Moje życie

Notki nie będzie!

Publicznie ogłaszam bunt blogowy, bunt notkowy i bunt czysto młodzieńczy. Dzisiaj notki nie będzie, bom harowała jak dziki osioł i zmęczona jestem bardziej, niż mój kot po przebiegnięciu odcinka od fotela do miski z żarciem i z powrotem. A uwierzcie, sapie wtedy te moje futrzaste siedem kilo bardziej niż dwa parowozy.  Ale czy mogę ogłosić bunt młodzieńczy? Wszakże zostało mi tylko ostatnie naście, a potem nadejdzie to słowo, które rozpoczyna się na literę D. I nie, nie chodzi mi o tę część ciała, na której teraz siedzicie. Nie. A właściwie, to o co mi chodzi? [...]

Policz do jedenastu.

Czekolada zaprosiła mnie do zabawy, więc nie sposób było odmówić, zresztą - niegrzeczna raczej nie bywam.  Trochę zwlekałam z publikacją, ale zawsze było coś, co mnie od niej odciągało.. w każdym razie, już jest: [...]