Nie patrzcie tak na mnie, każdy ma swoje sekrety i sekreciki. Rzeczy, które robi, gdy tylko słyszy za sobą trzask zamykanych drzwi i wie jedno: jest już sam w domu i może robić, co mu się żywnie podoba.
A to najczęściej oznacza robienie rzeczy, które chcielibyśmy zachować w tajemnicy.

Czy jest tu na sali osoba, która deklaruje, że nie ma żadnych tajemnic i nie robi nic, dosłownie NIC dziwnego, kiedy ma chwilę dla siebie? Nie widzę. Ty tam, blondyna, się nie udzielaj, bo wszyscy dobrze wiemy, że też masz swoje za uszami.  Każdy ma.

Dlatego właśnie jesteśmy ludźmi (chociaż wiecie co, nie jestem taka pewna, czy zwierzęta są takie niewinne. Za każdym razem, kiedy wracam z domu, Nitka ma minę, jakby prawie została na czymś przyłapana. Najczęściej okazuje się potem – po zgrabnej kupce kocich wymiocin – że znów pochłaniała taśmę klejącą ).

W każdym razie – posiadanie swoich sekrecików, które zaczynają się wtedy, kiedy ktoś zamyka drzwi od naszego domu, a kończą wtedy, kiedy ktoś do niego przychodzi, to kompletnie nic złego.

No chyba, że robisz coś zakazanego i na przykład trzymasz w piwnicy ofiary, które ciężko torturujesz. Gwarantuję – wtedy jest coś z tobą nie tak. Z drugiej strony, jeśli twoje ofiary ograniczają się do czekolady, którą zjadasz bardzo agresywnie, to nie ma się czym martwić.
Jest dla ciebie nadzieja.

MOJE SEKRECIKI, CZYLI CO ROBI MARTA JAK NIKT NIE WIDZI?

1. OGLĄDA GŁUPIE, NAPRAWDĘ GŁUPIE PROGRAMY

Znacie to uczucie, kiedy jesteście tacy zmęczeni po całym dniu, że ledwo jesteście w stanie zrobić sobie herbatę, rzucacie się na kanapę i mówicie do swojego chłopaka „oglądamy kolejny odcinek Kto poślubi mojego syna?
Nie?

No cóż, ja znam. Kocham ten program. Jest momentami tak żenujący, tak śmieszny w tej swojej żenadzie i jednocześnie tak wciągający, że jestem na bieżąco. Dla tych, którzy nie wiedzą: to takie show, w którym uczestnicy razem z mamami wybierają dla siebie żonę.  Czasami tak się wciągam, że kiedy Patryk coś do mnie mówi, odwracam się z miną a’la Wredna Nitka (ilustracja na zdjęciu poniżej) i syczę: NIE PRZERYWAJ, OGLĄDAM! 

10694193_350151165147860_868514051098742414_o

Na początku uczestnicy wybierają kolejne kandydatki przez rozmowę, później poznają je w trakcie zadań, a następnie zapraszają do swoich domów i wtedy jest najciekawiej, bo do akcji wkraczają też mamusie, które nierzadko mają jakiś syndrom kokoszki (właśnie go wymyśliłam) i tak chronią swojego synka i syczą na kandydatki, że czasami mam wrażenie, że one same chciałyby być żonami dla swoich dzieci.

Strasznie mnie śmieszy to, że mam taką słabość do tego programu, ale z drugiej strony – to jedna z niewielu rzeczy, która naprawdę pozwala mi zredukować stres  i  zapomnieć o problemach/niezałatwionych sprawach.

2. JEST TĄ OSOBĄ, KTÓRĄ ZAWSZE SŁYCHAĆ, JAK ŚPIEWA ZA ŚCIANĄ

Dodajcie do siebie osobę, która śpiewa przeciętnie (czyli umie tylko nie fałszować i nic poza tym), mikrofon i opłacony z góry abonament na karaoke online. Tak, to ja. Tak, śpiewam wszystko, a najchętniej – Kryzysową narzeczoną. Jeszcze gorzej, kiedy wieczorem zdarzy mi się wypić jakiś napój dla dorosłych, bo nagle wyłącza mi się w ciele regulator dźwięku i wyję tak, że słyszy mnie pół bloku.

11326805_601113306697082_866968850_n
Śpiewanie? PEWKA!

Ostatnio sąsiad pukał w ścianę, kiedy trzeci raz z rzędu o północy na melodię Kryzysowej narzeczonej śpiewałam „miau miau miau miau”.

Jeżeli macie w bloku sąsiadkę, która śpiewa dzień i noc w kółko te same piosenki – to jestem ja. Zawsze staram się pobić swój własny rekord, przez co miętolę jeden utwór pięćdziesiąt razy, aż mi się w końcu całkiem odechciewa grać i strzelam focha. Sama tylko nie wiem, na co.

3. OGLĄDA SERIALE DISNEYA

Znajomi się ze mnie nabijają, bo mam polajkowany profil Disney Channel i często z odruchu lubię zdjęcia, które tam wrzucają (typu: kto się lepiej ubrał? Liv czy Maddie?/ Hej, już dzisiaj wieczorem kolejny odcinek Blog na 4 łapy!). Czasami specjalnie jeszcze ich podjudzam i komentuję jakieś posty razem z tłumem dziesięciolatek. Ostatnio kazali oznaczyć w poście swoją najlepszą przyjaciółkę – oznaczyłam moje koleżanki, które fajnie podłapały temat i zostawiały ze mną głupie komentarze 😀

822050baf0dd94e6e7e0334fc30e5b4b

 

Nie da się jednak ukryć, że w każdej chwili, kiedy wracam do domu, siadam przed telewizorem i cały dzień w tle lecą seriale Disneya. Czasami strasznie się w nie wciągam, innym razem znam je na pamięć i potrafię dokładnie powiedzieć, co się dalej stanie. Lubię sobie pokiwać głową do ich ekstra popowych hitów, rozluźnia mnie, jak ten program leci gdzieś w tle.

Wszyscy uważają te seriale za strasznie naiwne, żenujące, mało zabawne, ale wiecie co? Ja je lubię. Są dla mnie czymś pozytywnym. Nie ogarniam tylko tej całej Violetty, bo irytuje mnie zarówno polski dubbing, jak i oglądanie z napisami ( bo zamiast angielskiego w oryginale słychać hiszpański). #problemypierwszegoświata

BO W KOŃCU…

Lubię te moje sekrety. Może oglądanie głupich programów w telewizji i wycie starych hitów jest dla kogoś żenujące, ale ja już dawno przestałam tak myśleć – każdy z nas ma swoje dziwne przyjemności i to one sprawiają, że jesteśmy jacy jesteśmy.

Bo lubię to, jaka jestem i wam też tego życzę. 🙂

A teraz na odwrót – przyznawać się, jakie są Wasze sekreciki?

 

Total
53
Shares
  • No niezbyt wstydliwe te Twoje sekrety. Mam wrażenie, że jeszcze coś ukrywasz 😉

    • ja jestem szczera dziewczyna, nie mam żadnych utajnionych dziwactw 😀

  • Zuza

    Cos ty! Violetta to najlepszy serial na swiecie! 😀

    • wlasnie muszę się przekonac,duzo osob mi go chwali 😀

      • Dominika

        Znam każda piosenkę z.Violetty i tak mam 19lat xd

  • Swego czasu oglądałam cały czas seriale Disneya! Ostatnio nie mam na to czasu, ale dobrze wspominam te czasy ;-).

    • kiedyś chyba napiszę coś o nich na blogu, bo nie wytrzymam

  • K.

    Rolnik szuka zony. Jestem totalna maniaczka, jeśli chodzi o ten program! Mam polubione profile programu na fb, oglądam zwiastuny, przeglądam profile uczestników. Bawi mnie to wszystko, a jednocześnie bardzo przezywam to co się tam dzieje. Jak dzieje się coś bardzo emocjonującego dzwonie do mamy i jej o tym opowiadam. Opowiadam tez o tym moim współlokatorkom, koleżankom ze studiów i właściwie wszystkim, którzy tylko chcą mnie słuchać. Tym, którzy nie chcą w sumie tez. Taaaak. Kocham to! 🙂

  • Mi zdarza się oglądać Rozmowy w Toku i Szpital więc doskonale cię rozumiem <3

  • Jagodowa Dziewczyna

    Ja? Jeśli jestem u siebie w pokoju, sama (na szczęście innych ludzi) i mam włączone radio bądź moją ukochaną playlistę wykręcam dzikie dęsy po pokoju. Ale takie wiecie, artystyczne. Układam całe układy. Dziwne układy.

    • dęsy! też kocham całym sercem!!!!

    • Kurde, to nie tylko ja? Ja jeszcze wyobrażam sobie, że oczywiście robię pokaz przed ludźmi. Publika szaleje i tak dalej 😀

      • Jagodowa Dziewczyna

        Ja mam bardziej tak że układam układ jakby przed jakimś znanym tancerzem. Ciężka sprawa kiedy on tak patrzy bo muszę wtedy super ekstra tańczyć. 😀

      • Piona dziewczyny 🙂

  • Gosia T

    Pod koniec wakacji prawie całe dwa dni spędziłam oglądając (aż wstyd się przyznać) Barbie Dreamhouse.
    Seriale Disney’a (i Nickelodeon) oglądam cały czas (może już nie tak regularnie jak kiedyś).
    Violettę ubóstwiam i obejrzałam każdy odcinek z wszystkich 3 sezonów.
    A moim największe dziwactwem jest to, że mówię sama do siebie. Ale w mojej rodzinie to chyba dziedziczne…

    • Ja generalnie żyję w przeświadczeniu, że gadanie do siebie jest normalne 😀

    • Ej, Gosia, ja też mówię do siebie 😀

  • Pierwsza myśl – gdzieżbym ja coś głupiego robiła „po godzinach”? Ja? Uosobienie normalności?
    Druga myśl – Anty, kochanie moje, a kto ostatnio przeglądał fora w internecie szukając głupich pytań typu „czy mam ciążę pozmaciczną w jądrze?”? Kto? NO KTO?!

    Generalnie moim dziwactwem jest błądzenie po bardzo, bardzo, bardzo dziwnych częściach internetu.
    POZDRAWIAM 😀 Fajna jesteś 😀

    • o, ja też lubię takie błądzenie! Piąteczka!

  • O, pewnie dlatego. Ja z tego powodu wolę anglojęzyczne piosenki, bo po prostu angielski umiem, hiszpańskiego ani trochę i chyba to mi przeszkadza 😀

  • Współczuję moim sąsiadom. Szczególnie w sobotę, gdy latając na odkurzaczu serwuję im listę przebojów w moim wykonaniu. Odkurzaczowa rura robi idealnie za mikrofon. 😀

  • Dominika

    Moja bratnia dusza! Seriale Disney Channel a.głównie austin i ally,blog na 4łapy, taniec rządzi,nie ma.to jak statek/hotel,liv i maddie ,Hannah Montana, Violetta znam na pamięć prawie wszystkie odcinki i tak mam 20lat xd

    • love <3

      • Magdalena

        Ja też uwielbiam zwłaszcza film Camp Rock z Demi Lovato, wymarzony luzer, program ochrony księżniczek i królową balu a z seriali to ubóstwiam H2o wystarczy kropla nie wiem czy jeszcze jest na disneyu?
        Przebije was bo ja tak mam 26 lat 😀

  • Popieram! Takie sekrety i takie NASZE przyzwyczajenia sprawiają, że jesteśmy autentyczni! Piona z tym śpiewaniem! 😀 Tylko, że ja NA SERIO nie umiem śpiewać, odrzucili moją kandydaturę do chóru 😀

    • ja też nie umiem, don’t worry, KTO NAM ZABRONI?

  • Jejku, jak ja Cię lubię 😀 A już myślałam, że ze mną jest coś nie tak, bo przecież pani nauczycielce nie wypada oglądać „Kto poślubi…” 😀 Mam dokładnie tak samo, jak Ty – po ciężkim dniu w pracy właśnie przy tym i innych głupiutkich programach lubię się zresetować 🙂
    Kinga

  • ze śpiewaniem mam podobny „problem” 😉

  • Przyznalam się dzisiaj na fanpage że lubię… Patrzeć w cudze okna i kontemplować wystrój mieszkania innych ludzi 😉 nawet, jeśli widać tylko skrawek ściany i sufit 😀 po prostu lubię, no!

    • o ja też, zapomniałam napisać 😀 fajne to jest, ja często sie gapie na te z partetu i wtedy widzę dużo więcej, mam sąsiadkę u której podziwiam ładne meble w kuchni 😀 któregoś razu sąsiad, siedział w kuchni, i mnie przyuważył, że się tak gapię.

      • Nie jestem sama ;D Też podglądam czasem jakie ktoś ma meble ;P

      • JA MAM TO SAMO! KOCHAM ZAGLĄDAĆ LUDZIOM DO MIESZKAŃ

  • Oglądam debilne programy na Polsat Cafe! Uwielbiam Szkołe i Ukrytą prawdę na TVN i oglądam to wtedy gdy małżonka nie ma w domu, gdy wraca udaję kretynkę, że nie wcale nie oglądałam, tańczę do starych przebojów 😀

  • Ostatnio oglądałam Kto poślubi mojego syna (choroba oznacza u mnie włączenie TV) i doszłam do wniosku, że już nigdy nie powiem, że nie umiem czegoś ugotować 😀 Patrząc na te dziewczyny, to jednak umiem wszystko :)) A z sekrecików to oglądam Warsaw Shore 😀

    • Ja też umiem wszystko 😀
      O ty, to grubo z WS 😀 Ja obejrzałam kilka odcinków, ale jednak dla mnie kto poślubi syna lepsze <3

  • Magdalena Kędzior

    Hej Marta! Czytam Twojego bloga od zawsze ^v^

    Wiem, że odbiegam od tematu, ale… czy grałaś może w Life is Strange? Jeżeli nie, to polecam ci z całego serca. Ja właśnie przeszłam ostatnią część i jestem oczarowana tą grą 😉 <3

    PS.: Oglądam "Szkołę" xD

  • Ja sypiam z Panem Łosiem. I jeżdżę z nim w różne strony świata. I rozmawiam z nim. Pan Łoś to świetny pluszowy towarzysz! Tak swietny, że chłopak też bardzo Pana Łosia lubi 😀

  • Ojej 🙂 czyli nie jestem sama oglądając Kto poślubi mojego syna 😀 <3 Dziękuję 🙂 🙂 🙂
    Ale komentator mnie drażni 😛

    • a mnie śmieszy, czasami ma taki ton, jakby sam się nabijał z tego, co czyta 😀

  • Cieszę się, że nie tylko ja śpiewam na cały głos 😉 Moi sąsiedzi niedługo będą do skrzynki pocztowej wrzucać karty z ocenami moich popisów wokalnych (nie liczę na dobre noty ;P).

  • hahahahahaha 😀 😀 😀

  • To są ‚dziwne” rzeczy!? Cholera, to ze mną jest jeszcze gorzej 😛

  • Ja zawsze śpiewam w łazience, bo najlepiej się niesie <3 Chociaż śpiewam to nienajlepsze słowo… Raczej zawodzę albo wyję. O i jeszcze się wydzieram. To są lepsze określenia na moje "umiejętności wokalne".

    • Moje także ale… śpiewać każdy może, jeden lepiej drugi gorzej! 😉

  • Uwielbiam Cię, Marta! Wyobraziłam sobie jak śpiewasz Kryzysową Narzeczoną… żadne słowa tego nie oddadzą <3

  • Magdalena Kokosińska

    Uwielbiam bajki. Kocham Scooby’ego i Fineasza i Ferba. Kupuję i czytam z uwielbieniem książki dla dzieci. W ogóle większą część pensji przeznaczam na książki – głównie papierowe, ale od kilku miesięcy także na e-booki. Brzydki sekrecik? Jestem upierdliwa dla otoczenia, bo… poprawiam błędy językowe… Szczególnie irytuje to mojego szwagra 😉 Niestety, nie mogę się powstrzymać, kiedy słyszę lub widzę jakiś błąd, i choćby po cichu, ale muszę poprawić, dla siebie samej.

  • niektóre seriale disneya są naprawdę świetne, choć ja wolę filmy 🙂