Jestem egoistką.

Tak samo jak ty, twoi znajomi i najbliżsi sąsiedzi. Identycznie jak szalona baba spod piątki i facet sprzedający w kiosku. Nasz wzrok ograniczony jest do czubka własnego nosa i, ewentualnie, widoku dużego palca u stopy.  Dbamy o to, by było nam jak najlepiej, co jest dość logiczne – w końcu jesteśmy na siebie skazani, więc staramy się mieć z tego jak najwięcej pożytku. Gorzej, kiedy tak bardzo zajmujemy się swoimi potrzebami, że zaczynamy mieć ataki ślepoty. 
Na tyle, że przestajemy szanować czas swoich najlepszych przyjaciół.

laptop netbook dziewczyna herbata
http://picjumbo.com

Ludzie trąbią o tym, że zdrowy egoizm jest jak najbardziej w porządku. Powstała masa artykułów na temat tego, że musimy zacząć bardziej skupiać się na sobie, czytać dobre książki i leżeć cały wieczór z nogami uniesionymi do góry, coby poprawić sobie krążenie. Oczywiście wszystko to w otoczeniu popularnych wśród blogerek świeczek i kolorowych misek pełnych zdrowego, smacznego i cholernie drogiego jedzenia. Słowem: powinniśmy jak najprędzej dać sobie co najlepsze, bo inaczej dopadnie nas depresja, przemęczenie, przepracowanie i brzydkie zmarszczki, których nawet kolagen nie uratuje.
Może i tak jest.

Ale z tego co ostatnio obserwuję, ludziom wcale nie potrzebna jest chwila egoizmu: oni mają ją na co dzień, myśląc tylko o sobie i próbując podporządkować sobie wszystkich innych. I nie chodzi wcale o to, że – przykładem rodem z przedszkola – mają kredki i nie chcą się nimi podzielić czy potajemnie żują gumę modląc się, by nikt nie zapytał, czy da mu trochę.
Chodzi o to, że gdzieś w tej całej pogoni za idealną organizacją czasu, planowaniem i prowadzeniem cudownego życia przepełnionego zdrowym egoizmem, przestaliśmy szanować innych ludzi.

O DZIĘKI, NALEŻAŁO MI SIĘ

tipsy paznokcie kobiece dłonie ładne klawiatura laptop netbook notebook dziewczyna przy komputerze
http://picjumbo.com

Zauważyliście, że niektórzy ludzie coraz mniej cieszą się z prezentów? Zaczynamy myśleć, że to nam się należy. „Pracowałem długo, więc należy mi się coś nowego”, „zrobiłam dla niego obiad, więc należą mi się podziękowania”, „zrobiłem coś tam, więc powinienem dostać coś w zamian”. Dochodzi do tak dziwnych sytuacji, że zapominamy podziękować za coś, co wcale nie było oczywiste i wcale nam się nie należało.  Ludzie idą na domówkę i nie dzwonią zapytać, czy jakoś mogą pomóc. Inni proszą kogoś o przysługę, a następnie zachowują się, jakby to było coś naturalnego i nie wymagało podziękowań. Jeszcze inni bez wiedzy właścicieli używają czyjeś rzeczy i rozporządzają nimi jak chcą, bo przecież mają prawo – nadane sobie przez siebie samych.
Mogłabym wymieniać i wymieniać, przypominając sobie wszystkie przykłady, jakich doświadczyłam w ciągu ostatnich dwóch lat. Mam wrażenie, że stajemy się bandą rozpieszczonych dzieciaków, która nie potrafi nawet wybąkać prostego „dziękuję”, nie mówiąc już o odwdzięczeniu się w jakiś sposób.

Przyjmując wszystko jak coś oczywistego, zaczynamy okazywać brak szacunku innym. Bo pół biedy, jeśli chodzi o kupiony prezent. Ale co jeśli ty poświęcasz komuś parę godzin swojego czasu, a ten ktoś kiwnie tylko głową i powie „spoko, o to mi chodziło” ?
Dzięki za uznanie, serio.

TAK JAK MI PASUJE!

Analogiczną sytuację widzę w momencie umawiania się z kimś na spotkanie: coraz mniej dążymy do kompromisu, a coraz bardziej próbujemy podporządkować innych pod siebie – byleby tylko pasowali do naszego idealnego grafiku perfekcyjnej organizacji dnia. Podajemy propozycje godzin, które pasują wyłącznie nam, w ogóle nie myśląc o tym, czy druga osoba będzie miała wtedy czas.
Kiedy okazuje się, że nie ma, kończymy standardowym ” ok, to jakoś umówimy się kiedyś indziej”.

kalendarz organizer planner długopis
http://picjumbo.com



Zdarzają się też bardziej hardcorowe sytuacje: jesteśmy na tyle bezczelni, żeby odwoływać spotkanie zaplanowane od dwóch tygodni pół godziny przed. Ba – są tacy, którzy nawet głupiej wiadomości z wyjaśnieniem nie napiszą. a o tym, że nie przyjdą, dowiadujesz się już po czasie, gdy zadzwonisz do nich z pytaniem za ile będą. Kilka razy mi się zdarzyło, że cały dzień gotowałam dla kogoś, kto pięć minut przed godziną spotkania oświadczył, że jednak nie da rady.
I nawet nie wybąkał słowa przepraszam.
Wiecie, to już nawet nie chodzi o brak wychowania, tylko o brak szacunku. Jak bardzo egoistycznym trzeba być, by zdawać sobie sprawę, że ktoś podporządkowuje cały dzień dla ciebie i nie mieć jaj, by uprzedzić wcześniej, że nie przyjdziesz?
Pomijając sytuacje losowe, oczywiście.

NIE JESTEM ŚWIĘTA

Jak już pisałam – ja też jestem egoistką.  Zdarzało mi się kilka razy wystawić kogoś albo być tak zapatrzoną w czubek własnego nosa, by kierować się tylko tym, czy mi pasuje. Do czasu, kiedy ktoś mi zrobił to samo.
Tak się po prostu nie robi.
Nie zdrowego egoizmu nam brak. Nie brak nam nawet czasu na siebie. Wiecie, czego mamy za mało?
Szacunku do drugiej osoby. I świadomości, że ten ktoś też ma życie.

ERA RETUSZERA

Ogłaszamy, że przesyłanie zdjęć do „Ery Retuszera” jest zakończone*. Patryk bierze się za przerabianie i za jakiś czas ukaże się tutaj post ze zdjęciami i wpisem na temat kompleksów.
* planujemy kolejne edycje.

Zapraszam też na mojego drugiego bloga CODZIENNIE FIT (dziś wpis) i na nowego bloga Patryka: CURLY MIND.

Przeczytaj także: