Wiadomo – każdy z nas nie pogardzi dodatkową gotówką. Niezależnie od tego, czy jesteś uczniem, studentem, pracownikiem czy mamą w domu – zastrzyk finansowy zawsze się przyda. Niestety, nie posiadam sekretnej wiedzy, która pozwoliłaby trafić szóstkę w totka, ale tak się składa, że znam za to kilka sposobów na to, by sobie dorobić. Ciekawi?

Dorabianie jest ekstra. W pierwszych latach studiów pomogło mi jakoś ogarnąć finanse i móc sobie pozwolić np. na karnet na siłownię czy uzbieranie na coś większego. Teraz też “dorabiam” – m.in poprzez plany treningowe, które są pasywnym źródłem dochodów. Ogólnie, jeśli tylko możecie, macie czas i chęci, a co najważniejsze  – potrzebę – polecam spróbować – zawsze to dodatkowe źródło pieniędzy.

1. Sprzedawaj swoje wyroby.
Jeśli szyjesz, rzeźbisz, projektujesz lub robisz inne rzeczy, które są ładne, spróbuj swoich sił w sprzedaży. Nie musisz mieć działalności – możesz np. dołączyć do inkubatorów przedsiębiorczości lub postarać się, żeby twoje produkty sprzedawał inny sklep (a ciebie zatrudniają na umowę o dzieło.

Jesteś grafikiem, projektantem, programistą? Pomyśl o sprzedawaniu gotowych szablonów, wzorów czy stron. To świetny sposób na pasywny dochód, który może przynieść większą gotówkę.

Jeżeli jesteś specjalistą-ekspertem, możesz także prowadzić szkolenia, zaprojektować kurs, wydać ebooka… ogranicza cię wyobraźnia. Warto jednak wziąć pod uwagę, że w przypadku tego typu dorabiania dobrze byłoby mieć już jakąś “bazę” ludzi – np. prowadząc bloga czy fanpage.

2. Zostań kierowcą.

Masz samochód i dobrze jeździsz? W większych miastach opcją na dorobienie sobie jest Uber. Przelewy dostaje się co tydzień, a harmonogram ustalasz sobie sam, więc od ciebie zależy, ile jeździsz i ile dorabiasz. Można też pracować jako kierowca rozwożący jedzenie w jakiejś restauracji.

3. Wirtualna asystentka/asystent.

Zawód, któremu wróżę wielki boom w tym roku. Coraz więcej freelancerów decyduje się na zatrudnienie wirtualnej asystentki (sama noszę się z tą myślą, ale mam pewne opory, bo jestem przecież Zosią Samosią. Ale jeśli macie siebie lub kogoś do polecenia to proszę zostawcie wiadomość w komentarzu).

Obowiązki takiej osoby są różne i zależą od pracodawcy, ale najczęściej jest to odbieranie maili, załatwienie jakichś spraw związanych z działalnością czy ustalanie i pilnowanie terminów. Ponieważ boom się dopiero zaczyna, to bardzo dobry moment, żeby spróbować – nikt na razie nie będzie wymagał od ciebie wielkiego doświadczenia (co się zmieni, kiedy zawód stanie się popularny). Pamiętaj jednak, że do takiej pracy należy być osobą sumienną i rzetelną, bo dobre imię łatwo stracić, a przy okazji można komuś zaszkodzić.

4. Polowanie w lumpeksach.

Niektórzy zarabiają, chodząc po lumpeksach, wyszukując ładne ubrania i sprzedając je ponownie lub przerabiając je i dopiero sprzedając. Jeśli masz sporo czasu, to jest to jakiś sposób na dodatkowy zarobek – zwłaszcza, jeśli sprawnie poruszasz się po ciuchlandach i nie masz żadnego problemu ze znalezieniem perełek. Ja nie mam, ale niestety wszystko zawsze biorę dla siebie 🙂

5. Copywriting

Copywriting, czyli pisanie tekstów, wydaje się być przyjemnym zajęciem, ale wcale tak nie jest. Często jest to bardzo nużące i męczące, zwłaszcza, jeśli musimy stworzyć teksty, które muszą mieć określone słowa kluczowe i tak dalej. Poza tym, konkurencja jest spora – warto więc wyspecjalizować się w jakimś temacie lub w inny sposób wyróżnić na jej tle. Pierwsze zlecenia możesz otrzymać np. przez portale ogłoszeniowe.

6. Opieka nad dziećmi.

Niby oklepany temat, ale dopóki ludzie rodzą dzieci, dopóty zapotrzebowanie na opiekunki zawsze będzie. Warto zacząć od dzieci znajomych, żeby zdobyć jakieś doświadczenie i referencje. Nie polecałabym jednak takiej pracy komuś, kto nie ma podejścia do dzieci lub ich nie lubi – pamiętaj, że zajmujesz się czyjąś pociechą i musisz wziąć za nie odpowiedzialność.  Gdybym ja próbowała swoich sił jako opiekunka, poszukałabym w sieci, czy istnieją jakieś szkolenia lub kursy, na które mogłabym iść. Ogłosiłabym się też na portalach ogłoszeniowych lub nawet założyła swoją stronę internetową – żeby się czymś wyróżniać z grona opiekunek. Może to pomysł dla ciebie?

7. Dorabianie przez oszczędzanie.

A gdyby tak… dorobić sobie, oszczędzając? Od kiedy zwracam uwagę na mój budżet – mam więcej pieniędzy. Czasami zamiast szukać dodatkowych prac, kiedy mamy dużo obowiązków, warto przyjrzeć się temu, co już robimy i wprowadzić program naprawczy.

Nie wiesz jak ogarnąć budżet? Po raz kolejny już zapraszam was do wyzwania, które przygotowałam razem z Union Investment TFI. Już bardzo wielu z was do niego dołączyło, z czego bardzo się cieszę! Razem ogarniemy nasze budżety i nauczymy się trochę oszczędzać w codziennych sytuacjach.

Osoby, które już się zapisały – jak Wam idzie?

Wyzwanie składa się z kilku zadań, które będziesz dostawał ode mnie na swoją skrzynkę mailową. Oprócz udziału w wyzwaniu czekają nagrody – warto spróbować, nie kosztuje to nic, oprócz kilku minut waszego czasu przy rozwiązywaniu zadań. 🙂

ZAPISZ SIĘ DO WYZWANIA!

Co należy zrobić:

  • wchodzimy na stronę akcji i zapisujemy się do wyzwania – zapisz się tutaj.
  • aktywnie bierzemy udział i rozwiązujemy zadania (zobaczycie – to akurat przyjemność)
  • najwytrwalsi uczestnicy zostaną nagrodzeni, warto więc mocno trzymać się do końca i działać! (nagrody to między innymi iPhone 7, tablet iPad mini 4 czy czytnik Kindle!)

Wpis powstał we współpracy z Union Investment TFI