Jak stać się bogatym? – kody rabatowe GoDealla

Prawie każdy z nas chciałby mieć wielką willę z basenem, szafę uginającą się pod cudownymi ubraniami i sushi serwowane codziennie na obiad. Mnóstwo ludzi marzy o świetnych samochodach i życiu rodem z Simsów, tylko bez tej części z wyjmowaniem drabinki z basenu.  Mówią, że żeby mieć kasy jak lodu, trzeba albo być bogatym od urodzenia, albo mieć znajomości i pracę w Hollywood. Nieprawda.Znam przepis na bogactwo. I jest prosty jak drut. […]

Prawie każdy z nas chciałby mieć wielką willę z basenem, szafę uginającą się pod cudownymi ubraniami i sushi serwowane codziennie na obiad. Mnóstwo ludzi marzy o świetnych samochodach i życiu rodem z Simsów, tylko bez tej części z wyjmowaniem drabinki z basenu.  Mówią, że żeby mieć kasy jak lodu, trzeba albo być bogatym od urodzenia, albo mieć znajomości i pracę w Hollywood. Nieprawda.
Znam przepis na bogactwo. I jest prosty jak drut.

świnka skarbonka oszczędzanie jak oszczędzać kody rabatowe




Nie mówię, że mam już miliony na koncie i codziennie na uczelnię zajeżdżam swoim wozem, rapując i chwaląc się swoim złotym łańcuchem. Ale wreszcie zaczęłam coś rozumieć. Dotarło do mnie, że to nie zarabianie milionów jest kluczem do posiadania mnóstwa kasy.
To umiejętność oszczędzania. Takiego z użyciem głowy.

I o ile o samym oszczędzaniu już pisałam – na przykład tutaj – to od tego czasu udoskonaliłam trochę swoje metody. Powoli staję się mistrzem. A najdziwniejsze jest to, że żeby kupić tanio, wcale nie muszę ograniczać się do jedzenia zupek chińskich.

ZESZYCIK

Wszyscy już wiemy, że potrzebne nam menu, lista zakupów czy limit, który pomoże nam nie oszaleć i nie wydać wszystkich pieniędzy na raz. Równie przydatny jest… zwykły, najzwyklejszy w świecie zeszyt. I długopis. Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z oszczędzaniem, warto sobie zapisywać, co i ile wydaliśmy w tym tygodniu. Po paru razach nagle wielce zdziwieni zauważamy, że trzy dychy wyparowały nam tylko na małe wypady po coś słodkiego, a piętnaście złotych wsiąknęło w automat na uczelni. Poza tym, zeszyt może nam też służyć do zapisywania menu i opracowywania listy zakupów. Banalne. A nawet nie wiecie, jak pomaga.

JAK NA WOJNĘ

Kiedy idziesz na zakupy spożywcze i widzisz naprawdę dużą promocję, nie wahaj się ani sekundy. Ubierz kask, mundur i poczuj się, jakbyś właśnie zbierał zapasy na wojnę: kup przecenionego więcej, niż potrzebujesz. Na zapas. Zwłaszcza takich rzeczy, które zawsze są nam potrzebne jak mąka, cukier czy napoje. Naprawdę lepiej wtedy kupić więcej opakowań, bo przecież i tak to w końcu zjemy.  Opłaci się nawet jeśli się wydaje, że to tylko pięć złotych do przodu. Świnka skarbonka będzie wyła z zachwytu.

BĄDŹ ŁOWCĄ

goDealla kody bony rabaty rabatowe rabatowy zakupy grupowe opinie

Nie musisz grasować na duchy jak bracia z Supernatural, nie każę ci także łapać za dzidę, ubrać się w jakieś poszarpane ubranie i niczym Katy Perry na teledysku, polować na obiad. Ale wystarczy na chwilę usiąść i spróbować zabawić się w łowcę.
Promocji, rzecz jasna.

Sprawdzony sposób na znalezienie takowych? Korzystanie z kodów rabatowych. Wydaje się, że niby trudno jest znaleźć akurat to, co nam potrzebne i to w promocji, ale w praktyce okazuje się, że to prostsze niż nauczenie się refrenu Last Christmas.

Ja wiem, że to nie brzmi ciekawie – przeszukiwanie całego internetu w poszukiwaniu jednej, jedynej zniżki, kilku cyferek, które obniżą naszą cenę o piętnaście procent albo bonu, który pozwoli nam zamówić coś droższego w tej samej kwocie. Uwierzcie mi, przerabiałam to.
Ślęczenie nad komputerem i przeglądanie wszystkich stron sieciówek, gazetek, wypatrywanie niczym męczennik napisu, który powie mi „hej Marta, mamy tu przecenę! Wchodź i kupuj!”. Zawsze rezygnowałam po jakimś czasie. Mój portfel cierpiał.

ZŁOTY ŚRODEK?

Okazało się jednak, że można to zrobić łatwiej. Że można znaleźć wszystko w jednym miejscu. Pogrupowane sklepami. Raj dla zakupoholiczki i jednocześnie człowieka, który chce oszczędzać – czyli mnie. Strona z kodami rabatowymi GoDealla. Są tam zaznaczone wyprzedaże, promocje, najfajniejsze oferty, no i oczywiście kody. Mnie najbardziej ucieszyły te na ubrania (tutaj), bo o ile często poluję w lumpeksach i jestem ich fanką, o tyle przez mój wzrost i figurę piekielnie trudno mi znaleźć dobre spodnie, które nie będą za długie albo zbyt szerokie w łydkach jak dzwony beatlesów. Mam dwie sieciówki, gdzie spodnie leżą na mnie idealnie i na szczęście znalazłam do jednej z nich rabat na 25 %. Rurek przecież nigdy za wiele, prawda?*

godealla kody promocyjne kod rabatowy promocje

Szczerze mówiąc, trochę mi się ciśnienie podniosło jak tam weszłam i pooglądałam to wszystko – gdybym wiedziała wcześniej, wydałabym na prezenty pod choinkę połowę mniej. POŁOWĘ. Wiecie, ile to jest w portfelu studenta? Bardzo dużo.

CHCESZ BYĆ BOGATY? OSZCZĘDZAJ

Nie mogę was zapewnić, że stosując wszystkie te rady – zarówno z tej notki, jak i z poprzedniej – staniecie się milionerami. Nie ma jednego przepisu na to, by zaoszczędzić jak najwięcej. Po prostu trzeba używać głowy, robić listy, planować i korzystać z kodów czy promocji.

Jest za to przepis na bycie bogatym – oszczędzanie. Brzmi naiwnie, ale taka jest prawda. Czy to jest dziesięć złotych czy pięćdziesiąt – odkładane gdzieś na kupkę w końcu się uzbierają. I wszyscy będziemy mogli kupić sobie wypasioną willę. Z basenem i przystojnym ogrodnikiem.
Jak w Simsach.

* Pod wpisem o kobiecości mówiłyście, że nie wyobrażacie sobie życia bez sukienek. Ja z kolei jestem szaloną fanką rurek wszelkiego rodzaju.

Korzystaliście już kiedyś z kodów rabatowych albo zakupów grupowych? 

Wpis sponsorowany – powstał we współpracy z portalem GoDealla.