Dawno temu, ktoś narwany i niekoniecznie z trzeźwym umysłem, porównał kobietę do anioła. Może później, a może trochę wcześniej, inny szaleniec zaczął przebąkiwać coś pod nosem o opiekunce domowego ogniska, która to dba o to, by miłość wśród członków rodziny kwitła niczym pleśń na serze w studenckiej lodówce. Niektórzy marzyciele wypisują na portalach randkowych jedną cechę, którą koniecznie musi mieć ich idealna wybranka: ciepło wewnętrzne, i jak Boga kocham, nie chodzi im tutaj o temperaturę naszych flaków. Jedno jest pewnie – ci panowie nie przebywali chyba z kobietą zbyt długo.

A przynajmniej nie na tyle, by zobaczyć, jak się wkurza.

W czasie, kiedy akurat nie jesteśmy posłannikami niebios, pięknymi różami, cudownymi ptaszkami i niezłymi dupami, zdarza nam się zezłościć. I nie, nie chodzi tu o legendarne już – i mityczne wręcz, biorąc od uwagę opowieści, których skala jest bliska historyjkom o Wielkiej Stopie – fochy. Tu chodzi o coś więcej.
Mianowicie są pewne rzeczy, które większość z nas wyprowadza z równowagi. I wtedy prędzej nam do nieźle wkurzonego diabła, niż aniołka z aureolą.

ALE ONA JEST WSPANIAŁA!

Zdajemy sobie sprawę, że może nie jesteśmy  chodzącymi kopiami boskiej Mirandy Kerr, która wszędzie i zawsze – nawet wychodząc po rzodkiewkę do, mówmy po amerykańsku, marketu – wygląda jakby dopiero co zeszła z okładki jakieś drogiego pisemka z większą ilością fotografii, niż tekstu.  Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli jesteś naszym facetem, i na swoje nieszczęście na tyle głupim, by chwalić w naszej obecności inne kobiety, to możesz liczyć na niezły Armageddon. Żadna – przysięgam żadna – dziewczyna, nie ważne, jakby się zarzekała, nie znosi, kiedy jej chłopak zachwyca się inną. I naprawdę nie ma znaczenia, czy chodzi tu o nogi do szyi, ładną buzię, wiedzę czy fakt, że tamta umie wybekać cały alfabet bez żadnej przerwy.
I tak nas to wkurzy. Cóż, taka nasza natura*.


ZERO WIADOMOŚCI

Piszesz jednego smsa – on nie odpisuje. Dzwonisz, a tam poczta głosowa. W rozpaczy przeszukujesz portale internetowe by dowiedzieć się, czy w pobliżu nie było jakiegoś wypadku, leżysz na łóżku w tragicznej pozie niczym bohaterka z serialu i próbujesz pogodzić się ze stratą miłości swojego życia, wreszcie kończysz tego trzysta pięćdziesiątego ósmego smsa i po ośmiu godzinach otrzymujesz odpowiedź, która zawiera cztery, no, może pięć słów. I to całkowicie przepełnia przysłowiową już czarę goryczy, obejmującą wiecznie nie spuszczoną deskę klozetową, kule ze skarpet i czatowanie z „dobrą koleżanką”. Ty się martwisz, szykujesz pogrzeb, obdzwaniasz rodzinę, wypisujesz zawiadomienia o zgonie i robisz listę potraw na stypę, a ten dupek po prostu nie słyszał wibracji. Osiem cholernych godzin.
Niech lepiej nie przychodzi, bo następnym razem też ich nie usłyszy. Głównie dlatego, że wsadzisz mu tę jego komórkę w te zdradliwe, ohydne, nieczułe cztery litery.
A niech cierpi, prawda?

CO NAJWYŻEJ SIEDMIOLATEK

Olewanie większości rzeczy do zrobienia, odkładanie na później, bezstresowe podejście do życia, brak siły do odmowy piwa z kolegami i obraza majestatu, kiedy niespodziewanie odważymy się odmówić tego czy owego – to wszystko nawet jeśli czasami wręcz uroczo dziecięce, skutecznie potrafi obniżyć cukier we krwi każdej kobiecie i spowodować, by zamieniła się w straszną, pełną złości hydrę.  Wtedy następuje zabójcze combo: foch, złość i – uwaga – w kryzysowych przypadkach złowrogie milczenie połączone z pogardliwym prychnięciem. Bo ile można czekać, by nasz facet wreszcie dorósł do bycia mężczyzną?
Wieki, moje drogie, wieki. A najśmieszniejsze jest to, że legenda mówi, że do tego nigdy nie dojdzie.

A Was, dziewczyny, co jeszcze wkurza?

Przeczytaj także:

  • Ja sama jestem jak siedmioletnie dziecko i mam baardzo lajtowy stosunek do życia, więc akurat na coś takiego mogłabym przymknąć oko 😉
    Podziwianie innej kobiety w naszym towarzystwie? Masz rację – samobój. Ale chyba jeszcze gorsze jest krytykowanie nas, albo poniżanie przy innych… A czasami spotykam się z takimi sytuacjami.
    Mnie wkurza nieomylność faceta i to, że za żadne skarby nie można wypracować jakiegoś kompromisu. No i nachalność… Bry…

  • Zdecydowanie zbyt często się wkurzam! Codziennie przynajmniej raz… ale cóż, mieszkanie z chłopakiem nigdy nie ułatwia życia kobiecie. No dobra, może troszeczkę 😀

  • Ha ha 😀 Uwielbiam Cię normalnie!
    A ja miałam problem w drugą stronę – po 48 smsie w ciągu jednej godziny wyłączałam telefon na cały dzień, modląc się, żeby nie wpadł na to, że gdzieś tam może mieć zapiany numer do znajomych, których akurat miałam pod łapką 😛 No cóż, przegięcie w drugą stronę.
    pozdrawiam cieplutko!

  • Już miałam zaprzeczać, ale doczytałam po gwiazdce… Wkurzyło mnie. To nawet nie był mój facet. Ale wkurzyło. Nie zawsze wkurza. Ale wtedy wkurzyło. I to mocno XD
    Pozdrawiam

  • to z tym nie odbieraniem – okrutnie prawdziwe xd

  • Ech baby – marzeniem jest uniezależnić się od Was…

  • Udawanie, że nie jest się posiadaczem uczuć głębszych 😉

  • Mnie najbardziej denerwuje, kiedy kubki są niedomyte, a on uważa, że wszystko jest w porządku! Skoro zmywa niedokładnie, to po co w ogóle zmywać…?!

  • „pleśń na serze w studenckiej lodówce”??? eeee, myślałam, że to niemożliwe, żeby studenci dopuścili do takiego incydentu 😀

    Co mnie wkurza? hmmm… WIECZNE lenistwo i (często) świadomość każąca mi myśleć, że mam w domu nieporadne dziecko nie zawsze zdolne do podejmowania jakichkolwiek samodzielnych decyzji – tyle, że o wzroście 196 cm. 😛

  • edytek38

    po tym jak powiedział coś tak paskudnego, że nic tylko kapciem przez pusty łeb : barani wzrok i stwierdzenie, że nie to (co powiedział)miałem na myśli… ożesz wrrrr

  • Najbardziej wkurza mnie opcja „zero wiadomości”. Coś strasznego;)

  • Mnie najbardziej irytuje, jak powtarzam mu, żeby czegoś NIE robił, a on zapomina. Głupi przykład – ma dwa telefony, ten z którego aktualnie korzysta czasem gubi zasięg. Na parę godzin. Starszy telefon zaś ( co prawda lekko zdezelowany ) zasięg ma zawsze i wszędzie. Czy to takie trudne przełożyć karty, kurde blade? Siły już nie mam powtarzać w kółko jedno i to samo :>

    _______________________
    http://www.asanne.blogspot.com

  • brak wyrażania emocji i uczuć. Ja się nagadam jak głupia żeby zrozumiał co jest lub było nie tak, a on jak ma coś wytłumaczyć to nie potrafi. No inny rozum to jest, inny rozum 😉

  • Jest tego cała litania, ale najgorsze jak facet na moje pytanie odpowiada, o przepraszam, wydaje z siebie bliżej nie zidentyfikowane burknięcie, jakby wypowiedzenie w miarę sensownego zdania przekraczało jego umiejętności. Ale cóż poradzić, inny gatunek chyba…

  • Mnie trochę irytuje nieodpisywanie na smsy. Ja napiszę 4 a dostanę odpowiedź w 2 słowach. Po kilku godzinach…

  • Cały poemat mogłabym napisać o tym, co mnie wkurza, ale jednam miłość jest silniejsza 😉 No i fakt, że kluczowe „zapalniki”, jakie mnie wkurzają sama opisałaś i to bardzo dokładnie.

  • A mnie bardziej irytowałoby gdyby facet za bardzo interesował się, co robię w wolnym czasie i wysyłałby milion smsów – a o dziwno znam takich…
    Ale z drugiej strony miłość jednak wszystko wybaczy [no, jeśli chodzi o tego typu rzeczy oczywiście] ;D

  • Wszystko to jeszcze przede mną i się lekko z takich podsumowań podśmiewam, ale zobaczymy, co wyjdzie w praniu 😛

  • wkurza mnie wtrącanie się w to co robię… mam naturę Zosi Samosi i nie lubię kiedy mi się wtrąca kiedy nie poproszę… ale niestety mój ma taką naturę, że on potrafi lepiej – ale jeszcze się nie pozabijaliśmy 🙂 Nie lubię też bardzo wtrącania swojego nosa we wszystko, ja rozumiem, że jest się parą i chce się dzielić ze sobą wszystkim, ale pewne aspekty życia powinny zostać dla mnie i tylko dla mnie, bo oszaleć by można 😀

    a w odp. : właśnie dlatego nie lubię tych świąt 🙂

  • Wkurzające jest jeśli chłopak wie co, kiedy ja nie wiem !!! Przecież to logiczne, że my wszystko, zawsze wiemy lepiej! 🙂 Niema to jak urażona duma kobieca.

  • Moje nerwy to z pewnością nie są na próby wytrzymałości. Ja bywam nerwowa i wybuchowa, wiec resztę pozostawię bez komentarza:D

  • Nie znoszę chamstwa, braku szacunku, traktowania z góry, niedotrzymywania słowa, i paru innych rzeczy – niezależnie od płci osobnika, który mi to serwuje 🙂

  • Niektóre rzeczy wkurzają bardziej albo mniej. Ale dotyczą każdej kobiety:) Z twojej notki stwierdziłam, że denerwuje mnie najbardziej błaha sytuacja, a mianowicie cisza, brak jakiejkolwiek odpowiedzi na nieodebrane połączenia:)

  • Śmiem twierdzić, że jeśli chodzi o nieodbieranie telefonów, nieodpowiadanie na sms’y, permanentne niesłyszenie dzwonka i niewyczuwanie wibracji – kobiety biją mężczyzn na głowę! Jakoś w moim otoczeniu, to zawsze facet musi przypominać swojej kobiecie, że wysłał jej sms’a.