Jak to powiedział kiedyś ktoś cholernie mądry: kasy nigdy za mało. Zwłaszcza, jeśli jesteś uczniem lub studentem i nie uśmiecha ci się wieczne siedzenie na plecach rodziców (a właściwie na ich portfelu) i jedzenie chleba z pasztetem, coby trochę zaoszczędzić. Żeby więc uratować was od wiecznego konsumowania parówek z promocji, mam kilka sprawdzonych sposobów na dorobienie do kieszonkowego.

Umówmy się – branie pieniędzy od rodziców wcale nie jest fajne. O ile jeszcze w wieku szkolnym jest to dość zrozumiałe, o tyle już na studiach robi się niezręcznie – no, chyba, że studiujesz jakiś ciężki kierunek i naprawdę nie masz żadnej możliwości dorabiania.

Moje podstawowe zasady:

1. Możesz zarabiać nawet miliony i rzucać banknotami w przechodniów jadąc swoją limuzyną, ale jeśli nie znasz podstawowych zasad oszczędzania, szybko się całej kasy pozbędziesz.

2. Warto też znać swoją wartość – nie zawsze opłaca się dorabiać w dany sposób. Dla przykładu: jeśli ktoś płaci wam 10 zł za dwa dni pracy, to kompletnie wam się to nie kalkuluje. Lepiej poszukać czegoś trudniejszego lub nawet tańszego, ale mniej zajmującego. Czas to też wartość.

3. Dobrze jest znajdywać coś, co jest jakoś powiązane z waszymi zainteresowaniami, zdolnościami lub karierą. Robienie czegoś co lubisz nie męczy tak bardzo, jak robienie czegoś, do czego w ogóle nie pasujesz/na czym się nie znasz.

Dobra, a więc jak dorobić?

1. Szukanie prac przez ogłoszenia.
Wiele osób potrzebujących kogoś do dorywczej pracy ogłasza się na portalach typu tablica czy gumtree. Ludzie szukają studentów i uczniów do pisania tekstów, do pomocy w domu, do wyprowadzania psa, do asystowania…. grunt to regularnie przeszukiwać ogłoszenia i się nie zniechęcać – nie zawsze znajdziecie pracę w pięć minut.

Można też porozmawiać ze znajomymi – niby wszyscy dokuczają, że coś jest przez znajomości, ale tak naprawdę każdy chętnie z tego skorzysta. Czasami ktoś słyszał, że inny ktoś szuka kogoś…. – no właśnie. Szansa dla Ciebie.

2. Sezonówki.
Tu chyba nie trzeba tłumaczyć – chodzi po prostu o korzystanie z okazji i prac sezonowych. Zbieranie owoców czy nawet…. grabienie liści (akurat jest na to pora). Są też takie akcje jak płacenie za zbieranie kasztanów.

Niektórzy zamiast pracować dla kogoś wolą robić na własną rękę – i sprzedają zebrane wcześniej maliny, jagody czy grzyby. To też całkiem fajny sposób na szybkie zarobienie pieniędzy.

3. Mini-biznes
Umiesz piec ciasta? Popytaj w lokalnych kawiarniach, czy nie chcą zamówić jakiegoś wypieku. Robisz zdjęcia? Zrób portfolio w sieci i ogłaszaj się na portalach. Piszesz teksty? Zaproponuj komuś swoje usługi.

To samo z wszystkimi wyrobami: bransoletkami, rzeczami, które robisz na drutach czy nawet przetworami w ładnym, ozdobionym słoiku. Teraz jest powrót do naturalności, więc domowe dżemy, kompoty i inne tego typu sprawy mogą zrobić furorę 🙂 Grunt to pomysł i odpowiednie zareklamowanie siebie. Daj trochę serca i tego, co lubisz robić, a na pewno ci się to opłaci.

Jeśli tak jak ja masz dwie lewe ręce i wszystkie artystyczne rzeczy odpadają, spróbuj pomyśleć nad czymś, co umiesz robić. Może potrafisz tłumaczyć teksty na inny język? Pisać dobre prace? Znasz się na czymś, co można sprzedać jako produkt lub usługę?

4. Działalność w internecie.
Nie będę Was okłamywać – prowadzenie bloga wcale nie zajmuje mało czasu i nigdy nie masz gwarancji, że się to opłaci. Wiem jednak, że są osoby, które prowadzą blogi tylko dla zysków – i jakoś na tym wychodzą. Zakładają bloga, piszą teksty, które dobrze się pozycjonuje i oblepiają stronę dużą ilością reklam. Kokosów z tego nie ma, ale na pewno można coś tam zarobić.

Ta sama sprawa jest z pojedynczymi stronami. Zakładamy stronę, która odpowiada na jakieś znane pytanie – np. jak zarobić pieniądze? – wymyślamy sto rad i oblepiamy witrynę reklamami. Pozycjonujemy ją w wyszukiwarkach i liczymy na to, że będą z tego jakieś zyski.

Można też spróbować założyć normalnego bloga, dla przyjemności z ewentualną perspektywą zarabiania – ale jak już mówię, nie zawsze jest gwarancja, że będą z tego jakieś pieniądze. Blog to hobby, które jest czasochłonne, wymagające wiele pracy i sporego nakładu wysiłku. Zresztą, wydaje mi się, że blogi założone tylko dla zarabiania szybko się wypalają, giną albo już na wstępie są nieciekawe – bo autor nie wkłada w to wszystko serca.

5. Władcy lumpeksów
Lumpeksy polecam z dwóch powodów:
– można na nich zarobić, kupując fajne, markowe ubrania, a potem odsprzedając je na Allegro, tablicy czy innej platformie;
– można na nich zaoszczędzić – wydając dużo mniej pieniędzy na ciuchy w jakiś sposób zarabiasz kasę.

Ja korzystam z tego drugiego sposobu, ale na pierwszym roku zdarzało mi się kupować coś fajnego i sprzedawać drożej w internecie. Oczywiście powinno się zawrzeć w ogłoszeniu, że ciuch jest np. używany, określić jego stan i defekty. Bądźcie uczciwi.

6. Portale dla uczniów i studentów

Są strony, które pośredniczą w zleceniach dla uczniów. Kiedyś Ania na swoim blogu wspominała o textmarket – miejscu, w którym możesz sprzedawać swoje teksty i pisać na zamówienie. Ja z kolei w tamtym roku korzystałam z inclicka – to taka platforma, na której masz ileś zadań i wybierasz te, które chcesz zrobić, a potem dostajesz za to wypłatę. Zadania są różne: od polubienia fanpejdży, poprzez napisanie komentarza, zrobienie zdjęcia, grafiki, napisania tekstu do rozwieszenia plakatów w konkretnym mieście.

Dodatkowo większość z tych stron ma programy partnerskie – czyli np. jak namówicie kogoś innego do zarejestrowania się, dostaniecie za to jakieś punkty lub pieniądze.

Aha – o ile z textmarket mogą korzystać wszyscy, o tyle w inclicku musicie przesłać skan lub zdjęcie swojej legitymacji, by potwierdzić, że jesteście uczniem lub studentem.

A Wy jakie macie sposoby na zarabianie? Fajnie byłoby poczytać inne porady – możemy zrobić jakąś bazę rozwiązań dla tych, którzy potrzebują zastrzyku gotówki 🙂

  • Od października zaczynam studia we Wrocławiu i mam nadzieję, że uda mi się tam coś znaleźć. Jakaś praca na weekend, inwentaryzacja, wiadomo – każdy grosz się przyda. Ciekawa w ogóle ta strona, którą poleciłaś, poczytam jeszcze o niej i może się zarejestruję 🙂
    A polecasz jakieś fajne lumpeksy we Wrocławiu? 🙂

    • Anonymous

      O, to to to! Moje lumpeksowe łowy we Wro na razie są paskudne.

    • Muszę Was rozczarować – we Wro średnio z tymi lumpeksami – wg mnie. Drogo i niekoniecznie ciekawie. W rodzinnym mieście mam super lumpeksy – nowe ubrania z fajnych sieciówek, a tutaj nie wiem, czy już poprzebierane wszystko, czy może chodzę nie do tych, co trzeba… Jeśli już mam koniecznie coś polecić. to na Pomorskiej jest lumpeks sieci KOLA. Tam – już nie pamiętam w które dni, bo w tych rejonach juz nie mieszkam – były przeceny, chyba jeden dzien wszystko za 3 zł, i kupiłam oryginalną, nową koszulkę The Rolling Stones z ich metką. Znalazłam też mnóstwo męskich świetnych t-shirtów dla Patryka i parę koszulek dla mnie 🙂 Więc jeśli macie blisko, to zajrzyjcie tam.

    • a, wiem – i też w tym rejonach obok dwupiętrowej Biedronki jest duży lumpeks, w piątek i sobotę taniej, tam też są bardzo spok rzeczy. Nie pamiętam, jak się nazywa ta ulica – tak, jakbyście szły od dwupiętrowej Biedronki w stronę pl. Bema, liumpeks na przeciw Żabki.

  • Anonymous

    a może ktoś wie w jaki sposób przez internet można tłumaczyć teksty polski-angielski, angielski-polski? bo studiując i przebywając na uczelni od 8 do 20, nie da się robić nic innego…

    • Ogłoś się na tablicy i gumtree i tam też szukaj ofert zleceń. 🙂

    • Anonymous

      ale… tak po prostu? ktokolwiek będzie chciał tłumaczenia od studentki? zawsze w to wątpiłam, dlatego tego nie robiłam…

    • Anonymous

      a masz odpowiednie kompetencje do tego, żeby tłumaczyć?

    • jeśli masz kompetencje i odpowiednią wiedzę, to nie widzę problemu. Ja widziałam sporo ogłoszeń o szukanie studentów-tłumaczy.

  • Ewela

    Ja w końcu muszę na ten inclick jeszcze raz spróbować się zarejestrować, bo to w sumie też dodatkowe zajęcie, przynajmniej czas wolny na głupoty nie będzie leciał 🙂

  • Vill

    Pierwsze słyszę o inclicku, ale może być to ciekawa opcja, chyba się zarejestruję.
    Dzięki za zrobienie porządku z polskimi znakami 🙂

  • dzięki ; ) od października zaczynam studia, także przyda sie jakiś dodatkowy grosz ; )

  • A ja się uczę i sobie spokojnie pracuję na umowę o pracę na 1/2 etatu 😉

  • Marta, uwielbiam Twojego bloga, dlatego cieszę się, że mogę ci się odwdzięczyć chociaż tymi 3 zł za rejestrację 😀
    ja uczę się w liceum, w wakacje pracowałam w sklepie, teraz w weekendy czasem również tam dorabiam, albo sprzedaję fastfoody na Stadionie Miejskim 😀

  • Z nieba mi spadłaś z tym postem bo przydalo by mi sie kieszonkowe !
    Ja dzisiaj byłam na rozmowie. Będę roznosić gazetki Kauflanda…..

  • Jako, że jestem konkurentem Twojego BrandBurgera to nie rozpychając się łokciami dodam swoje 5 groszy skoro jest mowa o jednym z moich zarobków, mogę dodać, że można się wplątać w programy partnerskie albo reklamy za kliknięcie, podam tu kilka przykładów, dla chętnych: http://p.pw/ – tu można się pobawić w skracanie linków i ich udostępnianie we własnym zakresie w celach zarobkowych. Prosta sprawa rejestracja i do dzieła, fejs, twitter, G+ i reszta sociali stoją otworem. Odnośnie programów partnerskich to ich rozkminka wymaga więcej czasu więc jak by kogoś to interesowało niech poszpera w sieci. Takie mi przyszły puki co pasywne metody zarobku. Pozdrawiam.

  • ja na razie mam tylko regularna prace i licze na znalezienie jakies dodatkowych zrodel pracy bo mam zbyt ambitne plany jak na moj obecny budzet 😀

  • Dlaczego branie pieniędzy od rodziców nie jest fajne, oczywiście w sytuacji, gdzie ich na to stać i nie jest to ciężarem? Szkoła i studia to czas, kiedy się rozwijamy i inwestujemy w swoją przyszłość po to, aby była ona jak najlepsza (w tym też żeby jak najwięcej zarabiać, żeby móc np. wspomóc rodziców). Znajdywanie sobie pracy zupełnie nie związanej z przyszłością uważam w dużej mierze za stratę czasu, który można by lepiej wykorzystać inwestując w siebie. Taka praca w wieku studencikim na ogół daje marne grosze, za to umiejętnosci, które można by w tym czasie zdobyć mogą się bardziej opłacić w przyszłości. Takie jest moje zdanie.

    • Ja też nie widzę dużego sensu w pracę niezgodną z kierunkiem rozwoju/zainteresowaniami (napisałam o tym w poście), ale jakoś nie uważam tego za argument do siedzenia finansowo na rodzicach. Pewnie, jak nie można znaleźć nic dobrego związanego z karierą, to dobrze jest inwestować w rozwijanie. Ale jak czasami widzę ludzi, którzy na studiach all the time imprezują za kasę rodziców – mi by było głupio. Rodzice mogą cię finansować po 18 roku życia, ale NIE MUSZĄ. Mam wrażenie, że niektórzy tego najzwczajniej w świecie nie doceniają i uważają, że wszystko im się należy, bo np. rodzice są majętni. Bzdura, nic się nie należy 🙂

    • Rozumiem, ale to że ludzie wolą się obijać i imprezować to już odmienna kwestia ich podejścia to życia, podejrzewam, że nawet jeśli już pracują to dlatego, żeby mieć pieniądze na rozrywki a nie z szacunku do rodziców. Po prostu nie wrzucałabym wszystkich do jednego wora. Dobra sytuacja finansowa jest szansą, którą moim zdaniem warto wykorzystać i jak wspomniałaś docenić oraz być wdzięcznym rodzicom za taką możliwość.

      Podam swój przykład – studia techniczne, raczej nie miałam czasu na pracę, ale mogłam skupić się na nauce i zdobyć stypendium (prawie 1500zł, czyli pewnie więcej, niż udałoby mi się wtedy zarobić), do tego mogłam zacząć drugi kierunek studiów. Pracę w zawodzie zaczęłam na 4 roku studiów i była moją pierwszą. Podejrzewam, że nie mając wsparcia finasowego nie udało by mi się to wszystko, dlatego cieszę się, że miałam możliwość czas poświęcać na siebie a nie na pracę.

      W przyszłości też chciałabym wspomóc swoje dzieci, żeby miały jak najlepszy start w dorosłe życie.

    • megirosa- ja nie uważam, by praca kompletnie nie w zawodzie w jakim chcemy pracować w przyszłości w czasie studiów jest bez sensu. 🙂 Jasne, że lepiej nabywać doświadczenie w branży, ale niestety realia nie są takie fajne. .. Czasem muszą wystarczyć darmowe praktyki, bo nie chcą zatrudniać w Twoim mieście… A czasem chcą ale chcą też: 2 lata doświadczenia, prawko i własny samochód, ukończone studia, kursy porobione, j. obcy zaawansowany i najlepiej mniej niż 30 lat…

      Z każdej pracy NIE w zawodzie w jakim chcę pracować wyniosłam coś… a to dowiedziałam się że jestem pracowita,empatyczna albo podszkoliłam swoją komunikatywność, współpracę w grupie itd. Nabywałam nowe znajomości, dzieliłam się choćby w rozmowie swoimi pasjami (a więc nabywałam przyszłych potencjalnych klientów przy okazji :D). Także oprócz pieniędzy zdobywałam zawsze coś jeszcze. 🙂

  • hej, dzięki za podlinkowanie 🙂

  • Anonymous

    Textmarket już chyba nie funkcjonuje,tak mi się wydaje.

    • O widzisz, to ciekawe. Ja przed pisaniem notki logowałam się i działało, ale rzeczywiście nie wiem, czy były tam nowe materiały, więc może masz rację 🙂

  • Dzięki wielkie za rady, skorzystam z inClicka na pewno, a wpisy o oszczędzaniu zaraz przeczytam. Niestety, na pracę dorywczą w tym roku szkolnym na pewno się nie będę porywać, co innego po maturze 🙂
    Za to chciałabym bardzo móc zarabiać pisząc…

  • Anonymous

    Sezonówki, sezonówki… chyba nie mówisz o pracy w Polsce? Wiesz ile płacą przy zbiorze owoców? Z tego co się orientuję, ostatnio średnia cena to 1zł/kobiałkę truskawek To taki koszyk z rączką, 2,5 kg tam wchodzi. Uwierz, że przy często zaniedbanych krzakach, pełnych chwastów itp itd nazbieranie takiego koszyka to nie jest łatwa sprawa. Nie wiem czy dałabym radę uzbierać 10 przez dzień. Dycha na dzień? Nie, dziękuję. Ponoć rolnicy coraz częściej mają problem ze znalezieniem zbieraczy, i nie ma co się dziwić, bo to jest po prostu brak szacunku. Z drugiej strony to też nie wina rolników, bo takie są ceny w skupie i mamy błędne koło. Witajmy w Polsce. Dlatego z tymi sezonowymi pracami bym tak nie szalała, to samo w sklepach czy gastronomii. 8 zł na godzinę (na rękę, wow) to typowa stawka. Tak, to jest wyzysk. Stosunek poświęconego czasu i siły do wynagrodzenia się nie kalkuluję. Nie wiem czy w tym czasie nie lepiej siedzieć i tłuc jakieś kursy, uczyć się języków czy rozwijać inne umiejętności, bo siedzenie w polu albo na inwentaryzacjach za taką kasę to chyba nie jest dobra droga…

    • Anonymous

      Ta 1 zl… Ta 10 na dzien. No to Ci powiem, ze w tym sezonie byla cena 2 zl za lubianke. Ja w swoich umiarkowanym tempem urywalem po 7-8 na godzine, policz sobie ile mozna zarobic a nie wymyslasz glupoty. No chyba, ze tam u Ciebie taka lipa.

  • Anonymous

    8 zł? wow, bierz w ciemno , mi proponowali 5 za godzinę w knajpie (a mam doświadczenie) … 🙁

  • Anonymous
    • To na pewno można taką zgodę uzyskać. Tak mi się wydaje. Grunt to chcieć i raczej to chciałam przekazać w tym wpisie.:)

  • A co z korepetycjami? 🙂

  • MATI

    Bardzo proste zasady i zebranie pierwszej kasy , potem wystarczy zaprosić znajomych z fejsa i można po dwóch/trzech tygodniach cieszyć się z pierwszej wypłaty 😉
    Wystarczy się zarejestrować i już pierwszego dnia możesz spokojnie uzbierać 9-10 złotych 😉 Poświęcenie 10 minut dwa razy w tygodniu nic nie kosztuję.
    https://www.qassa.pl/385050

  • Dla osób które się uczą i mają te dwa, trzy miesiące wolnego, proponuje wykorzystać ten czas na pracę w kraju takim jak Anglia. Czyli tam gdzie jest wysoka stawka minimalna i stosunkowo łatwo znaleźć pracę. Trzy miesiące się przemęczysz, ale zyskujesz budżet na większość roku, no i bezcenna nauka angielskiego oczywiście. 🙂

  • Sezon się nie długo zacznie na owoce ugh wiśnie,porzeczki,aronie i za rok dojdą maliny bo rodzice jeszcze planują posadzić. Kasa z tego jest :>

  • Potwierdzam. U mnie płacili nawet 2,10 🙂 Można zarobić i na tym 🙂

  • Ja też sukcesywnie od jakiegoś czasu zbieram pieniążki na ermailu, zarabiając odczytując maile reklamowe 🙂

    http://www.ermail.pl/link/VmVYVJjmNeNT2NNaaYYeXmVlNVmNeaYA

  • Mam małe pytanko.. czy z tego inclicka moga korzystać wyłącznie studenci czy uczniowie liceum itp również?:)

  • jeżeli szukacie dodatkowych sposobów na zarobienie pieniędzy to polecam mojego bloga http://moj-milion.pl/blog na którym opisuję sposoby na zarabianie pieniędzy, głównie przez internet.

  • Przemysław Aleksander Jakubows

    Poszukujemy dystrybutorów produktów z konopi. – zarabiaj z nami, oferta dostosowana dla każdego.

    Dystrybucje można prowadzić poprzez:
    -swój sklep internetowy
    -allegro
    -inne platformy teleinformatcyzne
    Skuteczną metodą sprzedaży jest dotarcie do sklepów z:
    -zdrową żywności,
    -salonów kosmetycznych,
    -salonów fryzjerskich.

    Dla odważnych:
    -zbudowanie własnego stoiska w galeriach handlowych
    -otwarcie punktu z produktami konopnymi.
    -wprowadzenie produktów do swojego sklepu.

    Jesteśmy producentem oleju z konopi. Jesteśmy pierwszą firmą w Polsce, która na bazie naturalnego oleju konopnego tworzy linę kosmetyków pod marką INDIA. (pomadka do ust, krem do twarzy, rąk, stóp, balsam do ciała, szampon do włosów, maska regenerująca do włosów, serum do suchej skóry).
    W swojej ofercie posiadamy również krople z CBD oraz preparaty na bazie naturalnych składników zapobiegające powstawanie odleżyn.
    Oferujemy regenerująca maseczki do twarzy w 100% oparte na naturalnych składnikach. Nasze wody toaletowe i perfumy nawiązują do filozofii liścia konopnego.
    Oferujemy marże na poziome 50%.

    Zapraszamy na http://www.indiacosmetics.pl
    Dzwoń: +48 690 001 888

  • qwer2003

    Bardzo proste zasady i zebranie kasy , wystarczy czytać e maile, wypełniać ankiety, grać, zaprosić znajomych z fejsa i można po dwóch/trzech tygodniach cieszyć z zarobionej kasy.
    Wystarczy się zarejestrować i już pierwszego dnia możesz spokojnie uzbierać 9-10 złotych, Poświęcenie 10 minut dwa razy w tygodniu nic nie kosztuję. https://www.qassa.pl/2244077

  • Kazimierz

    Witam Cię!

    Siedząc w domu można zarabiać przez internet

    Chciałem Ciebie poinformować o firmie, która startuje 1 kwietnia o zasięgu światowym.

    Najpierw obejrzyj prezentacje filmiku, https://www.youtube.com/watch?v=Txoimf8ak2Q&feature=youtu.be po obejrzeniu zdecyduj.

    REJESTRACJA Z TEGO LINKU-ZAPEWNIA MIEJSCÓWKĘ TUŻ POD FIRMĄ I LIDERAMI Z POLSKI https://allin25.com/register/?ref=Kazimierz55

    AKTYWACJA KONTA PO REJESTRACJI (bez tego nie możesz zarabiać!)

    Wyślij kwotę 26,25$ za pomocą procesora neteller.

    1) Aktywacja za pomocą procesora Neteller (PROCESOR w j.polskim)

    a) Rejestracja konta Neteller jeśli jeszcze nie masz:

    https://www.neteller.com/pl/

    b)Doładowanie konta Neteller z karty płatniczej-wchodzisz na zakładkę „Wpłaty” a następnie wybierasz kartę płatniczą i doładowujesz – środki są na procesorze błyskawicznie!

    c)Wchodzisz na zakładkę „Przelew” wpisujesz jako adres mail odbiorcy allin25dollars@gmail.com oraz wpisujesz kwotę 26,25$ – zaznaczasz haczyk,że poniesiesz opłatę manipulacyjną,i…gotowe!

    PO REJESTRACJI i AKTYWACJI KONTA(PO OPŁACIE) KONIECZNIE ODEZWIJ SIĘ DO MNIE

    Skype kazik5508

  • Paulina Karp

    Polecam równiez tym którzy poruszają się samochodem jadezabiore tu też możecie troche przyoszczędzić zabierając paczki, super opcja właśnie dla tych, którzy mają samochód lub dla tych, który duzo wysyłają pocztą 🙂

  • ghffg

    Kolejny post typu Blablabla i nic z tego nie wynika

  • ghffg

    Na tym biznesach sie człowiek nie dorobi , kasa tylko na przyżycie

  • Jaro

    Gorąco polecam http://www.swagbucks.com/p/register?rb=20675725 Stronka płaci za wypełnianie ankiet. Pozdr.

  • Julia

    Korzystał ktoś z ermaila? Jest to bezpieczne?

  • Można też spróbować swoich sił jako hostessy na eventy. Ja przynajmniej mam takie doświadczenia 🙂

  • Joanna Joanna

    Mini-biznes to chyba trochę ryzykowne, bo przecież jak się ma jakiś przychód, to powinniśmy od tego odprowadzać podatek, a to potrafi nieźle zeżreć pieniądze. Nie zawsze się to opłaca, no chyba że ktoś się dobrze wstrzeli z produktem, ale ja nie znam takich przypadków. Sama najczęściej przeglądam ogłoszenia, ale rzadko coś znajduję. Moja znajoma z kolei miała dodatkowe pieniądze za to, że jej rodzinka dołączyła do mBanku, a ona była zarejestrowana w programie chyba polecamBank.pl, czy coś takiego. Więc sposobów na nadprogramowy zarobek jest naprawdę dużo, wystarczy wykazać się trochę pomysłowością i daje się radę. Oczywiście wiele też, zależy od tego, ile tak naprawdę potrzebujemy, żeby nam się lepiej żyło 🙂

  • basup74

    Dorabianie w domu? Może i tak, ale zapomniano dopisać, by nie szukać w necie rzekomych chałupnikodawców bo to zwykli naciągacze, a to też przecież sposób na „dorabianie”.

  • Anna

    Strony dla leniwych, który chcą zarobić parę groszy klikając w reklamy:
    https://www.neobux.com/?rh=616C6C6965616E6E
    http://www.clixsense.com/?10459214