Dobrze. Wiem. Pisanie o „zmianie znajomych” albo „odcięciu kogoś” brzmi bardzo drastycznie. I trochę chamsko. Bo przecież znajomy nie jest szamponem, żeby go zmieniać, nie?
Teoretycznie. Bo jeśli ten szampon przyprawia cię o łupież, swędzenie i krostki na głowie, to czym prędzej powinieneś się z nim pożegnać.

Czy chcemy tego, czy nie, w naszym życiu ogromną rolę odgrywają inni ludzie.  Nigdy nie zgadzałam się z powiedzeniem z kim przystajesz, takim się stajesz – ale potwierdza ono jedną rzecz: inni mają na nas wpływ.
I tyle.

Jestem człowiekiem drugich szans. A nawet trzecich i czwartych. Nie trzymam urazy, po 30 minutach nie pamiętam, o co się kłóciłam, tęsknię za wszystkimi moimi znajomymi i jestem w stanie naprawdę dużo przebaczyć, albo machnąć na wiele rzeczy ręką.
I to wcale nie jest takie dobre.

NIC NIE MUSISZ

Nie jest dobre, bo niektórzy ludzie się nie zmieniają. Jeżeli teraz cię nie szanują, to to się nigdy nie zmieni. Jeżeli w tym momencie nigdy nie chcą słyszeć o tobie i kompletnie ich nie interesujesz, bo wolą wiecznie myśleć o własnej osobie, to tak już zostanie. Jeżeli na każdy twój sukces reagują próbą zdołowania cię i zepsucia ci humoru, to tak już będzie. Bo tacy są i już.

Ale ty wcale nie musisz z nimi być.

Naprawdę bardzo dużo czasu zajęło mi zrozumienie tego.  Rodziny się nie wybiera – przyjaciół już tak.  Mimo, że czasami to trudne, bo musisz odciąć się od kogoś, do kogo żywisz jakieś uczucia.

Wydawało mi się, że osoby na maksa pesymistyczne, kopiące pode mną doły, nie potrafiące ani wesprzeć, ani mieć w sobie jakiejkolwiek empatii, nie mają na mnie wpływu. Wiecie – że oni mają taki charakter, ale to nie szkodzi, bo przecież mi to nie przeszkadza.
Tobie to może nie przeszkadzać, ale dalej ma na ciebie wpływ.

Zrozumiałam to dopiero wtedy, kiedy poznałam kompletnie innych ludzi. Takich, którzy pytają co u ciebie, próbują zrobić imprezę, bo tobie się coś udało i pamiętają o czymś więcej, niż data twoich urodzin. Różnica jest diametralna. Posiadanie u swojego boku kogoś, komu możesz się zwierzyć, zapytać o radę, cieszyć się z małych zwycięstw i razem pić wino w trakcie porażek jest cenniejsze niż największa wygrana w totka.

Bo wtedy nagle rozumiesz, że cała kupa ludzi, których uważałeś za bliskich, wcale na to miano nie zasługuje.

SZANUJ SWÓJ CZAS

Nie jestem za tym, żeby ucinać nagle kontakt, mówić jakieś wzniosłe słowa, typu: NIE JESTEŚMY JUŻ PRZYJACIÓŁMI, albo robić dramę rodem z serialu dla nastolatków. Jestem za tym, żeby zacząć poświęcać czas na ludzi, który na to zasługują i są dla ciebie dobrzy, a tym, którzy „ciągną cię w dół” ten czas ucinać. I tak robię.Mój czas jest cenny. Twój też. To jedna z niewielu rzeczy na świecie, których nie da się kupić ani zdobyć. Wszyscy mamy go tyle samo. Dlatego warto go spędzać z osobami, które powodują pozytywne, a nie negatywne zmiany w twoim życiu. Które cię wspierają, a nie dołują. I na pewno nie życzą ci wszystkiego najgorszego. Dużo łatwiej rozwinąć skrzydła, kiedy zawsze z boku masz jakieś wsparcie.

Kiedyś myślałam, że takie ucinanie ludzi ze swojego życia jest okrutne. Teraz już wiem, że wcale tak nie jest: często osoby odcięte nawet nie zdają sobie sprawy. Wiesz dlaczego? Bo tak bardzo mają cię w dupie.

Życie jest za krótkie na trzy rzeczy: wieczną dietę, zamartwianie się rzeczami, na które nie mamy wpływu i spotykanie się z ludźmi, którzy nawet nie obchodzisz.