Niektórzy kochają obżeranie się czekoladą. Inni wolą paczkę chipsów, zjedzoną przy ciekawym serialu. Kolejni nie wyobrażają sobie dobrego dnia bez książki przeczytanej w ciepłym łóżku albo kolejnego napisanego wpisu. A ja… ja mam kilka rzeczy, które kocham bardziej, niż Brad Angelinę i nie wiem, czy potrafiłabym bez nich żyć.

klawiatura laptop

Oto przed Wami siedem rzeczy, które kocham najbardziej na świecie:

#1 NOWA MIŁOŚĆ

Już prawie dwa miesiące minęły, od kiedy po raz ostatni pożegnałam się z miłością mojego życiaTak jak pisałam, było mi ciężko i zrozumie to dobrze tylko ten, który sam coś kiedyś trenował – ćwiczenia i bieganie na własną rękę to już nie jest to samo, nawet, jeśli wykonujesz dokładnie te same ruchy. Zapisałam się więc na zajęcia fitness i od miesiąca śmigam na siłownię i bawię się wybornie. Wybieram najcięższe treningi, ale zachowuję się potem jak na haju: jestem cała czerwona, grzywka mi lata na wszystkie strony (ale jestem zbyt uparta, by ją upiąć do góry, wiecie – kompleks) i wyglądam, jakbym zaraz miała zejść z tego świata.

Mimo tego mam ochotę krzyknąć: „ŁUUUHUU, ALE BYŁO SPOKO! PRZYBIJAMY PIĄTKI!” i przelecieć się z wyciągniętymi rękami po całej sali, a potem przybić  żółwika (ktoś to jeszcze w ogóle robi?) z instruktorką. Także tego… ze mną wszystko w porządku. Jeszcze.

#2 BLOG BLOG BLOG BLOG BLOG I BLOG

Tak jak Wam kiedyś opowiadałam, tak naprawdę to wcale nie chciałam mieć bloga. Jakoś jednak tak się wszystko potoczyło, że teraz pos.iadam nawet dwa, a jak doliczymy kanał – to aż trzy. Szczerze? Nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. Oczywiście, nie napiszę tutaj, że blog jest moim sensem życia, bo musiałoby mnie nieźle coś ciężkiego walnąć w głowę, ale nie da się ukryć, że mam na punkcie tego miejsca lekką schizę. Małą. Maciupką. Ledwie widoczną, wiecie, takie tam, małe przyzwyczajenie.
Tylko sobie go sprawdzam co pięć minut.

blog blogi blogowanie

Ale to nic takiego, prawda? To przecież normalne, że co chwila myślę o tym, co bym chciała napisać, notuję pomysły na kolejne wpisy i krzyczę do telefonu „NO CHYBA NIE!” gdy widzę wredny komentarz?
Tak myślałam, jestem całkiem normalna. Ulżyło mi.

#3 ZŁOŚLIWĄ FASOLKĘ

Powiedzmy sobie szczerze – to najbardziej niewdzięczne, wredne stworzenie w kosmosie. Ja wiem, że ona Wam się podoba – bo na zdjęciach wygląda przesłodko, uroczo i przepięknie – ale to jest wcielony szatan. Głaskać się daje tylko wtedy, gdy ona łaskawie pozwoli, w nocy podgryza mi stopy, bo chce się bawić, a około piątej rano lubi zwalić coś ciężkiego na podłogę (bo przecież musi huknąć). Poza tym, potrafi znienacka zaatakować twoją łydkę i wtedy musisz koniecznie zacząć z nią bawić. Czasami mam wrażenie, że ma w tyłku swoje imię, bo gdy wołasz na nią „arbuz” albo „Zbigniew” i dodajesz do tego „kici, kici” to i tak przychodzi.
No ale zobaczcie na te łapki jak fasolki…. tego wrednego czegoś nie da się nie kochać, no.

kot trójkolorowy trikolorka kotka

PS W momencie pisania tego wpisu podchodzi do mnie Patryk. „Słuchaj, nie wiem, gdzie jest Nitka”. Zaczynają się poszukiwania. Wołamy, przeglądamy wszystkie jej ulubione kryjówki, szeleścimy karmą i zaglądamy pod szafy. Wreszcie zauważam pod kołdrą jakiś pakunek. Naciskam – mruczy i się rusza. Odwijam kołdrę z okrzykiem „mam cię!” i mnie zatyka, bo kota tam nie ma, tyle, że.. mruczenie słychać dalej. Głupek z niej kompletny, weszła do poszewki i nie wiedziała, jak się wydostać.

#4 SERWISY Z OBRAZKAMI

Tumblr, weheartit i pinterest – potrafię na nich spędzić masę czasu, po prostu scrollując w dół i dodając różne zdjęcia do ulubionych. To dla mnie – trochę bezproduktywna – forma relaksu. Włączam muzykę, wklepuję adres i przewijam… piękne zdjęcia są wciągające 🙂

#5 PRACĘ W LOKALNEJ GAZECIE

Ale miałam szalone włosy rok temu!
W tym roku mam od tego przerwę – głównie dlatego, że nie starczyłoby mi na to doby – ale ogólnie kocham pracować w gazecie, zwłaszcza lokalnej. To naprawdę świetne uczucie, kiedy dzwonią do Ciebie czytelnicy i skarżą się na coś, proszą o sprawdzenie, dziękują za artykuł… Gdy działasz na małym terenie znasz wszystko i wszystkich, co sprawia, że nie odczuwasz takiego stresu wychodząc w teren. Nie obawiasz się, że nie będziesz wiedział, który to burmistrz na sesji rady miasta. Wiesz, bo burmistrz pierwszy mówi ci „dzień dobry” (i już wiesz, że czas na wożenie się po ulicy). 

#6 NAPÓJ BOGÓW

Kiedy mówię ludziom, że kocham herbatę, zwykle pytają „oo, jaką?” i zaczynają wymieniać swoje ulubione gatunki: owocowe, pachnące, zielone, czerwone, mocne, słabe, z chińskimi nazwami, ze skomplikowaną formą zaparzania… Zawsze jest mi głupio, bo ja.. ja po prostu lubię zwykłą. Nie bawią mnie malinowe, pomarańczowe, zielone, truskawkowe, sypane i inne wymyślne rodzaje, o których powinnam wiedzieć jako prawdziwy herbatoholik. Ja po prostu lubię zwykłą, czarną herbatę w torebkach.
To nawet nie musi być Lipton. Ważne, żeby była codziennie rano. Bez tego dzień jest okropny.

#7 CIEBIE

Kocham ludzi. Serio. Straszną frajdę sprawiło mi pisanie z Wami w czasie wtorku z Martą, lubię poznawać nowe osoby i chodzić na domówki, na których nie znam nikogo innego poza gospodarzem. Jestem osobą, która kocha siedzieć sama, ale która też potrzebuje kontaktu z innymi do normalnego funkcjonowania. Dlatego czasami nie mam ochoty nigdzie wychodzić i kiszę się sama w domu, a czasami wybiegam z mieszkania z megafonem, wołając ‚HEJKA, TO KTO ZE MNĄ POROZMAWIA?”. 
A teraz wasza kolej: jakie rzeczy wy kochacie?

Znajdziesz mnie:
FACEBOOK || NEWSLETTER || ASK.FM || YOUTUBE || BLOGLOVIN’

Przeczytaj także:

  • Ja tez herbatoholiczka i uwielbiam pinterest 😉

  • Herbatę o tak! Kocham, jestem uzależniona, nie mogę bez niej żyć. Ale ja jestem bardziej wszechstronna, bo lubię różne. Czarną gorzką, czarną słodzoną, czarną z mlekiem (tylko do śniadania), z cytryną, sokiem… Mieszanki o dziwnych nazwach, z kwiatkami, ziołami, owocami… Czerwoną i zieloną też lubię. Tylko do białej się nie mogę przekonać. Czasem szafkę z herbatą mam lepiej zaopatrzoną niż lodówkę. Serio. I każda z nich pasuje na inny nastrój, porę dnia, albo zwyczajny kaprys ;))

    Pinterest mnie nie wciągnął, ale swego czasu potrafiłam godzinami scrollować soup.io… Ok, dalej to lubię, ale już nie robię tego godzinami 😉

  • Pierwsze miejsce zadedykuję pewnej osobie bez której nie byłoby mnie tutaj na pewno, kiedy mam szansę z nią porozmawiać, dzień od razu staje się lepszy, zaczynam brać się do roboty i wtedy wierzę, że mogę zrobić wszytko! (głupiutki), na kolejnym miejscu będą moi jedyni przyjaciele, którzy nie wiem jak mnie znoszą, ale dziękuję im za to 😀
    Tak z rzeczy materialnych, to bez muzyki moje życie by nie istniało. Potrzebuje muzyki gdy idę na przystanek, gdy jadę autobusem, gdy idę gdzieś sam i czekam. Gdy czytam książkę, muzyka pomaga mi się bardziej skupić. Zauważyłem, że w niektórych muzycznych kawałkach zacząłem „kodować” swoje uczucia i gdy włączam jakiś utwór, nagle sobie przypominam emocje i kiedy ostatni raz był dla mnie tak ważny.
    Bez memów też byłoby kiepsko. Zacząłem je zbierać gdzieś przed zeszłorocznymi świętami Bożego Narodzenia, a dziś jest już ich ponad 1200. 😀 Gdybym nie pomagał reklamować bloga na facebooku, to bym ich nie zaczął zbierać :C

    Nie jestem dobry w wymyślaniu na szybko, ale te rzeczy są najważniejsze 😀
    Też nie miałem bloga, ale pewna osoba mnie namówiła i tak zostało 😀

    • I tak na blogu nic nie piszę xD

  • Się zbulwersowałam bo usunął mi się komentarz 🙁

    Ja jestem herbatoholiczką i wgl wszyscy się dziwią, że lubię tylko normalną 😮 a nie ma nic lepszego niż normalna z cukrem, to dopiero rano stawia na nogi! Do owocowej mam zrażenie, bo jak byłam berbeciem, to pijałam owocową i się oblałam, wrzątkiem i jakoś mnie zapach zniechęca xd

    Lol, nie ma to jak przepaść na tumblrze, nieraz mi się tak zdarzyło. Najgorsze jak jakiś blog ma muzyczkę ustawioną i ogląda się X jednocześnie i tu ci gra i człowiek nie wie, skąd.

    Do tego wszystkiego blog blog blog + pisanie pisanie pisanie 😀 to chyba jak dla mnie podstawa. No i czytanie!! Na mur beton kiedyś oślepnę. A mówiła mama, że po ciemku nie czytać!!

    A czy słuchanie muzyki się liczy do „kocham to robić”? 😛 bo tworzyć ani śpiewać to ja ni tu tu xd

    (a co do gazety, niedługo zaczynam i nie mogę się doczekać :3)

  • Marta

    Kocham chodzić z moim chłopakiem po sopockich lasach; jeździć na rolkach; piekną wakacyjną pogodę jaka jest teraz bo daje najwięcej czadu i powera do życia i uwielbiam prowadzić samochód. No i muzyka ponad wszystko 😀

  • Hmmm
    Kawę i herbaty ziołowe. Kawe niemalże każdą. Za to z herbat uwielbiam rumianek,miete,melisę,dziurawiec…idealności moje do picia.

    Prawo. Tak serio. Lubie to. Kocham to. Gdy słyszę ze mam poprawkę mowie ok,spoko lepiej się nauczę. Nie ma dramy,nie ma niczego. Ok nie umiem za dobrze,douczę się Lubie poznawać kwestie praktyczne,sporządzać pisma,sluchac ludzi mądrzejszych,uczyc sie. Kocham ten moment gdy wszystkie informacje łączą mi się w jedną całość

    Książki! Bez nich świat traci sens,wakacje tracą sens,życie traci sens,podróż pociagiem traci sens. Gdy życie jest zue,dobre,wspaniałe,smutne.radosne-na książkę zawsze jest dobra pora

    Ludzi. Ale i samotność. Lubię mieć swój swiat i swoje kredki. Ale bez ludzi nie doceniałabym swojego towarzystwa. I książek. A z ludźmi lubie spędzać czas w kawiarniach,przy planszówkach,na plazy,na macie. Nie bawi mnie chlanie z nimi no kurde nie można ludzi poznać za bardzo! Wiec kocham ludzi i kocham samotność.

    Piec lubie. Ciacha,ciasta,ciasteczka,bułeczki…bez tego nie ma życia!

    Dobre jedzenie. Bardzo. Ale nieskomplikowane. Najlepiej w towarzystwie. Nie lubie jeść sama. Co dziwne kocham piec ale z jedzenia bardziej lubię sałatki,ryby,ziemniaki pod wszelakimi postaciami.

    Zdrowie. bo mam je slabe od czasu dzieciństwa i zdrowe chwile są dla mnie cenniejsze niż złoto.

    Siebie samą kocham. I moje życie.

  • Anonymous

    Tak owszem jest herbatoholiczką i do tego czekoladocholiczą, książkoholiczką 😉
    Nie wytrzymam też bez muzyki i rysowania 😉
    Takie moje życie 😉 Nic nie zrobisz ;p

  • Rany, Marta, dzięki za ten post! Uświadomił mi, z jak wielu małych rzeczy mogę się cieszyć. Kocham mnóstwo rzeczy. Bieganie i rozciąganie (tak, mam nadwagę :D), mięso i lody, coca-colę, czytanie słownika, emisję głosu, poezję, czytanie ambitnych czasopism, czytanie głupich czasopism, naukę języka migowego, pisanie pisanie pisanie pisanie pisanie pisanie pisanie pisanie, nauczanie, pracę z ludźmi, dziennikarstwo, wstawanie wcześnie rano, nauki ścisłe (wszystko co związane z astronomią, fizyką i matematykę), mądre strony internetowe, rozwijanie się, planowanie i spełnianie tych planów, kawę, czerwoną i zieloną herbatę, spacery, ładne ubrania, bycie studentką, stare meble i wielkie łóżka, pocztówki, sztukę i wszelkie imprezy z nią związane, książki książki książki książki książki,swojego faceta, małe kalendarze, ładne kubki, jazdę pociągiem, spacery, SPA, szpilki i trampki, ładne pidżamy, rozwiązywanie sudoku i krzyżówek, gapienie się w niebo, sprzątanie, czas spędzane na powietrzu na kocu, samotność, noce no i moje uzależnienie – scrabble. Rany, dużo tego. 🙂 Dzięki za post!

  • Anonymous

    Herbatę ale czerwoną, to mój ranny rytuał zawsze piję na dzieńdobry,
    papierkową robotę czyli to czego większość ludzi nie cierpi, mogę godzinami wypełniać raporty, pisać bazy danych etc etc.
    chemię, dobre jedzenie, ćwiczenia, rysowanie,
    a przede wszystkim uwielbiam wiedzieć dlaczego?
    Dlaczego mówi się że „gdzie raki zimują”, dlaczego klocki lego już nie są drewniane, gdzie pieprz rośnie, dlaczego ludzie się opalają i tak dalej w nieskończoność 🙂

  • Sama uwielbiam serwisy ze zdjęciami i blogi. Poza tym uwielbiam włóczyć się późnymi wieczorami i rozmawiać o życiu.

  • Też lubię zwykłą czarną i zieloną torebkową herbatę. Ale Lipton to akurat najgorszy ze wszystkich jest dla mnie 😛 dlatego nigdy nie zamawiam na mieście herbaty, bo z reguły podają liptony. I koniecznie herbata musi być w kubku wielkości głowy, po co się ograniczać 😀 na takiej samej zasadzie siedzę na tumblru – po to by się tak tak delikatnie „odmóżdżyć” 🙂

  • DziamA

    Ja też jestem zagorzałą fanką herbaty, a jak ktoś pyta czy chcę kawę i odpowiadam, że nie, to wszyscy się oburzają, bo „jak można nie pić kawy?!” 😀 W dodatku świat by nie istniał bez książek, mojego pieseła, z którym codziennie wychodzę na spacer do parku, dziewczyn z naszej grupy kgw 😀 No wiadomo, że też rodzinki, wygodnego fotela, a teraz powoli również ćwiczenia stają się nieodłącznym elementem mojego dnia 🙂 A i jeszcze muzyki metalu, rocka, reggae, dupstepu i klasycznej razem wziętych 🙂

  • Jej, Twój kot powinien mieć co najmniej swój fanpage i linię ubrań ze swoją podobizną *.* Jestem jej fanką ! xD Sytuacje z poszewką znam z własnego doświadczenia, wracam do domu a kota nigdzie nie ma, drzwi i okna były pozamykane a „Mistrz kamuflażu” pod poszewką..
    7 rzeczy, które kocham…
    1.Muzyka
    2.Gitara
    3.Pies i kot
    4. Gorzka herbata
    5.Wszystko co czekoladowe
    6. Znajdywanie inspiracji, zawsze w najmniej spodziewanych momentach..
    7.Zimno, deszcz itd. taką pogodę, kiedy nikt nie odważy się wyściubić nosa z domu, wszędzie jest zupełnie pusto i w ogóle tak….cudownie;)
    Pewnie znalazło by się jeszcze całe mnóstwo rzeczy, które decydują o tym, czy dzień jest udany, ale ta siódemka jest chyba najważniejsza 🙂

  • O nie, czarna herbata! Jak mi ktoś proponuje herbatę to najpierw tylko pytam, czy aby nie jest ona czarna
    Jeśli tak – definitywnie dziękuję, jeśli nie – jaka dokładnie?

  • Ja kocham muzykę. Duuuuużo muzyki. Dzień bez muzyki to dzień beznadziejny. Poniedziałki zaczynam „Zaspanymi poniedziałkami” Kumki Olik, dzięki temu mam dobry nastrój 🙂 O i kocham dzieciaczki – tak zawodowo. Są to takie wdzięczne i urocze maleństwa 🙂 I ten moment kiedy wychowanek mówi: „Kocham Cię” 😀

    • ps. weheartit też odwiedzam :)))

  • Też kocham herbatę – zwykłą, ale innymi tez nie gardzę ;D i książki, w księgarniach lub bibliotekach mogę spędzać godziny – dosłownie! ostatnio przez to prawie spóźniłam się do pracy, bo zajrzałam do nowej księgarni obok mojego miejsca pracy i… zasiedziałam się :P:P

  • Ja kocham pisać.
    PS Też uwielbiam herbatę.

  • Anonymous

    Kocham muzykę, angielski, truskawki, mojego kota Franka, ludzi z pasją ;]

  • Anonymous

    Mój kot też kiedyś zrobił coś podobnego. Przegryzła materiał łóżka od spodu i weszła do środka. Po jakimś czasie zaczęła miauczeć, bo nie mogła wyjść. Przez godzinę jej szukałyśmy, a kolejne pół próbowałam ją wyciągnąć 🙂
    A co kocham? Herbatę, pomidory, filmy, książki, ale najwiekszą moją miłością jest muzyka 😉

  • A ja osobiście fanką herbat nie jestem. W zimie, jako totalny zmarzluch się nimi dużo raczę, bo fajnie rozgrzewają, ale potrafię bez nich żyć. Za to bez codziennej kawy z mlekiem z rana: nigdy! No i twój kot, na zdjęciach rzeczywiście wygląda jak wcielenie niewinności i słodkości 😀 Ale rozumiem, moja babcia też ma takiego „potwora” co na zdjęciach zawsze wygląda przeuroczo, a to diabeł wcielony! Od pinteresta czy weheartit nie jestem uzależniona… ale tumblr, taaak, to coś co kocham! 😛 I jeszcze czekoladę, moja labradora, rysowanie, seriale! (Przede wszystkim z Supernatural na czele! :P), blogi i książki. Taaak, to kocham 🙂

  • kocham kawę, długie spacery, Paryż, horrory 🙂

  • Jakie to było pozytywne, jej. Fajnie poczytać o tym, że jest dobrze, że na świecie są dobre rzeczy, a nie brnąć przez kolejne marudzenie i jojczenie.

  • kocham moją rodzinę, kocham moich znajomych, kocham pieczenie ciast, kocham miód z mlecza, kocham być zajęta <3

  • Anonymous

    Ojej, ja mam tych rzeczy, które kocham trochę więcej 😉
    1. Muuzyka 😉
    Kocham ją słuchać, tworzyć, przerabiać itp.
    To moje życie 😉

    2. Ołówek i czystą białą kartkę + brak mojego talentu do rysowania 😉
    Kocham rysować, choć nie wiem jak bardzo okropna w tym jestem, nie ma gorszych ode mnie. Nawet nie potrafię prostej linii narysować 😉

    3. Książki.
    Kocham, kocham i jeszcze raz kocham !

    4. Kocham moją rodzinę 😉
    Jest dla mnie najważniejsza i nie wyobrażam sobie życia bez niej !

    5. Kocham mojego psa… którego jeszcze nie mam 😉
    Po prostu czuje, że będzie wyjątkowy 😉

    6. Herbata.
    Zdecydowanie, jako poskramiacz złych emocji.

    7. Pisać !
    Gdzie kol wiek, na czystej kartce, na brudnej kartce, w pamiętniku, z tyłu zeszytu od matematyki. Po prostu kocham !

    8. Robić zdjęcia.
    Odkąd kupiłam aparat, praktycznie się z nim nie rozstaje 😉

    9. Motoryzacje.
    Może faktycznie tego nie widać, ale okropnie mnie to interesuje !

    10. Mieć co robić !
    Być zajęta, a to muszę coś na stronę szkoły napisać, albo zrobić jakiś nie wyobrażalnie długi konspekt ! Kocham.

    11. Snuć marzenia.
    Uwielbiam marzyć, jest to dla mnie odskocznią od rzeczywistości.

    12. Tworzyć !
    Wszystko, od nowego wiersza, przez zaprojektowaną przeze mnie bluzkę, kończąc na deserze !

  • A Patryk ?? Nie no dobra Patryk nie jest rzeczą 😉

  • Anonymous

    ja kocham czytać blogi 🙂 czekam na jakiś Twój ambitniejszy wpis 🙂

    • Uwierz mi, ja też na niego czekam… Wkurzam się już na siebie 🙂

  • 1.Też uwielbiam stronę weheartit *.* meeega wciąga, wiele zdjęć baardzo inspiruje
    2. Kocham się śmiać. Bez tego każda chwila, czy każdy dzień są stracone 😛 Wystarczy uśmiechnąć się do samej siebie w lustrze i już myśli się pozytywniej ^^
    3. Śpiewanie. Mam nadzieję, że kiedyś w końcu odważę się zaśpiewać przed publicznością, a nie, jak dotąd, tylko do ściany i, że ktoś doceni (skromnie mówiąc :D) mój talent 😉
    4. Zwierzęta. Moje 3 psinki- Misiek, Plama i Piłeczka dają mi kopa do działania! Uwielbiam z nimi chodzić na spacery lub raczej biegi (nie wiem dlaczego one mają taką kondycję, a ja przy nich wymiękam i zostają w tyle :))
    5. Książki. Uwielbiam świat fantasy oraz wczuwać się w sytuacje innych. Pobudzają wyobraźnię i to pewnie dzięki nim mam takie odjechanie sny haha 😛 Ciągle mogę być kimś innym, żyć w innym świecie…tak, jakbym żyła wiecznie ^.^
    6. Psychologię. Lubię się zastanawiać dlaczego człowiek postąpił tak a nie inaczej, co nm kierowało, dlaczego mówi jedno, a robi drugie. Lubię analizować każdy ruch, bo to wszystko może o drugiej osobie bardzo wiele powiedzieć.
    7. Języki obce. Choć znam tylko dwa i to nie jakoś szczególnie dobrze, to mam nadzieję, że niedługo zacznę uczyć się kolejnych ^^
    Dzięki za ten wpis 🙂 Jeśli nie masz nic przeciwko, to też napiszę u siebie podobny post 😉
    Wszystko co piszesz jest bardzo ambitne :). Skłania do myślenia, robienia czegoś, a nie bycia w stanie wiecznego odrętwienia.
    Pozdrawiam 😉

  • pomijając 1,3 i 5 podpisuję się całkowicie pod Twoim postem 🙂 Dołączyłam bym tylko do tego dobrą książkę w parze z filmem i wypoczynkiem na świeżym powietrzu, no ale matka natura ma inne plany i w Warszawie pada. ;( o oraz muzykę. To coś bez czego nie wytrzymam jednego dnia 🙂 Świetnego masz bloga 🙂

  • Książkoholiczka, czekoladoholik *o* Podoba mi się tw styl pisania 😉

  • Mila

    No to co ja kocham? ;>
    1. Moje dwa koty!!! Są strasznie wredne, no ale przecież nie da się ich nie kochać.
    2. Moją siostrę! W piątek było jej wesele… Najlepsze na jakim byłam! 😀
    3. Poznawać nowych ludzi! Ostatnio właśnie z racji wieczoru panieńskiego i wesela poznałam sporo nowych osób, i wszyscy są genialni!
    4. Rozmawiać! Jak już z kimś gdzieś jestem, to ryjek mi się nie zamyka. Nienawidzę ciszy. 😛
    5. Moją przyjaciółkę!! Jedna, ale najlepsza!
    6. Taniec! Dlatego strasznie żałuję, że mój partner z wesela okazało się, że nie lubi tańczyć i jeszcze o 1 padł, i spał w pokoju. 🙁 Ale na szczęście inni mnie nie zawiedli! 🙂
    7. Muzykę, ona jest ze mną zawsze i wszędzie.
    8. Fotografowanie, dlatego zawarłam znajomość też z fotografką z wesela, zarąbista babka! 😀 Lubię fotografować i chcę sobie kupić megasuperfajny aparat, ale mnie na niego nie stać jeszcze 🙁 Więc póki co zadowalam się asystowaniem przy robieniu zdjęć. 😀
    9. Gastronomię! Żałuje, że nie poszłam w tym kierunku, jeśli chodzi o moją naukę.. Bardzo żałuję! Ale kucharzyć sobie mogę w domku. 🙂
    10. TWOJEGO BLOGA!!!!!

  • Anonymous

    Kocham swoją rodzinkę, kocham mojego przecudownego psa, kocham śpiew ptaków, kocham moje dwie przyjaciółki, kocham śmiech dzieci, kocham zapach konwalii, kocham wiosnę, kocham wieczorne kakao, gdy jest mi cholernie źle, kocham słuchać Lipnickiej, kocham malować farbami po ścianach (co nie zawsze wychodzi tak, jak planowałam 😀 😀 ), kocham jeździć na rowerze, Twojego bloga też kocham…. :)))
    KOCHAJMY się hue hue hue. <- głupawka mi się włączyła 😀
    Ach, taki tam romantyzm mi się włączył.
    Pozdrawiam cieplutko, D. ;)))