#PiątekzMartą to seria notek, w których opowiadam co u mnie słychać, dzielę się ciekawymi linkami i polecam rzeczy naprawdę warte Twojej uwagi.


#PODSUMOWANIE TYGODNIA

Dzieje się… naprawdę dużo. Zaczynam dzień wcześnie rano i kończę pracę późną nocą. Teoretycznie brzmi fatalnie i zapewne moglibyście mi współczuć, gdyby nie fakt, że… bardzo mi się podoba to co robię, kocham pracować w BrandBurgerze i widzę postęp – zarówno w samej naszej działalności jak i w moim rozwoju. Lepiej już mi wychodzą niektóre rzeczy, organizacja jest zapięta na ostatni guzik, a ja cenię sobie fakt, że mogę w środku pracy wyjść i popracować na świeżym powietrzu.
Aha – jak macie jakieś sposoby na wyluzowanie, to chętnie przygarnę – nie potrafię odpuścić nawet, jak już nie muszę pracować i ciągle przeglądam maila albo włażę na blogi (w sensie moje).
W tym tygodniu na moim fanpage na facebooiku (TUTAJ) stuknęło mi 2 tys. polubień. Dziękuję za każde z osobna i bardzo się cieszę, że komuś podobają się moje wypociny 🙂 Jesteście super!

Oprócz tego przez tydzień miałam niezły eksperyment w domu – sąsiedzi podrzucili nam psa, a sami wyjechali na wakacje. Okazało się, że chociaż niesamowicie uwielbiam koty, to wcale nie przeszkadzają mi spacery cztery lub pięć razy dziennie i będzie mi bardzo przykro, jak będę musiała jutro Scottiego oddać. 🙂 Przyzwyczaiłam się nawet do tego, że ciągle wszędzie za mną łazi i zwykle jak idziemy rzucać piłkę, to wpada nam za płot.

Poza tym, bardzo wam dziękuję za wtorki z Martą – świetnie się rozmawia z Wami na Skypie, z paroma osobami chętnie bym się bliżej zaprzyjaźniła, bo gadało nam się tak, jakbyśmy znali się od wieków 🙂 Lubię tą formę komunikacji z Wami, poza tym, zawsze czuję się wtedy trochę lepiej, bo trawią mnie wyrzuty sumienia z powodu mojego rzadkiego odpisywania na komentarze…. mam nadzieję, że rozumiecie, że to taki moment w moim życiu, w którym natłok obowiązków sprawia, że muszę coś wybrać.

Jestem też niesamowicie szczęśliwa i zadowolona z tego, jak to u mnie teraz wygląda, o czym pisałam już tutaj – intymnie.

# LINKIlinki ciekawe strony interesujące inspirujące piątek z martą marta pisze fajne ciekawe blogi komputer laptop mac biały klawiatura

15 najbardziej niszczących kłamstw, które mówimy sami sobie [ENG] : KLIK
Jedna z moich ulubionych blogerek – KLIK

Lista 14 inspirujących filmów, które każdy powinien obejrzeć [ENG] : KLIK

8 pytań, na które powinieneś znać odpowiedzi – KLIK

5 filmów/wystąpień TED, które poprawią ci humor w zły dzień – KLIK

Jak rozprawić się z zaległymi sprawami – KLIK
Fajna grafika o tym, że jemy mniej zdrowo, niż nam się wydaje – KLIK
Jeśli uważacie, że Wasz post powinien być polecony w #PiątkuzMartą, albo znaleźliście w internecie ajny artykuł – wyślijcie mi maila na kontakt@martapisze.pl z tematem: #PiątekzMartą

#SERIALEfamily guy głowa rodziny peter griffin

Jeśli chodzi o seriale, to my z Patrykiem standardowo w wakacje nadrabiamy Family Guy. Już kiedyś pisałam o tej serii: z pozoru wydaje się być bardzo głupią i kompletnie bezwartościową kreskówką, ale jak przyjrzycie się dokładniej, to okazuje się, że pod przykrywką głupoty, naprawdę prostackich żartów i nawiązań do celebrytów znajduje się przemycony problem czy jakieś zjawisko społeczne, które nie zawsze jest pozytywne 🙂 Czasami można odnaleźć tam swoje zachowania i poczuć się… głupio.
Poza tym, nie znalazłam dalej zastępcy za Seks w wielkim mieście, więc u mnie serialowa posucha. Całkowicie!

# KSIĄŻKIemily giffin coś pożyczonego książki okładki

Tak jak Wam pisałam ostatnio, totalnie przepadłam w książkach Emily Giffin! Dostałam od wydawnictwa Otwarte pakiet książek (takich – klik) i teraz jeżdżąc na fitness zaczytuję się w kolejnych miłosnych historiach. 
Obiecałam sobie, że po przeczytaniu książek tej autorki zabiorę się za Lawendowy pokój – podobno bardzo dobry; jeśli będzie co polecać, to na pewno napiszę Wam o tym na blogu.

# MUZYKA

Zazwyczaj nie rusza mnie twórczość królowej i divy, ale ostatnio rozciągałam się przy tym po fitnessie i całkowicie przepadłam. Biorąc pod uwagę fakt, że Patryk i lekarz namawiają mnie na relaks i każą chodzić na jogi i te sprawy, mogę powiedzieć, że ta piosenka pasuje idealnie – nadaje się do uspokojenia moich nerwów. 🙂 

Znajdziesz mnie:
FACEBOOK || NEWSLETTER || ASK.FM || YOUTUBE || BLOGLOVIN’

Przeczytaj także:

  • Listopadowa

    prequel „seksu w wielkim mieście” http://www.filmweb.pl/serial/Pami%C4%99tniki+Carrie-2013-634181 🙂

  • zastępca „seksu w wielkim mieście”? „gotowe na wszystko” ! 🙂

  • Sposób na wyluzowanie? Wyłącz Internet, smartfon do,szuflady,laptop na dno szafki- taki odwyk proponuje. I bez tego wszystkiego spędzić czas,isc na spacer, nawet na zakupy- bez tego sprawdzania co chwile mejla,bez stresu(bo to stres) gdy organizm jest ciągle w gotowości na lazdy dźwięk telefonu czy laptopa 🙂

    również polecam Gotowe na Wszystko-genialności. Oglądałaś The Newsroom? O dziennikarzach 😉 Suits o prawnikach(genialne ciuchyyyy!)
    jeśli lubisz historyczne to Rodzina Borgiow(<3) i w sobotę zaczyna sie pierwszy sezon The Knick (medycyna na początku XX wieku take klimaciki) wciągające The Breaking Bad -połknęłam dwie serie w lipcu. Ostatnio nadrabiam -wstyd sie przyznac- Czas Honoru ajajaj znasz juz moją tajemnice. Z polskich Paradoks(naprawdę dobry serial wow aż sie zdziwiłam!)

    Z ambitnych Black Mirror 😉

  • You made my day i to nie pierwszy raz :*

  • W kwestii seriali spróbuj ‚Men in trees’. To bardzo udana fuzja Seksu w wielkim mieście i Przystanku Alaska. Mega 🙂

  • Anonymous

    Też polecę serial- „Girls”. Produkcja HBO, specyficzna główna aktorka, a serial nie jest przesłodzony, tylko czasem do bólu realistyczny.

  • Absolutnie zgodzę się z Anonimem.
    ”Dziewczyny” są super:)

    Pozdrawiam!
    J.

  • Anonymous

    Zacznij oglądać GOTOWE NA WSZYSTKO. Polecam! Świetny serial.

  • Anonymous

    Zacznij oglądać GOTOWE NA WSZYSTKO. Polecam! Świetny serial.

  • Gratuluję i życzę, aby wasza firma prężnie się rozwijała! A sposoby na wyluzowanie się to moim ulubionym jest wizyta w spa. Albo posiedzieć sobie przynajmniej godzinę samotnie, to znaczy filiżanka americano zazwyczaj mi towarzyszy i zjeść coś na co zawsze mam ochotę, a w tle leci ulubiona muzyka lub serial. Dzięki tobie odkryłam kolejny pozytywny blog do czytania, dziękuję 🙂

  • Na serialową posuchę mogę polecić następujące pozycje: Suits, White Collars, Vikings, 24 hours 🙂 bardzo fajne seriale 🙂

  • Całkiem sporo się u Ciebie dzieje 😀 U mnie nic, codziennie ucieka mi czas. Ucieka i to strasznie.

  • Jak zwykle. Weszłam w jeden post i pootwierałam masę kart z podlinkowanych fraz; ) A przy okazji odpowiedziałam sobie na kilka pytań. A blog czekoladowy nie działa dobrze, kiedy jestem na detoksie od czekolady :p

  • Anonymous

    „Zaczynam dzień wcześnie rano i kończę pracę późną nocą. Teoretycznie brzmi fatalnie i zapewne moglibyście mi współczuć, gdyby nie fakt, że… bardzo mi się podoba to co robię”, „nie potrafię odpuścić nawet, jak już nie muszę pracować”, Przyznałaś się do tego, co od dawna było wiadomo – jesteś pracoholiczką. „Patryk i lekarz namawiają mnie na relaks”, a ty jak zwykle nic sobie z tego nie robisz, chociaż twierdzisz, że zdrowie jest dla ciebie najważniejsze. Dziewczyno, życie to nie tylko kolejne zadania, wyzwania i osiągnięcia do odhaczenia na liście rzeczy do zrobienia.

    • O, widzę kolejna osoba, która po wpisach z bloga myśli, że wie wszystko o moim życiu i o tym co robię. Idę po popcorn, nie krępuj się.

      Oprócz pracy, która rzeczywiście zajmuje mi sporo czasu i listy zadań – tak, mam taką i się jej trzymam – od piątku:
      – regularnie pisałam na dwóch blogach
      – byłam w kinie
      – poszłam na randkę do restauracji
      – robiłam grilla z sąsiadami
      – spotkałam się ze znajomą
      – byłam na piwie z kolegą
      – codziennie jeździłam na fitness
      – wychodziłam 4 razy dziennie na 30-50 minutowe spacery z psem

      Przestań myśleć, że po wpisach na blogu możesz poznać kogoś życie. Zwłaszcza próbując czytać między wierszami.

      A jeśli chodzi o relaks – to nie dlatego, że tyram i się zapracowuję, tylko dlatego, że mam taką osobowość. Stresuję się byle bzdurą, stąd jakieś nerwobóle czasami albo napięcie. Nie dlatego, że nie dbam o siebie. Nie wybrałam sobie mojej odporności na stres.
      PS Od piątku zaliczyłam też 3 sesje jogi i jedną pilatesu.
      PS 2 Dla mnie ta konkretna praca to sama przyjemność, ciągle piszę – stąd nie potrafię odpuścić, nawet jak już nie muszę.

  • Marta, wybacz spóźnioną reakcję, ale ogromnie dziękuję za polecenie! Chyba nawet zyskałam dzięki Tobie kilkoro nowych czytelników! 🙂 Jeszcze raz dzięki i mIłego weekendu!

    • Nie ma za co, daj spokój 🙂 Dobry tekst! Pozdrowienia!

  • Anonymous

    Polecam obejrzenie filmu produkcji HBO o Beyonce- ,,Life is but a dream”. Udowadnia, że Bee jest fajną, mądrą babką 🙂