilku językach, doskonale zna literaturę, jest baaardzo oczytany, co zresztą widać w jego wypowiedziach). No i pomimo niesamowitej wszechstronności (jak ogląda się z nim filmy i wywiady, to po pewnym czasie człowiek przestaje mówić: “to on umie jeszcze to?”, ale przyjmuje to jako zwykły fakt) pozostał niesamowicie skromnym człowiekiem.
Emma jest też moją inspiracją 🙂 Uważam, że jest niezwykle motywującą kobietą!
Fakt, Hiddleston to świetny przykład, że z z urodą i talentem może iśc jeszcze duża doza inteligencji i znakomitej (jakże angielskiej!) aparycji. No i trzeba mu oddać, że to świetnie rokujący aktor. Mnie bardzo ujął poczuciem humoru i luzu – rodzina Marvela byłaby bez niego ciut nudniejsza, nawet mimo szalonego Downey Jr xD
No moją inspiracją jest Steve Jobs i może jeszcze kilka innych osób. Ale cóż, każdy ma swojego mentora.
Ja mam różnych mentorów z różnych dziedzin 🙂 Dlatego wpis jest zatytułowany #1, bo to pierwszy odcinek 🙂
Czyli wchodzę za tydzień i widzę tytuł Adrian Bysiak #2 😉 😉 😉 dziedzina trolling ;D hehehe
Hej Marta, wiem, ze nie na temat, ale jak usłyszałam tę piosenkę
https://www.youtube.com/watch?v=UvWOkm8QKBE to pomyślałam o twoim blogu.
Myślałaś kiedykolwiek o napisaniu notki z pomoca jakiegoś mężczyzny?
Rzadko się spotyka, żeby mężczyzna otwarcie mówił o swoich uczuciach, a
tu bum! taka szczera piosenka 🙂
W jakim sensie z pomocą mężczyzny? 🙂
Mnie inspirują dwie świetne aktorki – Angelina Jolie i Marilyn Monroe.
Warte uwagi kobiety! Bardzo je doceniam.
Dla mnie inspiracją już od dłuugiego czasu bo od 16 lat jest Enrique Iglesias<3 Zakochałam się w nim, w jego piosenkach oraz w jego osobowości i sposobie bycia już jako mała dziewczynka i tak mi zostało do dziś 🙂 może ktoś powie że to to żaden wzór do naśladowania czy coś ale mnie intrygują jego piosenki i to że na koncertach gdy śpiewa piosenkę HERO wybiera z widowni jedną zwykłą i przeciętną dziewczynę i daje jej szansę pobycia z nim na scenie i zaśpiewania razem piosenki. Uwierzcie że te kilka chwil z taką osobą daję bardzo wielkiego kopa takim przeciętnym dziewczynom- stają się dowartościowane 🙂 sama bym chciała być choć raz na jego koncercie 🙂
Poza tym też bardzo podziwiam Demi Lovato a zaczęłam po tym jak dostałam jej książkę: "Bądź swoją siłą przez 365 dni w roku". Ta książka jest naprawdę warta przeczytania i polecam ją każdemu 🙂
A!! No i jak że bym mogła zapomnieć:) jest jeszcze ktoś kto mnie inspiruje, daje do myślenia, intryguje swoimi wpisami na blogu, ciekawi vlogami, sprawia że czekam każdego dnia na nowy wpis albo video, ma wpływ na to że staram się zdrowo odżywiać…. Kto to?? Tak- to Ty Marta!!! 🙂 🙂 🙂 Dziękuję;*
rzeczywiście, to wyciąganie dziewczyny jest urocze!
Musze przyznać, że Demi Lovato jest również moją inspiracją. Pamiętam jak uwielbiałam jej serial na Disney Channel: Sonny With a Chance i szok, jakiego doznałam, kiedy dowiedziałam się o jej odwyku. I to, co mnie w niej najbardziej urzekło to jej siła. Udało jej się pokonać swoje słabości. Nawet po tym jak przytyła, to udało jej się schudnoć i odnaleźć szczęście. Poza tym wokół siebie roztacza pewną magiczną aurę.. Nie umiem tego opisać, ale jak najbardziej jest osobą, która motywuje do walki ze swoimi słabościami 🙂
Tak, coś w niej jest takiego!
Dla mnie inspiracja jest Dawid Kwiatkowski bo pokazuje,ze warto spelniac marzenia i sie nie poddawac
Moim idolem również jest Demi.. W sumie od niedawna, ale patrząc na to że jeszcze jestem dość młody to to chyba odpowiedni wiek… Wyciągnęła mnie z największego dna i uratowała od kłopotów. Dalej to robi. Poznałem ją dzięki Let it Go i pierwsze co przykuło moją uwagę to jej talent i niewątpliwa uroda <3 Później przypadkowo trafiłem na Stay Strong. Oglądałem ten film już z kilka razy i za każdym razem wyję.
Demi zawdzięczam bardzo dużo. Aż trudno mi to ubrać w słowa… Jednym z moich największych marzeń jest pojechanie na jej koncert. Myślę, że jest przykładem dla wszystkich gwiazd muzyki. Swoim przykładem uczy nas spełniać swoje marzenia i zawsze być silnym. Napisała książkę, którą wszystkim polecam, nawet tym, którzy nie lubią jej od strony muzycznej. Zamieściła w niej 365 cytatów, porad i celów motywujących na każdy dzień miesiąca. Sam jeszcze całej książki nie skończyłem, ale już wiem, że jest to jedna z najlepszych książek motywujących.
Demi inspiruje mnie muzycznie, każe ciągle iść dalej i stawiać sobie coraz to większe cele, a ja staram się temu podążyć. Kiedy mam problem, ona zawsze jest przy mnie i zawsze zrobi wszystko żeby mi pomóc. Właśnie za to kocham Demi i jestem jej tak bardzo wdzięczny.
Mam tą książkę, otwieram sobie często losowo na jakiejś stronie 🙂
Mnie od dawien dawna inspiruje Bono, wokalista zespołu U2.
Jedno, że bardzo fajnie śpiewa, a drugie, że udziela się w różnego rodzaju akcjach charytatywnych. Człowiek godny podziwu.
Bardzo fajnie 🙂
Zanim przeczytałam wpis, patrzyłam na nią przez pryzmat Disneya wlaśnie. I dziękuję Ci bo uświadomiłaś mi, że pomimo tego że zawsze staram się nie oceniać ludzi powierzchownie, to jeszcze dużo pracy w tym temacie przedemna . A Demi jest naprawde śliczna ;))
Fajnie, że ten post zmienił opinię chociaż jednej osoby, cieszę się 🙂
Ostatnio inspiruje mnie Lou Doillon – francuska aktorka, piosenkarka i modelka. Najbardziej była znana z tego trzeciego i z bycia córką Jane Birkin. Nigdy nie ta najzdolniejsza z rodzeństwa, nie ta najładniejsza i jeszcze z największymi wpadkami. Została matką w bardzo młodym wieku, przechodziła przeróżne perturbację i tragedie. Ale wstała i w wieku 30 lat zajęła się tym o czym zawsze marzyła czyli muzyką. Na jesieni ma wyjść jej drugi album i już nie mogę się doczekać 🙂 A z takich nastoletnich fascynacji, które przetrwały do dziś to przede wszystkim Robert Smith z The Cure – za wiarę w siebie i podążanie własną drogą.
Szczerze mówiąc Demi Lovato z niczego nie kojarzę. Nie moje rejony.
Nawiązując do dorastania w blasku fleszy – bardzo sprzeciwiam się programom talent show, w których występują małe dzieci. Ok, fajnie że dziecko ma talent ale na sławę i zapychanie portfela może spokojnie poczekać. Choć oczywiście w Polsce showbiznes nie jest tak duży jak tam, to jednak nigdy nie wiadomo jak bardzo negatywnie na psychikę dziecka może wpłynąć wkładanie go w dorosłe fatałaszki i robienie z niego produktu, Nawet na kilka odcinków jednego sezonu.
fajnie że są jeszcze osoby, które patrzą głębiej, a nie tylko przez pryzmat Disney’a. Demi powinna przyjść i osobiście Ci podziękować 😉
Jestem zaskoczona. Znam jej jedną piosenkę, którą bardzo lubię i podoba mi się jej wokal- Skyscraper. Ale nie wiedziałam o niej nic więcej 😀 Zapowiada się bardzo ciekawa seria!
Szymon Hołownia bo nie boi się mówić o swojej wierze, poglądach i do tego jest zabawny i piszę świetne książki 😉 A tej pani to nie znam 🙁 W jakich filmach grała? bo disney to duza rodzina…
Czytałaś jej książkę ,,Bądź swoją siłą przez 360 dni w roku”?
Tak, mam ją 🙂
Faktycznie, ciekawa postać, nie jestem fanką jej urody, ale nie o to w ludziach chodzi 🙂
Mnie nie inspiruje nikt, zawsze miałam problem z podaniem choć jednej takiej osoby. Zdecydowanie częściej fascynują mnie postaci nieistniejące, z seriali, filmów albo książek, np. Emmett z QaFa. A także osoby, które na tropach nienapisanych powieści stworzyłam sama – w milionach nałogowo wymyślanych historii zawsze znajduje się osoba, którą ja chciałabym być. Skoro chciałabym to dlaczego nie będę? I obraz tych postaci w głowie trzymam sobie za każdym razem, gdy próbuję coś w sobie wypracować. Może to wydawać się dziwne, bo przecież ten ktoś nie istnieje i niczego nie dokonał, ale dopóki trzymam się realizmu, na mnie to działa. Pozdr,
Mnie inspiruje mnóstwo osób. Od lat próbuję schudnąć i się troszkę zmienić przez co też obserwuję parę karier. Pod względem urody moim ideałem jest Blake Lively. Przysięgam, piękniejszej kobiety według mnie na świecie nie ma. W gronie moich “motywatorek” są też Maria Sharapova, Emma Watson i jeszcze parę innych. Jednak nic nie daje mi takiego kopa jak znajome. Ostatnio sprawdziłam instagram mojej koleżanki z przedszkola, nie widziałam jej od lat. Okazało się, że robi karierę jako modelka. Mieszka na stałe w Nowym Jorku, podróżuje po świecie i wygląda świetnie. Jakby nie patrzeć na to, że ona jest wyższa, ładniejsza, bardziej fotogeniczna itd. to równie dobrze mogłabym być ja, i to jest mega motywujące:D
[ http://zamieniamsiewchodzacyideal.blogspot.com/ ]
też ją lubiłam jako nastolatka ale jakoś zapomniałam o niej. Nie mam faworyta, ale niektóre instagramowe profile gwiazd fitnessu są dla mnie inspirujące. Nie mam tam konta ale wchodzę czasem by sobie je pooglądac 🙂
A mnie najbardziej inspiruje Martyna Wojciechowska, bardzo inteligentna babka, która robi niesamowite rzeczy, chociaż mało kto w nią wierzył od samego początku. Coś takiego strasznie motywuje i daje kopa. Że skoro ona mogła, to ja też 😉
Kennedy(inspiracja podejścia do człowieka), King (inspiracja pisania) i Pawlikowska(weganizm i inspiracja spełniania marzeń).
Nigdy nie zagłębiałam się w historię Demi. Wiedziałam tylko to co pokazywały media, ale dzięki temu wpisowi widzę, że ona jest naprawdę świetną motywacją dla młodych ludzi. Mimo tylu przeciwności znalazła w sobie siłę do walki. Idealna inspiracja! Super 🙂
Mnie inspiruje Vanessa Hudgens (czyli też gwiazda Disneya) bardzo lubię zarówno jej styl ubioru, jej typ urody i jej pogodne usposobienie, bardzo lubię oglądać z nią wywiady bo ona zawsze potrafi dopatrzeć się pozytywnych stron:)
Vanessa jest piękna!
Też bardzo lubie Demi. Jest to bardzo silna kobieta i widać że umie sie pozbierać.
Wpis ma już swoje , ale nie mogłam powstrzymać się przed tym , żeby to napisać – dla mnie kobietą , w której się zakochałam i która bezgranicznie mnie inspiruje dając kopa do życia jest Marta . Marta Henning oczywiście 😉 <3
Och, jak ja Cię dobrze rozumiem. Tez lubię Demi, zawsze lubiłam i było mi mega przykro jak dowiedziałam się o jej problemach psychicznych i zdrowotnych. Na obecną chwilę cieszy mnie wydanie płyty, która udowadnia, że ma świetny głos i nie zginie tak szybko w nawale pop gwiazd. Moją idolką jest z kolei Beyonce. Od dziecka ją znam, od dawna lubię, ale dopiero będąc starszą dałam się nią oczarować. Przede wszystkim karierą, jaką zbudowała i drogą od pop gwiazdki z girlsbandu po ikonę naszych czasów. Tym jak wspiera feminizm i kobiety, by stawiały przede wszystkim na siebie, na swój rozwój, na swoje pieniądze i były niezależne. Tym że pokazała, jaką siłę ma seksapil i że służy do celebrowania naszej kobiecości, a nie byciem pożywką dla facetów. I przede wszystkim etosem pracy. Na wszystko zapracowała sama i zawsze to podkreśla. Nic nie przyszło samo, na wszystko musiała poświęcić czas i energię. A ponieważ wkładała w to 100% siebie dawało to znakomite efekty. Już dawno z płyt studyjnych przerzuciłam się na oglądanie jej występów na żywo bo to co ona robi na scenie to chwilami spektakl – jak łączy taniec z muzyką i efektami i jak cudownie to wychodzi. Jak czerpie z burleski, stylu retro czy kultury Afroamerykanów południa w swojej twórczości, nie tylko muzycznej ale również modowej (mam na myśli jej kostiumy lub linię ubrań). Jej ostatnia płyta jest dopracowana w każdym calu, mega spójna, z pomysłem na siebie i świeża, jest wszystkim tym, co charakteryzuje najwiekszych artystów naszych czasów. Ma talent, ma osobowość, ma pomysł na muzykę, którą tworzy ,ma ambicję rozwijania się (w końcu prawdziwe uznanie zdobyła dopiero wtedy gdy wydała niespodziewanie album i poprowadziła karierę całkowicie na własnych warunkach) i mierzy najwyżej jak się da. W każdy projekt – od albumu, przez linię perfum po kolekcję sportową – wkłada maksimum siebie i robi wszystko po swojemu. Plus ma styl, powalająca urodę i najpiękniejszą pupę świata. I tak, to jest moja inspiracja, moja największa miłość (przysięgam, że gdyby nie Jay-Z, juz bym się z nią żeniła) i jeśli będę się na kimś wzorować w życiu to własnie na Beyonce. I widzę jak sama się zmieniłam na lepsze dzięki temu 🙂
Też uwielbiam Demi! <3 Ta dziewczyna jest niesamowita i pomaga mi samej stanąć na nogi. Kocham jej głos i nastawienie i za wszystko co sama wymieniłaś. Mam nadzieję, że na tym świecie będzie coraz więcej osób takich jak ona ^^
Stary wpis, ale pozwolę sobie skomentować. Bardzo lubię Demi, za te wszystkie cechy, które opisałaś. Strasznie się cieszę, że na naszym polskim podwórku mamy jej odpowiednik. Choć może to złe słowo, bo każda z tych dziewczyn jest jednak inna, mimo wielu podobieństw.
Uwielbiam Ewę Farną. Dziewczyna obchodzi dzisiaj (!) 23 urodziny, a na koncie ma kilka płyt i tysiące zagranych koncertów w trzech krajach. Od 10 lat na scenie w Czechach, wiecznie obserwowana i oceniana. Dziwię się, że żyjąc w takim szalonym pędzie miała siłę, by pozostać skromną, normalną osobą, która ceni kontakt z rodziną, zwykłe spędzanie czasu z chłopakiem… Ktora docenia swoich fanow, co mozna zobaczyć na koncertach. Która robi w życiu to co lubi i robi to doskonale. I choć nie wszystkie jej znane piosenki są moimi “top of the top”, to wiele z nich dało mi siłę, a jej głos…to potęga. Polecam zapoznać się bliżej z jej twórczością. Imponuje mi, że nie chce być tylko interpretem, któremu ktoś podsyła numery do odśpiewania i do zrobienia z tego hita… A sama pisze teksty, stara się komponować, produkuje swoją muzykę. Która się wiecznie doskonali, nie osiada na laurach. Nie boi się podejmować odważnych decyzji, mówić co myśli, iść pod prąd. Która, tak jak Demi właśnie, głośno mówi “Jestem piękna. Jestem pewna siebie. Mimo kilku kilogramów za dużo”. Daje dobry przykład młodym dziewczynom. Pokazuje, że nie jest najważniejsze to, jak nas oceniają inni, jak wygląamy, czy mamy 5 kilo mniej czy więcej, tylko to, czy żyjemy swoim życiem, czy się rozwijamy, spełniamy marzenia i kochamy innych i siebie.
Właśnie natknęłam się na tego bloga (aby zmotywować się przed snem wygooglowałam “lepsza organizacja czasu”. Po pierwszym artykule postanowiłam przeczytać kolejne i tym sposobem siedzę tu już jakąś godzinę 😀 Jestem przekonana, że będę tu zaglądać często <3 I dla mnie Demi również niesie wiele inspiracji, dzięki niej zmieniłam sposób mysleniai zaczęłam pracować nad samooceną. Sympatii do tej wspaniałej dziewczyny nabrałam, słysząc po raz pierwszy "Skyscraper", a od jakichś 3 lat jej piosenki towarzyszą mi niemal codziennie, mimo że słuchałam ich tysiące (dosłownie) razy 😉
Ja się zakochałam w tym jej występie https://www.youtube.com/watch?v=ysv84KEZXWw