Podobno mężczyznom nie można ufać.
Gazety dla kobiet radzą, jak utrzymać go przy sobie i sprawić, by – cytuję – szalał i był wierny jak pies. Fora przesiąknięte są pytaniami zrozpaczonych kobiet, które radzą się obcych ludzi co zrobić, by książę z bajki przy nich został, albo jak sprawdzić, czy on ją naprawdę kocha, czy tylko – klasycznie, jak na mężczyznę przystało – leci sobie w kulki. Nawet jedna szałowa piosenka z moich podstawówkowych lat głosi, że facet to świnia.
A może to z kobiety niezłe prosię?

mężczyzna niebieska granatowa szara marynarka facet męska dłoń facet mężczyzna chłopak to świnia



Zewsząd słyszę złorzeczenie na facetów. Że niewdzięczne to, niekumate, wymagające, nieumiejące zrobić sobie ziemniaków na obiad i ogólnie rzecz biorąc, niewarte zaufania i czasu. W internecie pełno jest memów i grafik na temat tego, że każdy mężczyzna to pies na baby i że wystarczy krótka spódniczka na młodym tyłku, żeby zawrócić im w głowie. Podobno nie potrafią być romantyczni, bekają po piwie, trzeba robić różne sztuczki by ich utrzymać przy sobie i paradować codziennie w najlepszym stroju, bo inaczej rzucą cię dla pierwszej lepszej albo zdradzą na śniadaniowej przerwie w pracy.
Ogólnie mówiąc i upraszczając, faceci to świnie.

NIE MÓW ZŁEGO SŁOWA!

mężczyzna facet chłopak to świnia telefon iphone rozmawianie w czasie jazdy samochód kierownica
Szkoda tylko, że nikt nie zastanawia się nad tym, jakie są kobiety. Czy panie nie zdradzają? Nie potrafią być wredne? Czy czasami też nie łamią serc i nie robią wszystkich tych dziwnych i postrzelonych rzeczy, takich jak uciekanie z innym i małżeństwo dla kasy?
Pewnie, że robią.
Wniosek jest prosty: z nas też są niezłe prosiaki.

Ale na kobietę złego słowa powiedzieć nie można: jeśli strzela focha, to na pewno miała powód. W wypadku, gdy odeszła bez słowa dzień przed ślubem, to z pewnością ją lał albo zdradzał. Kiedy jest dla niej niemiły, to nie dlatego, że ona wcześniej była wredną jędzą. On po prostu jest potworem.
I tak w kółko.

Najlepsze jest to, że cały świat utwierdza nas w tym przekonaniu: w kobiecych gazetach czytasz tylko o tym jak go uwodzić, zwodzić i robić szpagat w łóżku (żeby poczuł powiew świeżości i nie zdradził cię z jakąś jędzą). Piszą o tym, że robienie obiadków albo kanapek to krzywda dla związku, bo tylko go do siebie przyzwyczaisz i przestaniesz być dla niego atrakcyjna.
No chyba, że podasz mu je z browarem i w szpilkach. 

SPÓJRZ PRAWDZIE W OCZY

mężczyzna chłopak facet w swetrze miasto spacer
Wśród znajomych mam mnóstwo par. I wiecie co? Większość mężczyzn, których znam to mili, zwykli faceci, którzy troszczą się o swoje dziewczyny i – o dziwo – wcale nie próbują podrywać wszystkiego, co ma dwie nogi i długie włosy. Moje znajome nie muszą wyginać się na wszystkie strony i przestawiać swoje życie, by ich zatrzymać – siedzą sami. Nie oszukują, nie zostawiają ich na całe dnie w domu i nie chodzą codziennie na piwo z kumplami. Nie mają dziwnych akcji i z pewnością nie zostawiają im siniaków na twarzy.
Nie wierzę, że tylko ja znam takich dobrych facetów. Nie sądzę, że to tylko gra i udają, a tak naprawdę w domowym zaciszu są strasznymi wieprzami rodem z historii na kobiecych forach.
I owszem – zdarzają się też buraki, które sprawiają, że moje znajome wylewają fontanny łez i upijają się smakowymi piwami o zawartości alkoholu równej 3 procent. Zdarza się. Ale bywa też, że to kolega przychodzi się wyżalić, bo go dziewczyna z dnia na dzień rzuciła bez słowa po trzech latach związku. Bez powodu. Zwyczajnie znalazła sobie nowego chłopaka.
Po prostu była wredną świnią.
Może wreszcie przestaniemy nawzajem na siebie narzekać i stwierdzimy jedną, oczywistą rzecz – jesteśmy siebie warci.