Spoglądasz na nią, a potem z powrotem na siebie. Lustrujesz wzrokiem jej długie nogi, chudą talię i niesamowicie drogi biznesowy telefon tak napchany bajerami, że zastanawiasz się, czy czasami oprócz dzwonienia nie ma funkcji robienia kawy. Podsłuchujesz jak rozmawia o kolejnej niesamowitej inwestycji, która jej się udała. A potem patrzysz w dół: wyciągnięte leginsy, trampki za dwie dychy i zero talentu w jakiejkolwiek dziedzinie.
I wiesz co? Tylko ty tak uważasz.

Nawet najmądrzejszym ludziom zdarza się porównywać.Porównują się do rówieśników, kolegów i koleżanek z pracy, do znajomych i celebrytów. Do nieznajomych z ulicy, do babki w sklepie, do sławy z internetu. Patrzą krytycznym wzrokiem na swoje odbicie w lustrze, a następnie z zazdrością podziwiają zdjęcia kogoś innego.

To naturalna, ludzka reakcja. I wiecie co? Jest NIESAMOWICIE GŁUPIA.

ZAWSZE ZNAJDZIE SIĘ BASIA

Nieważne, co robisz – czy wymyśliłeś innowacyjny sposób parzenia kawy albo trik na to, by stać na jednej rzęsie – w większości przypadków znajdzie się ktoś – nazwijmy go Basią – kto zrobi to lepiej albo inaczej. A nawet jeśli nie, to zawsze będzie ktoś, kto będzie miał więcej. Lub po prostu, najzwyczajniej w świecie, będzie od ciebie ładniejszy.
Wieczne gonienie za tym, by komuś dorównać, albo być najlepszym w porównaniu z innymi (nie mylić z po prostu byciem najlepszym) to prosta droga do zdołowania się i zakopania w łóżku na następne dziesięć lat. Nie jesteś Jezusem ani Batmanem – nie możesz być najlepszy we wszystkim i nigdy nie uda ci się osiągnąć pełni szczęścia, jeżeli jedyne co robisz to sprawdzanie, jak w tej samej rzeczy idzie wszystkim innym Basiom.
Musisz w końcu zrozumieć, że każdy z nas jest inny – nawet, jeśli właśnie siedzisz z siostrą bliźniaczką. Inaczej czujecie miłość, w innym  tempie się uczycie, inaczej rysujecie ten sam dom i tego samego kota. NIE DA SIĘ prawidłowo porównać z kimś innym. Czy to, że wszyscy ludzie w twoim wieku idą na studia znaczy, że ty też musisz iść? NIE. Ty masz swoje życie i jesteś kompletnie inną osobą, która ma ułożyć sobie wszystko tak jak chce, a nie jak robią wszyscy. To, że ktoś w twoim wieku ma już męża, nie znaczy, że z tobą jest coś nie tak, bo go nie masz. Każdy ma swoje tempo i wiesz co? To jest w tym wszystkim najlepsze.

ZACZNIJ BYĆ SOBĄ

Większość ludzi w życiu kieruje się słowem powinienem. Powinienem to zrobić, bo mam już 20 lat. W tym wieku powinienem już… Teraz po szkole, powinienem…
Nic nie powinieneś. Co TY chcesz robić? Co CHCIAŁBYŚ osiągnąć? Nie patrz na Basie, Basie mają swoje życie. Tak samo wszystkie Kasie, Tomki, Zosie, twoje rodzeństwo, rodzice i babcia. Nie porównuj się, bo nie masz punktu odniesienia. Bo żadna Basia nigdy nie będzie tobą, ani ty nigdy nie będziesz Basią.
Spróbuj po prostu być… sobą. I nie bój się tego. Nie ma nic złego w życiu inaczej. Nie ma kompletnie nic błędnego w tym, że masz dwadzieścia lat i bierzesz ślub, a twoje koleżanki w tym samym czasie ostro imprezują z różnymi facetami. Nie ma niczego złego w posiadaniu dziecka w młodym wieku, tak samo jak nie ma niczego złego w próbowaniu czegoś szalonego w wieku pięćdziesięciu lat. To TY określasz swoje granice i to, co ci wypada, a czego ci nie wypada.
I oczywiście, że dużo też zależy od tego, czy możesz – czy cię stać, czy sytuacja pozwala, czy nie jesteś odpowiedzialny za kogoś innego. Ale tyle, ile możesz – zrób. Bez patrzenia na to, czy Basie też to robią. Nie ma sensu.
TY to TY.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że czasami myślisz o sobie źle, a ktoś inny w tym samym czasie chce być taki jak ty i się do ciebie porównuje. I to on patrzy w dół na swoje nogi i myśli: cholera, ale ze mnie niewypał. A w tym samym czasie jeszcze inna osoba patrzy na niego i chce żyć jak on. Wieczne porównywanie się, które do niczego nie prowadzi.

BĄDŹ WŁASNĄ BASIĄ

Zamiast porównywać się z innymi – zacznij porównywać się z samym sobą, bo to jedyne porównywanie, które ma sens. Patrz gdzie byłeś i gdzie jesteś teraz. Zobacz ile zrobiłeś, albo ile nie zrobiłeś. Twoje odbicie w lustrze to jedyny człowiek na tym świecie, do którego możesz się porównać – tylko ten sposób jest sprawiedliwy. I logiczny.
Notuj postępy, skreślaj porażki, wynoś lekcje z każdego zdarzenia. Wiecie, dlaczego porównywanie z samym sobą jest o niebo lepsze od porównywania z innymi?
Bo siebie jesteś w stanie dogonić.