Ludzie pytają, co zrobić, by mieć dobre życie. Jak osiągnąć sukces, spać na pieniądzach, chodzić rano w satynowej piżamie i zajadać się pancakesami – bo naleśniki są zbyt polskie i zwyczajne – na śniadanie. Zastanawiają się i kupują grube poradniki, w których ma być wskazówka, jak spełniać marzenia, wieść idealne życie czy mieć partnera, który jest lepszy niż książę z bajki.A wystarczy po prostu sobie coś powiedzieć! […]
8 rzeczy, które powinieneś zacząć sobie mówić
Ludzie pytają, co zrobić, by mieć dobre życie. Jak osiągnąć sukces, spać na pieniądzach, chodzić rano w satynowej piżamie i zajadać się pancakesami – bo naleśniki są zbyt polskie i zwyczajne – na śniadanie. Zastanawiają się i kupują grube poradniki, w których ma być wskazówka, jak spełniać marzenia, wieść idealne życie czy mieć partnera, który jest lepszy niż książę z bajki.
A wystarczy po prostu sobie coś powiedzieć!
W przeciwieństwie do tych wszystkich autorów poradników, zapewniam, że ten wpis nie odmieni twojego życia. Że być może słyszałeś już te wszystkie zdania i dobrze je znasz. Albo że uważasz, że to kompletna bzdura.
I masz do tego święte prawo.
Niestety, muszę się zgodzić ze wszystkimi psychologami i różnymi blogerkami rozwojowymi – wszystko siedzi w twojej głowie. To od ciebie tak naprawdę zależy, jakie będzie twoje życie – nieważne, czy jesteś w gorszej czy lepszej sytuacji na starcie.
Wiele osób pyta mnie, czy mam jakieś motto, które powtarzam. Coś, co sprawia, że dostaję natychmiastowego kopniaka w tyłek, kiedy coś idzie nie tak, albo najzwyczajniej w świecie nic mi się nie chce. Odpowiedź jest rozczarowująca: nie mam. Ale mam za to kilka zdań, które sobie powtarzam dość często – czasami codziennie.
I które, według mnie, powinien powtarzać sobie każdy.
#1: RUSZ DUPĘ!
#2: JAK NIE TY, TO KTO?
Interpretuję ten tekst na własny sposób. Jeśli ja nie pójdę do redakcji i nie postaram się o praktyki, to nikt mi ich nie załatwi. Jeżeli ktoś nie pójdzie do pracy, to nie dostanie pieniędzy. Jeśli nie zaczniesz ćwiczyć pisania, to nie zostaniesz pisarzem. Jeśli nie będziesz się trzymać diety, to nigdy nie schudniesz. Ludzie, chyba sami widzicie, że to prostsze, niż wzór na deltę. Dlaczego więc wszyscy mają z tym taki problem? “Ale ja nie mogę znaleźć motywacji” – żalą się dziewczyny na forum. Siedząc na kanapie na pewno jej nie znajdziesz. Nie chowa się pod krzesłem, nie śpi za komputerem, nie ukryła się w paczce chipsów. Jest gdzieś w świecie. Jeśli ty jej nie znajdziesz to… no właśnie, to kto?
#3: NIE NAZYWASZ SIĘ MARYSIA – WIĘC CZEMU SIĘ DO NIEJ PORÓWNUJESZ?
#4: ZŁY DZIEŃ TO NIE ZŁE ŻYCIE!
#5: BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY
Słyszeliście to kiedyś? Równanie jest proste: ty pracujesz i w końcu ci się to opłaca, nawet, jeśli w trakcie to wszystko wygląda na beznadziejne i bezcelowe. Czasami własny wysiłek ci się zwróci, a czasami po prostu dostaniesz z powrotem miły prezent od losu – tak czy siak wychodzisz na wygranego. Słowem: trzeba zapierdzielać, żeby potem leżeć nad morzem i myśleć sobie: ” tak, wszystkie swoje marzenia spełniłam”.
#6: MIEJ GDZIEŚ, CO LUDZIE MÓWIĄ
Ignoruj ich tak, jak swoje wiadomości spamowe na mailu.
#7: DO ODWAŻNYCH ŚWIAT NALEŻY
Jeśli całe życie będziesz się bać zrobić krok, to zawsze będziesz stał w miejscu – to logiczne. Tak już jest, że najbardziej opłacalne decyzje – i te najbardziej rewolucyjne – są najstraszniejsze. Czasami wymagają poświęceń. Czasami rzucenia się w przepaść bez żadnej gwarancji, że przeżyjesz i nie połamiesz sobie wszystkich kończyn. Stoisz na skraju i masz do wyboru – bezpieczny ląd albo cudowne życie.
Wyciągniesz rękę czy się cofniesz?





Super tekst, w sumie motywuję się w bardzo podobny sposób. Rusz dupę działa najlepiej, więc właśnie ją ruszam i zabieram się do roboty 🙂 Pozdrawiam!
Miłego działania! 🙂
tekst tapety na moim pulpicie bardzo pasuje jako podsumowanie tej notki – bądź jako punkt nr. 9:
Cytuję: “Ogarnij dupę, zaciśnij pięści i daj radę. Nie ważne, że nie ma dla kogo, ważne żeby opadły im kopary!” (autor nie znany, znalezione w internecie)
pozdrawiam serdecznie niezwyciężonych
chwilowo przegrana ja
KK
Bardzo fajna tapeta, powiem Ci 🙂 Wszyscy damy radę, więc żadna chwilowo przegrana – po prostu masz przerwę! 😀
Najważniejsze jest tak jak powiedziałaś najzwyczajniej w świecie ruszyć dupę i zacząć działać. Czasami warto odpuścić niezwykle mądre książki uczące sensu życia i zachwycające się nad życiem i wystarczy po prostu zacząć żyć i działać 🙂
Dokładnie. To tak jak z organizacją czasu – można czytać tysiąć blogów rozwojowych i planować, jak to będziesz planować sobie dzień, a możesz siąść na dupie i spisać listę rzeczy do zrobienia, a potem ją zrealizować 😀
Napiszę tylko jedno.. Dziękuję !! ;))
Muszę to sobie gdzieś zapisać. Dzięki Marta! To są tak cholernie proste zdania, ale mi uporządkowują co nieco. 🙂
Aż zainspirowałaś mnie do napisania i wywieszenia sobie w domu gdzieś takich moich ośmiu rzeczy. Rusz dupę na stówę się tam znajdzie. pozdro!
Super!
“Zły dzień to nie złe życie” uznaję za swój nowy kultowy, motywujący tekst 😀
Czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu i przyznaję, że jest kapitalny i motywuje do pracy i ogarniania siebie. Trzymaj tak dalej i życzę Ci powodzenia 🙂
Bardzo dziękuję, mnie motywują Wasze komentarze 🙂
Moim zdaniem to jeden z najlepszych tekstów na tym blogu. Dał mi dużo do myślenia. Dzięki 🙂
🙂 proszę 🙂 🙂
Zgadzam się ze wszystkim. Uwielbiam motywujące cytaty, ale takie proste słowa też! Najbardziej trafne – ‘bez pracy nie ma kołaczy’. Powtarzam to każdemu wokół, a niektórzy nadal nie łapią o co chodzi 🙁
Świetny wpis, może pomoże niektórym zrozumieć co takiego robią źle 😛 ale tak szczerze, nie ma nic gorszego, niż ludzie którzy się nad sobą użalają i twierdzą, że “nie mogą nic z tym zrobić, bo tak”.
Z każdym słowem w tej notce się zgodzę, powiem więcej – kiedy tak ją czytam, to cieszę się, iż ja sama sobie takie zdania powiedziałam już dawno. Dziękuję, że mi to uświadomiłaś!
Przy okazji, ja mam własną interpretację “jak nie ty to kto?” – jeśli ty nie zajmiesz tego miejsca w tej gazecie, to zrobi to ktoś inny, a drugiej szansy raczej się nie dostanie.
Przy okazji – bardzo podoba mi się Twój blog, taka perełka 🙂
Dobra interpretacja, podoba mi się 🙂
PS dziękuję!
Kolejny świetny tekst u ciebie na blogu, ale za to pierwszy, przy którym nie wiem co powiedzieć. Zazwyczaj jak czytam to automatycznie kreuje sobie swoje zdanie na ten temat i analizuje moje argumenty z twoimi itd. Tym razem tak nie było. Kurcze, nie wiem co powiedzieć. Bardzo mnie trafił twój tekst, bo to przecież jest takie proste. Niby to już gdzieś słyszałam, ale czuje się tak jakbym tego nigdy nie znała, jakbym to dopiero poznała. To co napisałaś skłoniło mnie do zastanowienia się nad swoim życiem. Bardzo często coś bym chciała zrobić ale nie robię bo mi się nie chcę, i mówię, że nie mam motywacji albo zadaje sobie głupie pytanie dlaczego ja to muszę robić. Przecież mi to w niczym nie pomaga. Z wszystkimi wypisanymi przez ciebie punktami się jak najbardziej zgadzam i chyba najwyższy czas zacząć mówić sobie te rzeczy, czas przestać narzekać i czas się wziąć do roboty bo nic samo się nie zrobić. Prawda jest taka, że najpierw trzeba pracować, żeby później patrzeć jak pracują inni. O teraz przestaje narzekać i zaczynam działać! Wielkie dzięki Marta! Kolejny raz twój tekst pozwolił mi zrozumieć coś tak bardzo oczywistego 🙂
Boże, jak miło czytać takie rzeczy : Dziękuję Kasiu 🙂 Trzymam za ciebie kciuki i wiem, że dasz sobie radę i wszystko ogarniesz, wystarczy tylko zacząć 🙂
Marta… KOCHAM CIĘ! i te Twoje idelanie wpasowujące się teksty! Powinnaś pomyśleć o jakiejś psychologii czy coś 😛
tekst genialny! 🙂 życzę Ci, żeby któregoś dnia ktoś dostrzegł w Twoim blogu to COŚ co pozwoli Ci na to byś mogła na nim zarabiać niezła kasę, bo jako jedna z nielicznych na to zaslugujesz!
czekam na nowe teksty i pozdrawiam!
DZIĘKUJĘ!
Dla odchudzających się. Umieścić duży napis na lodówce: ZNOWU ŻRESZ!!
Tak mi się skojarzyło 🙂
Haha Róża, świetne!
Chociaż raczej tego nie robię, to dziś musiałam napisać ten komentarz.
Droga Marto 🙂 Zwaliłaś mnie z nóg tym tekstem. Oczywiście jak najbardziej pozytywnie. Dlatego chcę Ci napisać, że bardzo dziękuję :*
Cieszę się, że się podoba 🙂
Mój podstawowy tekst: GOCHU, OGAR! Nie ma nic co działałoby na mnie lepiej. Ochrzenienie samego siebie działa czasem lepiej niż mówienie sobie do lustra słodkich słówek. W chwilach typu “chciałabym, ale się boję i nie wiem co z tego wyjdzie” mówię sobie, że jak wyjdzie to wyjdzie, a jak się zbłaźnię to będzie co wspominać. A na smutne dni – “nic nie jest warte tego, by popsuć mi humor”. Gadanie z samym sobą to albo objawów zaburzeń osobowości albo bycia piekielnie mądrym :). Ty najwyraźniej jesteś :). Pozdrawiam.
Albo mam rzeczywiście zaburzenia osobowości, a Ty mnie idealizujesz w takim przypadku 😀 nigdy nic nie wiadomo! Pozdrawiam 🙂
To takie prawdziwe.. Niby takie proste, a jednak czasem trudne..
Ty to zawsze trafiasz z tematyką notki do mojej sytuacji życiowej… <3
bo ja siedzę w twojej głowie, Pat, mówię Ci 🙂
“Zły dzień to nie złe życie” – moje ulubione zdanie z tej notki;) Ok, to nie są bardzo odkrywcze stwierdzenia, ale czasem potrzebujemy, żeby ktoś nam o takich (wydawałoby się, że oczywistych) rzeczach przypomniał. Nie potrzeba pięknych, wymyślnych cytatów. Wystarczy trochę prawdy;)
Też mi się wydaje, że czasami im prościej, tym lepiej 🙂
Niby takie proste, a jednak daje do myślenia 🙂 Faktycznie, samo nic się nie zrobi, więc trzeba w końcu ruszyć ten tyłek 🙂
mam ochotę wydrukowac ten tekst i powiesić w dobrze widocznym miejscu, żebym codziennie mogła na niego patrzeć i się motywować 🙂
Ale to miłe! 🙂
Super tekst, ciężki dzień przede mną… Przydadzą mi się niektóre rady.
Ja bym dodał jeszcze to, że postawa CIAŁA wpływa na nasz mózg, co się z resztą dowiedziałem ostatnio. To znaczy improwizując mową ciała (nawet gdy nie jesteś spójna), wpływasz na swoją zmianę. Polecam wykład z TEDa. http://www.ted.com/talks/amy_cuddy_your_body_language_shapes_who_you_are
Dajesz play i po prawej na dole “subtitles” i polskie napisy. Pzdr
A ja mogłabym zapodać podsumowanie punktu 7 😀
Piosenka best ever: http://youtu.be/QUQsqBqxoR4 :)))
a na taki dobry dzień American Authors:
http://youtu.be/Y66j_BUCBMY :))
To ja idę ruszyć dupę i zrobić parę rzeczy 😀
Potwierdzam 😉 na mnie też działają! Nie wszystkie mam jeszcze wyuczone, ale pracuję nad sobą i widzę efekty 🙂
Co do twojej notki o książce, której nie polecasz, przypomniałam sobie niezły poradnik.
Napisał go Larry Windget (o ile się nie mylę), a nazywa się Ludzie to idioci!
A co do notki: kocham jak mnie motywujesz. Znaczy, nas. W szczególny sposób działają na mnie twoje notki i jak nie chce mi się nic ze sobą zrobić to zaglądam akurat do ciebie. Mam tutaj swoje ulubione posty, które zawsze mnie nakłaniają do robienia czegoś.
Na przykład ćwiczenia :3 Bądź pisania, bo strasznie to lubię, ale jestem leniwa.
Dla osób zadaniowych to w sumie rzecz, którą robi się odruchowo i na co dzień.
Ale jeśli ktoś nie chce, to naprawdę żaden tekst go nie ruszy i nie przekona, że może coś zmienić w swoim życiu. Takie osoby wolą jęczeć.
Ale dobrze sobie czasem pomyśleć – jak dobrze, że coś robię i nie marnuję mojej szansy! 🙂
pozdrowienia
Jakaś siła wyższa chyba mnie doprowadziła dzisiaj do Twojego bloga i tego posta… Dziękuję Ci za 4 punkt:) Tak się zdarzyło, że dzisiejszy dzień był moim najgorszym od ostatnich kilku miesięcy. Niby prosta rada, ale jak wiele pomaga w trudnej chwili, kiedy ciężko uwierzyć, że w końcu będzie lepiej, bo czas przecież płynie, a wszystko przemija i zmienia się. Skończą się obecne problemy, ale przyjdą następne. Takie jest życie i natura człowieka, który nie może przewidzieć swoich błędów i niepowodzeń. Mam nadzieję, że przetrwam burzę, żeby potem, jak piszesz zobaczyć słońce;) Niestety to prawda, ludzie są wredni. O ileż łatwiej żyłoby się każdemu, gdyby zamiast pogrążać i demotywować innych, wesprzeć i pomóc sobie wzajemnie czy okazać choć trochę zrozumienia… Mam nadzieję, że takie przykre doświadczenia w relacjach z ludźmi nie sprawią, że znienawidzę cały świat, a mam wrażenie, że dzisiaj niewiele mi do tego brakuje. Oby jutrzejszy dzień był lepszy! Pozdrawiam wszystkich wkurzonych, załamanych i złych na siebie. Pamiętajcie: zły dzień, czy nawet tydzień to nie złe życie!
Rusz dupę, i jak nie ty to kto, działa najbardziej i często stosuje, z różnym efektem. Twoje “Nie nazywasz się Marysia, więc czemu się do niej porównujesz” dało do myślenia, dziękuje. I mimo iż to takie prawdziwe rady to czasem trudno w nie wierzyć i znaleźć siłę w gorszym okresie. Twój wpis na pewno będzie w stanie w nim zmotywować, więc chętnie do niego wrócę.
A teraz czas na pracę. 🙂
Powiem Ci coś szczerze, kiedy trafiłam na twojego bloga i zaczęłam go czytać myślałam, ze przeczytam całe archiwum postów. To co piszesz jest bardzo proste, zwięzłe i na temat, ale ma w sobie coś, ze człowiek zaczyna rozumieć wiele rzeczy. Dzięki wielu twoim wpisom przejrzałam na oczy i zobaczyłam w jakim bagnie siedzę i jaka byłam głupia. Teraz powoli wychodzę z choroby, spinam tyłek i idę do przodu i wierze, ze będzie dobrze. Dziękuje Ci i rób dalej to co robisz, bo jest to wyjątkowe!
Zapomniałaś o czymś jeszcze – polubieniu samego siebie:> Jak świat ma być fajny jeśli nie będziemy samych siebie doceniać:D
Jak byłam młodsza to bardzo często w trudnych chwilach mówiłam sobie “Nie uciekaj przed problemami tylko sta im naprzeciw” i faktycznie dawałam radę 🙂 Dziś szukam czegoś co mnie zmotywuje do działania, “rusz dupę” niestety na mnie nie działa. Dokładnie wczoraj poruszył mnie taki tekst, który znalazłam na tablicy Martyny Wojciechowskiej – “Jeśli potrafisz to sobie wyobrazić to możesz to osiągnąć, jeśli potrafisz to wymarzyć to możesz się tym stać” ~ William Arthur Ward. No i teraz będę próbować jakoś się tym motywować do działania, do pogoni za marzeniami dokładniej. Oby starczyło mi zapału…
A tak poza tym to świetny blog, aż się cieszę, że tu trafiłam 😀
Pozdrawiam! 🙂
Jako codzienna mantra, top 8 zdań do powtarzania. Można by stworzyć krótką książkę jako codzienną inspirację 🙂
Jak nie Ty to kto? Do odważnych świat należy i Rusz dupę to teksty, które powtarzam sobie od kilku lat. Szczególnie to pierwsze mogę okrzyknąć moim mottem, bo często mam wrażenie, że nikt, naprawdę nikt nie zrobi lepiej ode mnie czegoś co ja chcę a wynika to z tego faktu iż jestem jedynaczką i zawsze na siebie byłam zdana, nigdy się nikim nie wyręczałam, chyba, że dopadało mnie lenistwo, ale i tak w końcu “ruszałam dupę” i robiłam po swojemu ;D
Pozdrawiam! Świetny blog i vlog na youtube, chciałabym znać więcej takich osób jak Ty 🙂
Jesteś jeszcze taka młoda…. Masz wiele racji i widać, że wiele energii. Czy masz jednak wystarczająco pokory i łagodności? To też ważne. Ważne, by żyć i nie przeoczyć tego, co ważne. Nie w ogóle, ale w tej oto właśnie chwili….
Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego.
Mój ulubiony cytat dotyczący motywacji (by Kamil Cebulski): “Motywacja nie istnieje. Albo chcesz coś zrobić i to robisz, albo nie chcesz i nie robisz. Albo chcesz marudzić i marudzisz.” 😉
Znajomy kiedyś zapytał mnie “wiesz czym jest CUD?” Czas Unieść Dupę 🙂 I tak tez robię, przynajmniej w większości wypadków, bo tak jak mówisz, nikt za mnie tego nie zrobi. Zaczęłam pisać bloga, dopiero kilka postów:) chcę pisać z Czytelnikami, poruszać tematy, które ich nurtują i mam nadzieję, że dokonam CUD-u z efektem cieszącym moje serce:)
3 odpada, ja akurat jestem Marysia 😉 😀
Marta, uwielbiam Twoje teksty! <3 a takiego jak ten, bardzo dziś potrzebowałam, bo ostatnio za nic zabrać się nie mogę 🙁 dziękuje za motywacyjnego kopa i przypomnienie, że najważniejsze jest podejście do tematu 🙂 pozdrawiam serdecznie 🙂
Chętnie bym takie wiadomości obejrzał za 5 lat 😉
Oczywiście ze to mamy w głowie.
I prawdą jest ze jeśli sami nie zadbamy o nasze życie to nikt tego za nas nie zrobi.
Co do tych co wiecznie krytykują – to nie warto im poświęcać czasu, bo przeważnie okazuje się ze krytyka płynie z ust tych zazdrosny, zawistnych i tych którym się nic nie chce, jedyne co im się chce to hejtowac, krytykować i życzyć źle.
Pozdrawiam