– Idziesz już, czy nie? – warczy, podchodząc i patrząc na nią spod byka. – No rusz tę dupę, nie będę na ciebie czekał przez wieki!
Dziewczyna bez słowa idzie za nim. Po chwili próbuje złapać go za rękę, ale ten odpycha jej dłoń i parska ze złością. – Nie dotykaj mnie, wkurzyłem się na ciebie – mówi. Reszta ich spaceru przebiega w ciszy. Znajomi, idący razem z nimi patrzą na siebie znacząco.
– Boże, mój chłopak to burak! – myśli ona, idąc ze zwieszoną głową.
I nic, kompletnie nic z tym nie robi.


trzech mężczyzn biała koszula dla chłopaka mężczyzny faceta
http://gratisography.com


Są różne typy mężczyzn. Jedni to ciepłe kluchy, które bardzo tęsknią za dobrymi czasami w rodzinnym domku i obiadkiem od mamusi. Drudzy to babiarze, uważający stały związek za najgorsze możliwe więzienie na świecie. Jeszcze inni to materiał-na-przyjaciela, którzy nigdy nie wychodzą ze strefy przyjaźni: głównie dlatego, że nie wiedzą jak.
Typów jest mnóstwo. Ale jednym, którego szczególnie nie lubię, jest burak.

CHARAKTERYSTYKA

rozmawianie przez telefon w czasie jazdy
http://picjumbo.com
Ze smutkiem zauważam, że buraka bardzo łatwo spotkać. To najczęściej chłopak którejś z twoich koleżanek, twój znajomy, lub – nie daj Boże – twój własny facet. Zachowanie wszystkich buraków jest bardzo podobne: są wredni dla swoich kobiet, niemili, opryskliwi i kompletnie nie przeszkadza im obecność znajomych, kiedy właśnie walą jednego ze swoich nieuzasadnionych niczym fochów.
Zawsze chcą postawić na swoim i nie widzą problemu w zranieniu – najczęściej chamskimi słowami  – swojej dziewczyny, bo przecież mają prawo i wszystko, kompletnie wszystko, im się należy. Przynajmniej raz w tygodniu warczą jak opętani, bulwersując się o to, że ona nie odpisuje tak szybko, jak on chce, za długo siedzi w sklepie (chociaż weszli dwie minuty temu) albo po prostu o to, że ona jest i go irytuje. Wymagają nieustannej uwagi i podnosi im ciśnienie, kiedy kobieta ma swoje sprawy, a z drugiej strony ciągle mówią o tym, jak bardzo ona musi przestać się narzucać.
To całkiem logiczne, prawda?

SPOSÓB BYCIA

pasy samochód oznaczenie
http://picjumbo.com
Burak uwielbia chamskie odzywki, obrażanie niewybrednymi epitetami i robienie scen o byle pierdołę. Wtedy czuje się najsilniejszy, bo biedna kobietka zawsze go przeprasza i obiecuje poprawę. Tak naprawdę nie ma wyjścia – gdyby spróbowała się obrazić lub postawić na swoim, oberwała by kolejnym fochem.
W głowę.
Burak jednak nie zachowuje się jak burak tylko przy dziewczynie i tylko w stosunku do niej: jest warzywem dla każdego. Dla pani przy kasie, która według niego zbyt wolno obsługuje, dla babci w autobusie, która prosi go o ustąpienie miejsca i dla dzieci na podwórku, których piłka akurat przeleci koło jego nogi. Wtedy burakowi podnosi się ciśnienie i w bardzo niemiły sposób pokazuje całemu światu swoją chamską naturę. A wtedy jego kobieta pali się ze wstydu.
Czasami jednak burak potrafi być miły – zwłaszcza kiedy czegoś chce – i właśnie dla tych momentów ta biedna dziewczyna z nim jest. Wtedy on szarpie się na prezent, płaci za nią w restauracji i czasami obdarzy nawet uczuciowym przytulaskiem, za co ona powinna być wdzięczna do końca swoich dni.

DLACZEGO?

Na to pytanie jeszcze nikt nie odpowiedział. Bo dlaczego ta biedna dziewczyna się na to wszystko zgadza? Dlaczego zadaje się z kimś, kto źle ją traktuje gdy tylko znajdzie jakiś błahy powód?
Nie mam pojęcia. Pewnie, można sobie tłumaczyć, że zakochana, że on przecież się zmieni, że tylko żartuje, że każdy ma wady, ale kiedy widzę kolejną parkę kłócącą się na ulicy i faceta, który robi awanturę o byle co tylko po to, by się wyżyć na tej biednej kobiecie, to jej współczuję.
Bo bycie z burakiem musi być naprawdę męczące. I wcale nie smakuje tak dobrze jak barszcz ukraiński.
W 2012 roku napisałam jeszcze kilka tekstów z tej serii: 

Przeczytaj także:

  • Nigdy w życiu nie pojmę, jak można godzić się na takie traktowanie. Mam oczywiście na myśli dziewczynę takiego „buraka”. Jest zakochana, ale jak można być zakochaną w kimś, kto traktuje cię jak śmiecia? Wierzy w jego poprawę, ale kiedy on zawodzi drugi raz, trzeci i pięćsetny, to wypadałoby przejrzeć na oczy. Najgorsze jest to, że ona teoretycznie wie, że on tak nie powinien i na wszystkie uwagi przyjaciół reaguje „no ja wieeeeem…’ ale wciąż w tym tkwi. Jak dla mnie to chore.

    • Dla mnie też jest to niezrozumiałe. Ale podobna sytuacja, choć o wiele brutalniejsza, jest z bitymi kobietami. Wiedzą, że facet nie powinien się tak zachowywać, a mimo to tkwią przy jego boku. Często tłumaczą lub ukrywają jego zachowanie.

      Może powodem jest niska samoocena takiej kobiety? Uważa, że nic lepszego jej nie spotka, że na nic lepszego nie zasługuje. Nie wiem…

    • Paulina myślę dokładnie tak samo, też nasuwa mi się na myśl bicie i problem niskiej samooceny. Najgorsze, że nie wiadomo co na to poradzić, jak pomóc takim osobom.

    • Pomoc bitej kobiecie chyba jest dość prosta- można anonimowo powiadomić lokalny MOPS, oni się takimi rzeczami interesują. Jeśli jesteś sąsiadem, świadkiem to policja.

    • Kobiety bite to trochę inna sprawa. Czasami są to po prostu osobowości patologicznie narcystyczne, z ich punktu widzenia sprawa wygląda tak: ‚mam gorzej niż ktoś tam, jestem lepsza’. Im potrzebna jest najpierw pomoc psychiatryczna potem dopiero MOPS.

    • Tylko problem w tym, że te kobiety często nie chcą wydostawać się z takie związku, wierzą, że facet się zmieni, ‚bo przeprosił, bo obiecał”, wtedy żadne służby czy pomoc społeczna nie są w stanie nic zrobić.

  • Nienawidzę buraków w każdej postaci. 😀

  • Ja bym jeszcze dodała podgatunek buraka-burak utajony! Wprawdzie brzydkich słów nie używa-ale w ładnych kulturalnych słowach rani gorzej niż burak typowy. Taki burak czasami też zamiast słów używa niszczącej psychicznie ciszy. Brrrr

    Mam nadzieję,że nie spotkałaś żadnego buraka na swojej drodze-bo tak dobrze go opisałaś…jakbyś takiego znała aż za dobrze!

  • Coś i tym wiem. Te kobiety generalnie są zależne od tych mężczyzn: emocjonalnie, finansowo. Tak jest najczęściej. Poza tym, one żyją nadzieją (tak jak napisałaś), że się zmienią, ale ludzie się nie zmieniają.

    Pozdrawiam.

  • Bo kobiety właśnie takich facetów lubią, a potem masz buraka i nie idzie się opędzić.

  • Kobieta jak bardzo kogoś kocha, to zwyczajnie, po prostu…. wybacza. I potrafi tak bez końca. Ale czasami dostanie taka wiadrem zimnej wody i się obudzi… Ale bywa i tak, że wybacza do końca swoich dni.

  • Lubię buraki. Najlepiej z kluskami śląskimi, ewentualnie w owsiance. Takim chodzącym podziękujmy 😉
    A dziewczynom, które tkwią w takim toksycznym związku, szczerze współczuję. Szczególnie, jeśli nie mają odwagi go zakończyć.

  • Anonymous

    odkryłam Twojego bloga całkiem niedawno, a już zdążyłam go pokochać…całą prawda z nutką humor…lubię to :)

  • buraki czasem fajne są pod warunkiem że są to „kochane buraczki” 😉
    pozdrawiam
    paullista.blogspot.com

  • Ja bym jeszcze dodała, że burak to najczęściej straszne skąpiradło, to też częsta cecha, niestety.

  • Boshe…w takim razie jestem dziewczyna – burakiem…Buraczyca?!

  • I w takich wybatkach widać najabrdziej, ze miłosc jest ślepa;/

  • Kochana, strasznie Cię przepraszam, ale tu zaszła jakaś pomyłka, bo to (nawet nie powiem „ten”) co opisujesz to nie żaden burak, a najpospolitszy w świecie Złamany Chuj!

  • ależ śliczny nowy szablon :)))))))))

  • Równie mocno wkurzają mnie dziewczyny-buraki. :)

  • Nie wiem czy burak istnieje na świecie, ale ja na takich nie trafiam.
    Dziewczyna ma wybór, przecież nie musi godzić się na takie traktowanie.
    W głowie mi się nie mieści .
    Rozumiem, jak się jest mężatką, są dzieci, próba ratowania związku,
    jest kłótnia, ale to też ma swoje granice.
    Jeżeli facet kocha, to nie będzie tak się zachowywał…
    I tyle…

  • Dobre:-) I bardzo trafne!

  • Nie chcę wyjść na buraka, ale tekst jest tendencyjny. I dlaczego znalazł się w serii ‚Encyklopedia faceta’? Jasne, że są ludzie, do których Twoja charakterystyka pasuje, ale czy to akurat faceci? Albo głównie faceci? W swoim życiu więcej spotkałem sfochowanych lasek, wiecznie niezadowolonych i z pretensjami o wszystko. Jeśli na swojej drodze spotkałaś tylu ‚buraków’, żeby aż Cię to natchnęło do napisania powyższego tekstu, to kurcze, masz chyba jakiegoś pecha. A może to ja mam szczęście, bo osobiście takich typów nie znam.
    Inna sprawa, że kobiety wiążące się z opisanymi przez Ciebie facetami same chyba są sobie winne – do związku z ‚burakiem’ nikt ich nie zmusza.

    • Podejrzewam że to kwestia perspektywy. Faceci więcej spotykają sfochowanych lasek, kobiety buraków. To pewnie dlatego że inaczej traktujemy ludzi tej samej płci, a inaczej płeć przeciwną.

    • Nie zgodzę się. Przede wszystkim w tekście opisany jest ‚burak totalny’, który jest buracki zawsze i wszędzie. Poza tym, w przypadku facetów, których znam – znam też ich kobiety i ich wzajemne relacje (przynajmniej w zdecydowanej większości). Nie są ‚burakami’, o jakich mowa jest powyżej. I przede wszystkim, jeśli ktoś ma tendencje do zachowań skrajnie chamskich, bo o takich mowa, raczej te tendencje wykazuje niezależnie od tego, z kim ma do czynienia. Podobnie jak człowiek kulturalny jest po prostu kulturalny, niezależnie od tego, czy styka się z kobietą czy z mężczyzną.
      Tak czy inaczej przedstawiony obraz jest wielkim uproszczeniem.