Rzeczy, których kobiety nigdy nie zrozumieją… w facetach.

Teoretycznie rzecz biorąc, nie ma chyba na naszym ziemskim padole stworzenia bardziej pokręconego w swojej logice niż kobiety. I chociaż komunikacja miejska robi nam sporą konkurencję, okazuje się, że zawodników w konkursie na Najbardziej Niewytłumaczalne Zachowanie jest o wiele więcej, bowiem do starcia przystępują także panowie. I chociaż płeć – podobno – silniejsza niby jest bardziej racjonalna, to czasami zachowuje się kompletnie bez sensu.I ja tych facetów chyba nigdy nie zrozumiem. […]

Teoretycznie rzecz biorąc, nie ma chyba na naszym ziemskim padole stworzenia bardziej pokręconego w swojej logice niż kobiety. I chociaż komunikacja miejska robi nam sporą konkurencję, okazuje się, że zawodników w konkursie na Najbardziej Niewytłumaczalne Zachowanie jest o wiele więcej, bowiem do starcia przystępują także panowie. I chociaż płeć – podobno – silniejsza niby jest bardziej racjonalna, to czasami zachowuje się kompletnie bez sensu.
I ja tych facetów chyba nigdy nie zrozumiem.

MĘSKA DUMA, CZYLI WOLĘ ZGINĄĆ NIŻ POPROSIĆ O POMOC
Męska duma to coś tak złego, jak kobiecy zespół napięcia przedmiesiączkowego, z tą różnicą, że u panów występuje całodobowo przez wszystkie dni tygodnia. Chociaż nie wiem jakbym się starała,jednego  nie potrafię zrozumieć: dlaczego do cholery nigdy nie możecie zapytać kogoś o drogę, tylko wolicie błądzić, aż napadnie was wygłodniała banda osiedlowych kotów? Wszystko też wolicie robić sami, nie biorąc żadnych wskazówek – niczym nieco zarośnięte i umięśnione Zosie Samosie. A gdy wasza nieomylność okaże się być jedynie pustą przechwałką, to wtedy… no cóż, wtedy udajecie, że tak właśnie miało być. Wszystko zostało zaplanowane!

JESTEM FACETEM, NIE GADAM O PROBLEMACH

Czyli wszystko mi się pieprzy, ale zamiast powiedzieć o co chodzi, wolę warczeć i furczeć jak wściekła gęś. Może i dziewczyny są mistrzyniami w Nie-Powiem-O-Co-Chodzi-Domyśl-Się-Sam, ale jeśli coś nas boli, to o tym mówimy, a jeśli coś nas wkurza, to dzielimy się tym jeszcze głośniej. Jeśli zaś pana Pełen Testosteron coś gryzie, to… wybaczcie panowie, ale cały dzień mamy przez was przesrany, bo siedzi to takie, klika na padzie i nawet pośmiać się nie można, bo obrazimy majestat. I oni mają do nas wyrzuty, że strzelamy fochy… a sami nie lepsi, niż przeciętna nastolatka z milionem rozterek sercowych.

MĘSKA PRZYJAŹŃ JEST PO PROSTU… DZIWNA

Potraficie nie odzywać się do siebie kilka miesięcy z powodu potężnej niczym klęska Titanica kłótni, tylko po to, by pogodzić się, bo chcecie wyjść z kimkolwiek na piwo. Nie mówicie złego słowa na swojego kumpla i czasami wolicie spotkać się z nim, niż z nami  – czemu się w sumie zbytnio nie dziwię. Nie mówicie sobie swoich problemów, woląc gadać o pierdołach, cyckach, nowych grach, filmach, cyckach, siłowni i cyckach.  U nas w życiu nie zagrzałoby to miejsca – my wypłakujemy się sobie nawzajem, potrafimy nieźle obrobić same sobie tyłki i jeśli się obrażamy, to nie spoczniemy, dopóki nas ta druga nie przeprosi… co stanowi pewien problem, bo ona uważa dokładnie tak samo. Mimo tego, że męska przyjaźń naprawdę jest czymś dziwnym – chociaż z drugiej strony, kto wyobraża sobie dwóch rosłych facetów prowadzących się pod rączkę i chichoczących między sobą? – to czasami jej wam zazdroszczę. Bo uwierzcie, z babami ciężko jest się dogadać.

Jest wiele rzeczy, których kompletnie nie rozumiem w facetach, ale mimo wszystko dalej jesteście bardziej logiczni, niż płeć piękna. I nawet drapanie się po kroczu potrafię pojąć, a to chyba już dużo z mojej strony, czyż nie?

* Żeby zaraz nie było oburzonych głosów, że faceci wcale nie są tacy i tacy, że uogólniam, wkładam do form i schematów – TAK, ja generalizuję. Nie dlatego, że uważam, że wszyscy tacy jesteście, ale dlatego, że patrząc indywidualnie ta notka nie miałaby większego sensu… oraz zajmowała więcej stron, niż Harry Potter.