Nie da się ukryć, że w pewnych aspektach codziennego życia my, kobiety, mamy pod górkę. Szorujemy gary, myjemy podłogi, gotujemy co tydzień tego samego mielonego, wychowujemy dzieci i na każdym kroku w pracy musimy udowadniać, że damy radę i że mimo blond koloru włosów, nie jesteśmy wcale takie głupie. Ciągle, jak zdartej płyty, słuchamy stwierdzeń opartych na durnych stereotypach, zawsze biegamy w szpilkach narażając się na haluksy tylko po to, by zdążyć na czas i tak naprawdę każdego wieczora ledwo żyjemy,
Ale są też dobre rzeczy w byciu kobietą. I wcale nie są to piersi.

czarne platformy ćwieki szpilki ccc



Pewnie, że kobiece życie ma mnóstwo wad i tak naprawdę większość z nas chociaż raz w życiu westchnęła za tym, żeby na jakiś czas zamienić się rolami. Bo to my musimy rodzić przez dziesięć godzin, to my mamy odróżniać brukselkę od brokułu i to właśnie my nie możemy mieć piętnastu partnerów, bo zaraz świat by nas zlinczował w mgnieniu oka.
Ale bycie kobietą to nie tylko obieranie ziemniaków i mycie szyb. To też kilka całkiem niezłych pozytywów, które sprawiają, że może wcale nie jest tak źle.
Przynajmniej nie rosną nam wąsy, nie?

#1 OKEJ, MOŻESZ MIEĆ FOCHA

Bądźmy szczere: świat jakoś dość łaskawie wybacza nam wszystkie nasze obrazy majestatu, fochy i obrażanie się uzasadnione tym, że „przecież mam PMS”. Dziwnym trafem zawsze jakość uchodzą nam płazem wszystkie płaczliwe momenty, dramatyczne awantury z rzucaniem talerzami i prychanie pod nosem kiedy coś idzie nie po naszej myśli. Ba: niektórzy mężczyźni traktują już to jako tak naturalny stan, że wybaczają nam automatycznie i mimo tego, że właśnie dostali opierdziel od góry do dołu za coś, czego nie zrobili, to jeszcze przynoszą nam herbatę, koc i ocierają łezki z policzków. Żyć nie umierać, nie ma co. Tylko się obrażać i fochać, bo… świat i tak nam wybaczy.

#2 BEZ PRACY

klasyczna czerwona szminka

Wiadomo: facet musi pracować bo przecież to głowa rodziny i niepisany król całego domu. Z kolei ty, jako królowa, księżniczka i królewna, wcale nie musisz. Możesz leżeć całe dni na kanapie, głaszcząc kota, jedząc winogrona podawane przez służących – w tej roli Brad Pitt i Orlando Bloom  – i na swoim królewskim, wypasionym laptopie przeglądać jak wygląda strona twojego królestwa w internecie. Co więcej, możesz też umawiać się z innymi koleżankami – królewnami na bajeczną kawę i wydawać majątek króla na durne ubrania, które i tak założysz tylko jeden, jedyny raz.
Bo ty pracować nie musisz: przecież jesteś panią domu, nie? Król wszystko ci wybaczy.

#3 NIE MUSISZ BYĆ SILNA

Nie musisz mieć bicepsów jak Pudzian, nie ma wstydu kiedy nie jesteś w stanie podnieść zakupów i totalnie nic się nie dzieje, jeśli dostajesz zadyszki po wejściu na pierwsze piętro. Jesteś przecież delikatną kruszynką, która musi być noszona i chroniona, bo inaczej coś jej się stanie. Nie dla ciebie sztangi na siłowni,  bieżnia i odżywki białkowe. Tak jak w punkcie 2 – możesz leżeć i pachnieć. Cały boży dzień.

#4 SZOWINIZM WSZĘDZIE?

Jakiś mężczyzna się ciebie czepia? Zrobiłaś coś złego w pracy i ktoś ci to wytknął? Żaden problem. Nazwij go szowinistyczną świnią i po problemie. Pamiętaj, że cokolwiek się stało, ty na pewno nie jesteś winna. Po prostu przegapiłaś najważniejszy element, zamiast w lewo poszłaś w prawo i kompletnie zapomniałaś wysłać najważniejszej rzeczy. To nic. Podnieś raban, krzyknij dwa razy, rozpłacz się – bo jak mówi punkt pierwszy, i tak ci świat wybaczy – i powiedz, że jesteś otoczona przez szowinistów, którzy w ogóle nie szanują kobiet, a równouprawnienie to ściema.

#5 JESTEŚ PIĘKNA

I teraz jeden, jedyny punkt na serio – jesteś piękna, zwłaszcza, gdy się uśmiechasz. Żaden głupek nie będzie się kłócił chyba z oczywistym faktem: kobiece ciało jest piękne, my też jesteśmy. Nasze ruchy, uśmiechy, oczy, figury – wszystko to składa się na jakąś definicję piękna. Nieważne, czy poprawia to makijaż, operacja plastyczna czy odpowiedni strój: tak już jest. Chude, grube, normalne, rude, blond, brązowe, czarne – wszystkie.
A jeśli do tego dochodzi piękne wnętrze i częsty uśmiech na buzi – nie mam wątpliwości. To jest rzecz, którą kocham w byciu kobietą.

I właśnie dlatego nigdy nie chciałabym się zamienić nawet na chwilę.

A wszystkich blogerów zapraszam do plebiscytu na Blogera Roku, który pomagam tworzyć. Zapisy już ruszyły! Możecie się zapisywać tutaj: BLOGER ROKU.

Jest tu ktoś, kto interesuje się zdrowym trybem życia, ćwiczeniami, odżywianiem i tak dalej? Jeśli tak, to zapraszam Was serdecznie na mojego NOWEGO,DRUGIEGO BLOGA (wow, wow, fanfary i w ogóle):


Oczywiście, że martapisze to moje ukochane dziecko, codziennie fit jest raczej „odskocznią” i chęcią realizacji się na innym polu, niemniej jednak także zapraszam serdecznie 🙂
Total
13
Shares
  • piersi ma kurczak 😀 my mamy cyckiiiiii!

  • cudowne buty, gdzie takie kupiłaś? Idealne do mojej sukienki na studniówkę:D O tak jestem kobietą i dobrze mi z tym:D

    • To leć do CCC, bo są na przecenie – ze 129 na 80 zł chyba 🙂

  • Lubię jak piszesz, umiesz tak ciekawie to wszystko zobrazować, że człowiek uśmiecha się sam do siebie 🙂
    Wpis bardzo dobry i prawdziwy, nie ma co narzekać jest dobrze tak jak jest i trzeba się cieszyć z tego, że jest się po prostu sobą.

    • Bardzo dziękuję za komplement 🙂
      Też mi się tak wydaje. Zawsze przecież mogłoby być gorzej, prawda? 🙂

  • Jak nam wszystko wolno! 😀 Nie zamieniłabym się na płcie 😀

  • Ja ostatnio wykorzystuję #1 😉

  • W byciu kobietą uwielbiam to, że mogę być…. kobietą 🙂 Czasem pokrzyczeć i popłakać, gotować, szyć, robić na drutach, sprzątać, oglądać filmy z Deepem i słuchać Timberlake’s. To wszystko takie fajne jest ^^

    • Dobrze, że możemy to wszystko robić bezkarnie 😀

  • Ana

    Oj, z tymi wąsami to nie byłabym taka pewna, jak Ty, że nie rosną… różne się rzeczy naturze udają 😉

    • haha, rozbawiłaś mnie bardzo tym komentarzem 😀 wiem wiem, figle się zdarzają 🙂

  • Same plusy, zawsze to wiedziałam 😀

  • Zginęłabym śmiercią tragiczną na takich szpilkach. 😀 Tak to prawda, ale czasami myślę, że prościej byłoby być facetem, ale kobiety mówią, że ciąża jest czymś wspaniałym, że to cudowne uczucie nosić pod sercem swoje jeszcze nienarodzone dziecko, a facet choćby nie wiem jak chciał jest za słaby by urodzić dziecko. I to chyba zrekompensuje nam te wszystkie bolesne miesiączki, obolałe mięśnie po dźwiganiu zakupów czy dokuczanie ze strony durnych chłopaków. Chociaż ja się nie znam. 😉 Pozdrawiam.

  • E tam, gdyby mój mężczyzna chciał zajmować się domem a ja mogłabym pracować i się spełniać na 200% to nie miałabym nic przeciwko. A z tym szowinizmem – kurde, nie trawię tego. Ma być sprawiedliwość!
    PS. Jak zerwać z kobietą w mniej niż pięciu słowach?
    Powiedzieć jej, że ma piękne wąsy.

    • O mój Boże, wyłam ze śmiechu z twojego PS xD

  • Co do punktu 2 i 3 to zależy. Czasem i kobieta musi pracować albo tylko ona pracuje w rodzinie i trzeba zanieść- nie wiem- jak ciężkie zakupy do domu. Owszem, lubię być kobietą, ale nie zawsze jest tak różowo, jak piszesz 😉 A piękną jest być cudnie 😉

    • Wiem, wiem, raczej nie pisałam wszystkiego śmiertelnie serio, bo różnie to w życiu bywa 😀 A różowo nie jest zawsze, zgodzę się w 100 procentach 😀

  • grunt to dobre mniemanie o sobie:P

  • Wszystko pięknie, ale każdy z tych punktów po odpowiednim zagłębieniu się w sprawę można by nazwać wadą. 😉 Bo my nie jedynie możemy, a musimy być piękne. Bo nie tyle nie musimy być silne, co nie wolno nam być silnymi. Bo wolno nam być bez pracy i jednocześnie trudniej nam taką dostać i utrzymać. Bo możemy się fochać i zwalać winę na cały świat, ale nikt nas nie tratuje poważnie. Co mnie naprawdę cieszy w byciu kobietą? Można czasem pokazać uczucia. Można dbać o swoje zdrowie i higienę bez krytyki, że to „takie niemęskie”. A kiedy spotykam jakąś naprawdę silną kobietę, która coś osiągnęła, wydaje mi się to warte więcej niż wszystkie niedogodności. 😉

    • Coś w tym jest, że to też wady 🙂 Rzeczywiście, też lubię spotkać kobiety sukcesu 🙂

  • A ja się cieszę z tego, że jestem kobietą! I co z tego, że czasem pod górkę! 😉

  • nie rosną wąsy? rosną 🙁

    • haha, Ania :*
      Cii, to miała być nasza damska tajemnica, a jak jakiś facet tu wpadnie? xD

    • Kobietom nie rosną wąsy. Kobietą wychodzą na twarzy kosmate myśli.
      Dziewczyny, nie wprowadzajcie facetów w błąd!

  • Kobiety górą!

  • ale fajny post! jestem dumna, że jestem kobietą 😀
    pozdrawiam

  • Wow, chętnie zobaczę co będziesz pisać na drugim blogu, szczególnie że od jakiegoś czasu ten temat bardzo mnie interesuje 🙂
    Co do plusów bycia kobietą – na pewno są, poza tym może i było to żartobliwe, ale faktem jest, że nam się po prostu więcej wybacza 😉

  • można prosić o link do tego bloga CODZIENNIE FIT ? ;))

  • Uwielbiam to że jestem kobietą… faceci muszą o nas dbać i to do nich należy pierwszy krok a my jesteśmy słodkie kiedy jesteśmy nieśmiałe, a jak oni są to … to źle to się dla nich kończy.

  • Anonymous

    mamy lepiej od facetów też dlatego, że pomimo tego że mamy okres możemy bez problemu wziąć zwolnienie z wf-u i nikt się nie czepia 🙂

  • Bardzo chętnie będę zaglądać na drugiego bloga, bo uwielbiam Twoje teksty :))
    Zdecydowanie zgadzam się z cytatem „Thank’s God I’m a woman” , bo wszystkie jesteśmy piękne na swój sposób, a najlepszą ozdobą każdej z nas jest uśmiech.