Kiedy ci dobrze, otwórz wino.
Kiedy ci źle, otwórz wino.
Kiedy ci wino, otwórz wino.

Jestem szczęśliwym człowiekiem.

  1. Jestem na studiach, które mnie rozwijają z każdej strony i sprawiają, że zwlekam się nawet na poranny wykład o ósmej rano, żeby posłuchać czegoś ciekawego.
  2. Chociaż moja praca czasami mnie stresuje albo denerwuje – zwłaszcza, jeśli klienci są z innej planety – to i tak nie zamieniłabym jej na żadną inną, bo wiem, że to naprawdę sporo, mieć w życiu coś, co lubi się robić, może się to robić z domu i w dodatku ktoś ci za to płaci.
  3. Prowadzę dwa super blogi, które ktoś chce czytać. I co więcej: osoby, które chcą je czytać są tak fajne, że najchętniej z wszystkimi bym się zakumplowała. Albo poszła na wino.
  4. Zakończenie treningów lekkiej nie okazało się końcem świata, a początkiem czegoś nowego. Jestem trenerem, będę kolejnym, wydałam ostatnio mnóstwo kasy na książki i nie mogłam się od nich oderwać, chociaż pewnie dla przeciętnego człowieka byłyby nudne (naukowe) – to jest właśnie pasja i cieszę się, że ją mam.
  5. Otaczają mnie sami dobrzy ludzie, którzy dobrze mi życzą. Marzę, żeby każdy miał pod ręką takich przyjaciół.IMG_8821
  6. Mam wspaniałego chłopaka, bez którego nie spełniłabym połowy marzeń, bo bym się bała. Tak – nie boję się. Niczego.
  7. Mam kota, który nie chce wchodzić na kolana, ale mimo to jest moim kotem i czasami mnie liże po łokciu, więc chyba mnie kocha.
  8. Jestem zdrowa od paluszka do czubka głowy. Jest za co być wdzięcznym.
  9.  Rozwijam swoje pasje i to jest najlepsze uczucie na świecie.
  10. Kupiłam sobie czerwone wino, wypiłam dwie lampki i naprawdę, nie mogłabym teraz prowadzić nawet roweru, if you know what I mean.
  11. Śpiewam cover Titanica i jeśli przez następne dni nie odezwę się na blogu, to znaczy, że zabił mnie sąsiad (który miał już kiedyś pretensje, bo nie podobało mu się moje wykonanie Kryzysowej Narzeczonej – nie zna się!)
  12. Jak moja mama przeczyta ten wpis, to się dowie, że piję wino. Ups.

Pytanie na dziś dla Ciebie: a Ty – za co jesteś wdzięczny i co sprawia, że jesteś szczęśliwy?

Podzielcie się w komentarzach – zawsze czytam je i robi mi się ciepło na sercu 🙂 Dzięki, że jesteście!

Przeczytaj także:

  • kiniemm .

    jestem wdzięczna mojemu facetowi za wszystkie przeżyte razem chwile, a co sprawia, że jestem szczęśliwa? momenty, w kótrych widze moje własne prawo jazdy – wiem, że jego zdobycie duzo mnie kosztowało, nie tylko w dosłownym tego słowa znaczeniu i cieszę się jak głupia na myśl, że w końcu je mam 🙂

    • Gratulacje z powodu prawka!

    • pannanna

      totalnie tak! ja mam 27 lat i zdałam swoje miesiąc temu!

  • Miło to czytać. Mam wrażenie, że niewiele osób z pełną świadomością potrafi powiedzieć: „jestem szczęśliwa/jestem szczęśliwy”. Na pewno jesteś w mniejszości.

    • Myślę, że też takiej kultury chwalenia się/mówienia dobrze nie ma zbyt dużo u nas. A szkoda! Czy nie przyjemniej czytać o radościach, niż smutkach?

  • Ola

    jejku, kocham postmodern jukebox. Jeśli nie znasz reszty ich twórczości, to koniecznie się zapoznaj <3 Zwłaszcza covery z Haley Reinhart

    • znam wszystko! Nasz must have na domówkach 😀

  • Agnieszka

    też sobie naleję ;D

  • Julianna

    Jestem wdzięczna, że mogę dziś usiąść i przeczytać Twój wpis, bo to oznacza że wciąż żyje i mimo natłoku obowiązków ciągle znajduję czas na chwilę relaksu z Twoim wpisem 🙂

    • Bardzo mi miło, że spędzasz wolny czas na moim blogu!

  • Marta, poszłabym z Tobą kiedyś na wino! 😉

    • to musimy iść 😀

      • Justinee

        Ja też! 😀

    • Daria

      I ja 😛 Pójdziemy wszystkie 🙂 🙂

  • Ojej, ale naprawdę Carlo Rossi czerwone…? To nie wypada;-)

    • Ja je lubię! Ale lubię też inne wina. Np. wszystkie. Byleby tylko były wytrawne czerwone, bo wtedy nie mam fit wyrzutów sumienia 😀

    • A tak poza tym:

      • No jasne, zgadzam się (choć mogliby dać linka do tych badań pod filmikiem), tylko właśnie dałam wyraz swojej całkowicie subiektywnej opinii, że czerwone Carlo Rossi jest (dla mnie) okropne w porównaniu do niektórych innych czerwonych wytrawnych, które piłam. Ale jeśli Tobie smakuje, to się cieszę i życzę Ci, żebyś go miała tak dużo, jak tylko zapragniesz, a ja po prostu z chęcią kupię inne;-) (a z filmiku chichram się od dwudziestu minut i nie mogę przestać;-)

  • Aga

    Cieszę się że wyrwałam się z toksycznego związku i że teraz mam chłopaka któremu na mnie bardzo zależy,który dodaje mi odwagi,nie wiem co bym bez niego zrobiła.Cieszę się że w końcu zaczęły mi się podobać moje studia,szkoda że dopiero na trzecim roku ! 😀 A jestem wdzięczna Tobie Marto,za zmotywowanie mnie,za wszystkie filmiki,ćwiczę już 8 tygodni 4 razy w tygodniu ! (tak chwalę się :D) Moje wszystkie wcześniejsze fit zrywy trwały maksymalnie tydzien ,dwa a teraz mam po prostu ochotę ćwiczyc,w końcu sprawia mi to radość i nie zamierzam przestawać. Dziekuję Ci za to i za wszystko co robisz :*

  • najlepszy cover Celine <3
    mam nadzieje, że też niedługo będę tak sobie pić zadowolona z życia 😉

  • Karolina

    Na ogół jestem pozytywnie nastawioną do życia osobą, choćby się waliło i paliło, zawsze mówię sobie, że z moim A. zawsze damy sobie jakoś radę, ale… ten rok zaczął się po prostu koszmarnie. Na święta wyjechaliśmy do Stanów, do mamy mojego A. i mieliśmy tam być półtora miesiąca (tzn ja, bo ja mam wizę, a mój A. ma podwójne obywatelstwo, a że później ma konferencję w NY, po prostu trochę dłużej by został). Zaczęło się od tego, że jego mama złamała kostkę w nodze i teraz chodzi o kulach/używamy wózka/nie może sama wychodzić. Jak na złość zdarzyło się to dzień przed rozpoczęciem pracy po dość dłuższym okresie bez zarabiania… Równo tydzień po tym, przez wichurę gałąź uszkodziła jej samochód i trzeba było wydać kupę kasy u mechanika, a od dwóch tygodni mój A. choruje i już głupiejemy bo nie wiemy, co mu jest. A tutaj się leczyć i cokolwiek załatwić jeśli chodzi o zdrowie to jest, niestety, jedna wielka porażka. Na razie czekamy na wyniki badań, ale są problemy z otrzymaniem zamówionych i opłaconych (!) już lekarstw…szkoda gadać. Do tego ja już niedługo muszę wylatywać, bo kończy mi się maksymalny termin pobytu. Nie wiem, co robić, jestem już bezsilna; po prostu nigdy w tak złej sytuacji jak teraz nie byłam. Jakby ktoś miał jakiekolwiek rozsądne rozwiązanie/radę na tę chwilę, to byłabym wdzięczna.

  • Marta, jak bedziesz kiedys w moich okolicach – to idziemy. Z tym, że ja nie na wino, bo ostatnie 2 lampki skonczyły sie mega kacem (nie wiem co ten alkohol do mnie ma, ale bardzo cierpie – bo chciałby człowiek zostać alkoholikiem, to nie może! ;|)

  • Świetny wpis! 🙂 Pozytywny i wdzięczny! A wdzięczności nam tak często brakuje… Miłośniczką wina nie jestem, ale po takim wpisie, lampka różowego wina aż się prosi 😉 Pozdrawiam Cię serdecznie Marta i zapraszam w wolnej chwili przy lampce wina lub filiżance dobrej herbaty do siebie 🙂 http://www.beobsessed.pl
    Justyna

  • Justinee

    Jaki pozytywny wpis, który tak przyjemnie się czyta! Zastanówmy się.. Jestem wdzięczna za to, że pomimo słuszności stwierdzenia: „raz z górki raz pod górkę” i tego, że nadal uczę się dobrej organizacji czasu jestem tu gdzie jestem i wiem, że obecny kierunek to jest w 100% to, co kocham, cenię(warto robić coś na przekór!), za kochanych, zawsze wspierających mnie rodziców i brata, za to, że jestem w pełni zdrowa, a tylko oczy chorują, za cudownych ludzi, na których zawsze mogę liczyć i za każdy najmniejszy sukcesik 🙂 Dziękuję Marto, że jesteś!

  • Sylwia

    Jestem wdzięczna za to, że spotkałam w swoim życiu ludzi, którzy odmienili moje życie. Jestem szczęśliwa, że odnalazłam swoją wielką pasję życiową i pasję zawodową. Również z chęcią jadę na 8 na zajęcia. 🙂 Jestem wdzięczna, że miałam okazję przeżyć wiele pięknych chwil z moim cudownym pieskiem i mam nadzieję, że jeszcze dużo przed nami. Jestem dumna z siebie, że zaczęłam być odważna i spełniać swoje marzenia.

  • Ja jestem wdzięczna za możliwości, jakie daje mi życie w Niemczech. Za mojego kota, który nie chce mi siedzieć na kolanach, ale w nocy śpi mi na głowie. Za chłopaka, który uczy mnie odnajdywać stabilizację w jej całkowitym braku. Jestem wdzięczna za perspektywy, które się przede mną otwierają. Jestem wdzięczna za zmiany.

  • Świetny tekst! Świe-tny!!! Dobry pomysł, żeby wypunktowac plusy swojego życia. Ja również musze popracowac nad WDZIĘCZNOŚCIĄ za to, co mam

  • Dodum Duum

    Ja jestem wdzięczna za moją rodzinę, która zawsze mnie wspierała i bardzo się starała, żeby sprawić, żebym czuła się kochana; za moje studia, które lubię i na których wreszcie poznałam jakichś normalnych ludzi; za to, że odkryłam mnóstwo rzeczy, które lubię robić i że mi się chce je robić, a tym samym wykorzystywać dzień maksymalnie; za moją najlepszą przyjaciółkę, od której dzieli mnie kilka tysięcy kilometrów, ale to nam nie przeszkadza rozmawiać codziennie; no i mogłabym tak wymieniać bez końca 😀 No i oczywiście jestem wdzięczna za Twoje blogi, bo motywują jak nic innego. Jak tylko nic mi się nie chce to wchodzę na któregoś z nadzieją, że pojawił się nowy wpis 😀

  • 1. Dziecko.
    2. Mąż.
    3. To że jestem zdrowa.

    4. To, że mam miszkanie na kredyt.
    5. Moje pasje a mam ich aż kilka!

    Wiele, rzeczy mnie uszczęśliwia! Marta to kiedy to wino pijemy?

    • acromantica

      Jeszcze nie widziałam, żeby kogoś uszczęśliwiał kredyt 😀

      • W takim razie jestem oryginalna. 🙂 A z kredytu się cieszę, bo jak bym go nie miała nie miała bym swojego mieszkania. 🙂

  • Warto sobie o tym wszystkim przypominać. Każdy ma rzeczy, którymi mógłby się cieszyć lub dołować, chyba szczęście głównie zależy od tego na czym się skupiamy. Na zdrowie! 😉

  • Justyna Niepsuj

    Też właśnie pije wino! 😀 Bo wino nie pyta, wino rozumie <3
    Gratuluję sukcesów, powiedziałabym, ze zazdroszczę, ale w sumie sama na to zapracowałaś, więc nie ma się co dziwić 🙂 A wgl jakbyś kiedyś była w Żaganiu i nie miała towarzysza do wina to zapraszam :*

  • Fufciaa

    Jestem wdzięczna za to, że mogę dzielić się moim czasem z dziećmi jako wolontariuszka w przedszkolu. A także za wszystko, czego mogę się od nich nauczyć. 😀 Za każde „Pani Weroniko…”, każdy uśmiech, każde przytulenie z zaskoczenia.
    Jestem wdzięczna za to, że mam wokół siebie życzliwe osoby. Za to, że mogę się uczyć i rozwijać. Za wiarę….
    Kurczę, Marta… Od początku tego roku prowadzę zeszyt, w którym piszę za co jestem wdzięczna, nazbierało się tego trochę. 😉
    P.S. Bardzo dobre wino! 😀 Polecam też Fresco półsłodkie 😀

  • D

    Marta,czemu nie wchodzisz na aska? 🙁

  • Pierwsze co mi przyszło do głowy po przeczytaniu tytułu posta to piosenka „otwieram wino ze swoją dziewczyną…” 😀
    No i chyba kupię sobie wino niedługo:)

  • Marta, ta muzyka!!! Zakochałam się! <3

  • Martaaa, uwielbiam Cię! 😀 Ja w tym momencie jestem wdzięczna, że kiedyś trafiłam na Twojego bloga 😀

  • A mój kot włazi na kolana bardzo chętnie. Wszystkim, a nie tylko tym, którzy dają mu żreć. Zdrajca.
    Ale za to jest przytulas, i chociaż czasem strasznie mnie wkurza, to przynajmniej da się pogłaskać i go kochamy.
    Napiłabym się wina, ale nie mogę :(. Zrobię sobie herbatę, też dobra :).

  • bandra

    Ja jestem dopiero po lampce. Dziękuję Ci za ten cover, jak sąsiedzi będą marudzić, to dam im link do bloga. Buziaki! :*