• Szukaj

„A ja mam to w dupie!” – czyli mój sposób na bycie pozytywnym

Czy uwierzylibyście, że żeby być pozytywnym, szczęśliwym człowiekiem wystarczy znać tylko jedno zdanie?

Czasami ludzie mnie pytają, skąd mam tyle energii i dlaczego zazwyczaj się uśmiecham. To bardzo, bardzo proste – uśmiecham się, bo takie mam podejście do życia. Pozytywne. I wbrew pozorom, codziennie patrzenie na życie przez różowe okulary nie jest ani trudne, ani skomplikowane. Nie ma żadnej tajemnicy i ukrytego patentu, który sprawia, że jesteś pozytywnym człowiekiem. Nie musisz należeć do sekty, być milionerem albo wygrać w totka, żeby czuć się dobrze, być szczęśliwym i uśmiechać się na prawo i lewo.
Musisz po prostu mieć większość rzeczy w dupie.

„MAM TO W DUPIE” – MAKSYMA CZŁOWIEKA POZYTYWNEGO

Zanim jeszcze zaczniemy i wszystko wam wytłumaczę, zastanówmy się nad jednym: jaki to człowiek pozytywny? Odpowiedź jest banalna – taki, który czuje się szczęśliwy, uśmiecha się, podchodzi do rzeczy w pozytywny, optymistyczny sposób. A kiedy człowiek tak się czuje? No, wytężcie szare komórki. Pomogę: kiedy przestaje się przejmować rzeczami, na które i tak nie ma wpływu i bierze życie na klatę. No to wyjaśnione. Do sedna.

Jest mnóstwo rzeczy w życiu, którymi się przejmujemy, a na które nie mamy kompletnie wpływu. Jest też mnóstwo rzeczy, którymi się przejmujemy, a które nawet nas nie dotyczą (to jest w ogóle zabawne). W takim razie – na cholerę w ogóle o tym myślimy? Zastanawialiście się kiedyś? Bo tu właśnie leży pies pogrzebany.

2_3

Przykłady? Proszę bardzo: zadziwiająco dużo ludzi zwraca uwagę na wygląd innych. Przeszkadza im, że ktoś jest gruby, źle ubrany, że widać mu tyłek wystający niczym niespodzianka, której nie chcesz widzieć, że ktoś nosi glany, pięć kolczyków w nosie albo skórzane spodnie w upał. I zaczyna się negatywne myślenie: boże, niektórzy ludzie to spasione świnie, jaki ten typ jest brzydki, jakbym ja tak wyglądała, to bym się zapadła pod ziemię.
Jak ktoś mi mówi, że razi go to wygląd innych, że ktoś jest otyły czy źle ubrany – nie rozumiem nigdy dlaczego. Co ci to przeszkadza? Nie podoba ci się – to nie patrz. Nie lubisz czytać jakiejś strony – to na nią nie wchodź. Wiecie, że jad jest trujący? Zachowując się w ten sposób sam siebie trujesz. Wyluzuj trochę, przecież to nie ty tak wyglądasz, więc co cię to obchodzi?
Po prostu miej to w dupie.

Inni z kolei dołują się sukcesami innych. Wkurzają się, bo innym się udaje, bo mają coś, czego my nie mamy. Mają pieniądze, sławę, sukcesy – to nas irytuje. Nie lepiej po prostu mieć to w dupie? Nikt ci tego sukcesu nie ukradł. Bogaci ludzie wcale nie zabrali tobie pieniędzy i nie stali się w ten sposób majętni. Warto wreszcie przestać się tak gapić na to, co robią i osiągają inni, bo porównywanie się jest kompletnie bez sensu. I o dziwo, nagle, kiedy przestajesz interesować się czyimś życiem, kiedy masz to wszystko w dupie, zaczynasz mieć czas na swoje sprawy. I nagle okazuje się, że ty też możesz mieć sukcesy – wystarczy zająć się robotą, a nie zazdrością.

Weźcie przykład z pana Urbana:

Przykładów jest mnóstwo. Na świecie jest milion spraw, na które nie mamy żadnego wpływu i które po prostu są i tyle. Niespodziewane choroby, kolejki w sklepie, bolesne zachowanie innych ludzi, problemy, których i tak nie da się rozwiązać, albo na które rozwiązaniem jest tylko i wyłącznie czas. Po co się tym przejmować, skoro i tak nie da się nic z tym zrobić? Miej to w dupie. Jest dużo łatwiej.

PO CO SIĘ PRZEJMOWAĆ?

Już dawno do mnie dotarło, że to wszystko nie ma sensu. Przyjmuję takie rzeczy na klatę. Ktoś ma lepiej ode mnie – cieszę się, albo mam to w dupie, bo zajmuje się tym, żeby mi też było dobrze. Ktoś wygląda tak, a nie inaczej? Mam to w dupie, to nie moja sprawa. Nie oceniam ludzi, bo to wywołuje negatywne emocje. Stoję w długiej kolejce, muszę coś załatwić, co jest irytujące – staram się tym nie denerwować, bo po co mam psuć sobie humor? Każdą chwilę wykorzystuję – albo na robienie czegoś fajnego, pożytecznego, albo na myślenie o tym, jakie mam świetne życie.

111

Chcesz być szczęśliwym człowiekiem? Pozbądź się tego całego jadu i złości, który ci towarzyszy. To naprawdę banalne, ja wiem. Sztampowe. Tyle, że w większości przypadków – wystarczy. Nie trzeba tutaj skomplikowanych rozwiązań, wielkich planów i nie wiadomo jakich wskazówek. Po prostu trzeba częściej powtarzać: „a ja mam to w dupie” i przestać się przejmować każdą możliwą rzeczą na tym świecie. Nie oszukujmy się – na większość i tak nie mamy wpływu. Więc po co się spinać? Miej takie sprawy gdzieś.

Zamiast tego proponuję docenić to, co się ma, bo każdy z nas ma dużo, tylko często tego nie widzi – zaślepiony sukcesami innych albo własnym jadem. Dajcie spokój i wyluzujcie. Nie na tym polega szczęście. Ba – szczęście nie jest wtedy, kiedy nagle coś wielkiego ci się uda.
Szczęście czuje się wtedy, kiedy wstajesz rano i potrafisz docenić, że wstajesz i że jesteś tym, kim jesteś.

A reszta? Resztę miej w dupie.

 

Napisane przez
Marta Hennig

Jestem Marta, mam 24 lata i próbuję jednocześnie spełniać marzenia, robić swoje i być dorosła, ale to ostatnie nie zawsze mi wychodzi.

Zobacz wszystkie artykuły
Napisane przez Marta Hennig