Wszyscy znamy te teksty w stylu: „to będzie mój rok„, „nowy rok, nowa ja„, „w tym roku będę zupełnie kimś innym„, „teraz to dopiero się zmienię„.
Zamiast jednak zaczniesz biec po swoje postanowienia noworoczne i przewracać całe życie do góry nogami tylko po to, by po kilku dniach się zmęczyć i odpuścić, wyluzuj. Nowy rok, stary ty, ale 10 razy lepszy, niż do tej pory. Brzmi spoko, prawda? Więc siadaj, bo mam dla ciebie pięć sposobów, na to, by rozwinąć się  2017 i sprawić, że wszystkim gęby opadną.

Czas na zmiany!

Mam nadzieję, że nie opadł jeszcze wasz zapał związany z noworocznymi postanowieniami i gdzieś tam, w środku was, znajdziecie jeszcze trochę motywacji do działania.

Rok to kupa czasu. Naprawdę. W rok można, na przykład, urodzić dziecko. Ukończyć studia. Wziąć ślub. Ogólnie, dużo rzeczy. Mówię to tylko po to, by uświadomić wam, że macie przed sobą mnóstwo, mnóstwo czasu. I zamiast tracić go na porzucanie swoich postanowień, można podwinąć rękawy, wziąć się do roboty i sprawić, że w ciągu roku diametralnie się rozwiniecie na różnych polach.

15803669_1208492519205047_5981456066712436736_n

Brzmi dobrze, prawda? To spróbujmy.

1. Zacznij się specjalizować.
Jeśli ktoś się zna na wszystkim, to nie zna się na niczym. Niezależnie od tego, czy twoim zajęciem jest projektowanie budynków, głaskanie kotów, gotowanie, pisanie, praca w korporacji czy studiowanie, w 2017 r. spróbuj rozwinąć to, co cię interesuje i w jakim kierunku się uczysz. I nie, nie wystarczy nauczyć się na kolokwium czy przeczytać artykuł w pracy. Włóż w to swoje serce! Kup książki, jedź na konferencję, weź udział w darmowym webinarze, poszperaj w anglojęzycznym internecie…

14722969_324633247908197_924176833526628352_n

W ciągu jednego roku jesteś w stanie nauczyć się bardzo dużo i stać się ekspertem (a nawet jeśli nie ekspertem, to już pół-ekspertem). Widzę po sobie, jak inwestowanie czasu (w naukę) i pieniędzy (w książki, kursy i szkolenia) się opłaca. Nie dość, że najczęściej rozwijasz swoją pasję, to dodatkowo dochodzą do tego inne plusy (lepsza praca,  inne perspektywy, dodatkowe zarobki).

PS I nikt od ciebie nie wymaga ślęczenia kilku godzin dziennie. Wystarczy, że chociaż 3 razy w tygodniu poświęcisz 30-50 minut. Albo codziennie po 20 minut. Twój wybór.

2. Popracuj nad nastawieniem.
Nic tak nie zjada człowieka jak zazdrość. O, i narzekanie. Spróbuj popracować nad swoim nastawieniem – nie mówię, że masz być hiper-optymistą, patrzącym na świat przez różowe okulary, ale jeśli zaczniesz rozumieć, że to, że ktoś coś ma, a ty nie, albo że ktoś osiąga sukces, podczas gdy ty masz słabszy dzień nie znaczy, że masz od razu chować się pod kołdrę i narzekać na cały świat, to… wygrałeś życie.

11273022_864424270283852_1013910629_n

Życzenie innym dobrze, cieszenie się z czyichś sukcesów i nie traktowanie tego jak pstryczek w nos nie zajęło mi jednego dnia, ale sprawiło, że mogę z ręką na sercu powiedzieć, że jestem teraz dużo, dużo szczęśliwsza. Poza tym, kiedy nie patrzysz na innych, sam robisz dużo więcej, bo nie dołuje cię to, że ktoś jest dalej albo miał coś łatwiej. 🙂

3. Nie zastanawiaj się, czy dasz radę.
Pod moim wpisem z podsumowaniem roku pojawiło się wiele gratulacji od was. Wow, że tak dużo w ciągu roku, że super…

Powiem wam coś – nie mam żadnej magicznej recepty. Ja wszystko robię na przypale – i mówię to całkowicie serio. Pomyślałam sobie: „chcę napisać książkę” i dzień później dostałam już odpowiedź od jednego z wydawnictw. Wpadło mi do głowy: „chcę zorganizować trening” i nie zastanawiając się nad niczym, zrobiłam wydarzenie na facebooku.

pexels-photo

Wiele rzeczy nas omija, bo boimy się, że nie damy sobie rady. Że nie wystarczająco coś wiemy, że nie jesteśmy gotowi… i w ten sposób odkładamy wszystko w nieskończoność. Ja stosuję „metodę przypału” – przychodzi do mnie okazja i zawsze mówię TAK. Czy za każdym razem jest kolorowo i się udaje? Nie.

Tysiąc razy dostałam po dupie, coś nie wyszło, było niefajnie. Ale czy bym się o tym przekonała, gdybym nie spróbowała? Dlatego mimo swoich obaw zawsze wchodzę w coś, co mi się marzy/co chciałabym zrobić. Najwyżej się nie uda. Takie jest życie :)”

4. Doceń ludzi.
Zwłaszcza tych, którzy dobrze ci życzą i są przy tobie. Ostatni rok uświadomił mi, jak bardzo trzeba doceniać i szanować osoby, które są bezinteresowne i naprawdę cię po prostu lubią. Bez zazdrości, obgadywania, bez fałszywości… doceniaj każdą taką osobę w swoim życiu i daj jej to odczuć! Niech poczuje, że rzeczywiście jest ważna dla ciebie.

Trzymajcie ukochanych ludzi blisko, bo nie ma nic ważniejszego w życiu.

5. Zadbaj o zdrowie.

Nie mówię, że każdy z was musi być codziennie fit (ale żarcik, udał mi się), ale warto w tym roku zrobić kilka rzeczy: podstawowe badania lekarskie, wprowadzenie ruchu do swojego życia – wystarczą nawet regularne spacery i zweryfikowanie, czy możemy coś zmienić w swojej diecie, żeby było zdrowiej.

Fot. Agata Matulka (www.fotografiadlabiznesu.pl
Fot. Agata Matulka (www.fotografiadlabiznesu.pl

Możecie mieć pieniądze, sukcesy, urodę, karierę, ale jak ze zdrowiem będzie coś nie tak, to nic nie pomoże. Nawet pełne konto bankowe.

NOWY ROK…

Masz przed sobą ponad 350 dni, w trakcie których możesz zmienić swoje życie i siebie. Dlaczego z tego nie skorzystać?

Pamiętaj: lepsze są drobne zmiany, wprowadzane regularnie, niż jedna duża, która po tygodniu przestanie być zmianą, a zacznie być wspomnieniem.

Dodalibyście coś do tej listy?