Zdrady, aborcje i wrogowie, czyli czego nauczyły mnie seriale.

Jak większość przeciętnych dziewczyn do lat mniej więcej dwudziestu pięciu, kiedy nadmiar obowiązków niebezpiecznie obciąża moje plecy tak, że wyglądam jak ten garbus z bajki Disneya, robię to, co zawalona planami osoba robić powinna – włączam serial.  Oczywiście nie jakąś tam pierwszą lepszą produkcję Dwójki o księżulku na rowerze – wszak stać mnie na coś bardzo ambitnego. Blondynki oglądają seriale… o życiu.  Najczęściej zblazowanych nastolatek z większą liczbą partnerów seksualnych niż ten zdradzający golfista, ale w dalszym ciągu o życiu.I uczą si […]

Jak większość przeciętnych dziewczyn do lat mniej więcej dwudziestu pięciu, kiedy nadmiar obowiązków niebezpiecznie obciąża moje plecy tak, że wyglądam jak ten garbus z bajki Disneya, robię to, co zawalona planami osoba robić powinna – włączam serial.  Oczywiście nie jakąś tam pierwszą lepszą produkcję Dwójki o księżulku na rowerze – wszak stać mnie na coś bardzo ambitnego. Blondynki oglądają seriale… o życiu.  Najczęściej zblazowanych nastolatek z większą liczbą partnerów seksualnych niż ten zdradzający golfista, ale w dalszym ciągu o życiu.
I uczą się z nich tego, jak wygląda świat.


#1 MOŻESZ SYPIAĆ Z CHŁOPAKAMI PRZYJACIÓŁKI
Nawet amerykańscy naukowcy wiedzą, że osoba zajęta staje się bardziej atrakcyjna dla innych. To samo dotyczy chłopaków przyjaciółek, którzy zawsze są największymi przystojniakami z całej szkoły, uczelni, miasta tudzież ulicy, na której dzieje się cała akcja. Dziwnym trafem on zawsze próbuje uwieść najlepszą koleżankę swojej dziewczyny, ona się opiera,  lądują razem w łóżku – w sytuacjach hardcorowych : przeżywają swój pierwszy raz wspólnie – a następnie próbują ukryć to przed tamtą zdradzoną, co nigdy się nie udaje. Pamiętajcie: nawet jeśli kochali się na najwyższym piętrze drapacza chmur albo wyjechali tysiąc kilometrów od miejsca zamieszkania – i tak ich ktoś widział. Jeśli robili to pod wodą na środku oceanu – widział ich płetwonurek, który przypadkowo jest kuzynem przyjeżdżającym do zdradzonej na wakacje. Jeśli  uwili sobie miłosne gniazdko w piwnicy bez okien zamkniętej na trzy spusty – przypadkowo jakimś cudem i tak znajdzie się świadek. Jeśli się nie znajdzie, to któraś ze stron i tak się wygaduje, bo to przecież takie trudne dotrzymać najważniejszego sekretu na świecie.
Gdy cała sytuacja wyjdzie na światło dzienne, najpierw obrywa przyjaciółka, a tuż za nią chłopak, który w dramatycznym geście przegranego wyznaje, że i tak kocha tamtą. Jeśli zdarzyło wam się zdradzić swoją najlepszą koleżankę z jej facetem – nie martwcie się. Po paru odcinkach zawziętej kłótni czeka was szczera rozmowa, pełna melodramatycznego chlipania, a kończąca się podpisania własną krwią paktu, w którym obie strony zmawiają się przeciwko temu cholernemu mężczyźnie.

#2 ABORCJA I ODWYK TO NIC TAKIEGO

Wyobraźcie to sobie: w wieku szesnastu lat zachodzicie w ciążę. Brzmi jak potworna tragedia, ale wszystkie seriale nauczyły mnie, że to wcale nie takie straszne, jak się wydaje. Najpierw trochę popłaczecie, a potem – wszystko za wiedzą rodziców i całej szkoły – udajecie się do kliniki, po czym producenci ściemniają ekran, zachowując aurę tajemniczości. Na następny dzień nikt już o fakcie bycia brzemienną nie pamięta – są ważniejsze dramaty, takie jak kolejna zdrada jakiegoś czarnego charakteru, albo kłótnia na boisku między dwoma najładniejszymi uczennicami w szkole.
Podobnie jest z narkotykami, w które możecie wpaść teoretycznie bez wyjścia, oddając się w zniewalające szpony nałogu. Po walce z rodzicami, przyjaciółmi i całym otoczeniem, poznacie nieznajomą osobę, która w jakiś sposób namówi was do odbycia odwyku. Potem wszystko idzie prawie tak, jak zamówienie z McDonalda – czyli szybko i bezproblemowo – po czterech odcinkach wracacie z krótszymi włosami, nowymi ciuchami i totalnie inną osobowością. Tak jak i z aborcją, całe otoczenie zapomina, przez co przeszliście. Pamiętajcie, że przecież ciąża i narkotyki to nie znowu taki problem… prawda?

#3 BEZKARNIE NISZCZ ŻYCIE INNYM

Masz jakiegoś wroga? Zrównaj go z ziemią bez żadnych konsekwencji. Znęcanie się w szkole,  robienie wrednych rzeczy, wyzwiska, żarty, szyderstwa i podkładanie sztucznej kupy do szafki – wszystkie chwyty dozwolone. Kiedy już obiekt twojej bezgranicznej nienawiści wpadnie w depresję, rozważy podjęcie próby samobójczej albo na twój widok zacznie uciekać z krzykiem – przystopuj, a następnie się z nim zaprzyjaźnij. To serialowo udowodnione – wszyscy wrogowie stają się albo kochankami, albo przyjaciółmi.  A potem znajdź sobie inny obiekt, na którym będziesz mógł się wyżywać – nikt nigdy bohaterów, którzy znęcają się nad innymi nie karze, więc wszystko jest w jak najlepszym porządku.

To nie wszystkie rzeczy, których się nauczyłam oglądając seriale, ale najczęściej pojawiające się w każdym odcinku. Oprócz tego pamiętajcie, że wszyscy zawsze wyglądają świetnie, mają makijaż rano po obudzeniu się, nie posiadają żadnych złych ciuchów i zakochują się od pierwszego wejrzenia podczas jedzenia spaghetti w szkolnej stołówce.
Szkoda tylko, że na mojej uczelni tego makaronu nie serwują.