Chociaż to mężczyźni uważani są – zwłaszcza ci w sweterkach z prawdziwej wełny i okularami mającymi denka większe od opakowania jogurtu – za guru w sprawach dotyczących komputera, nie ulega wątpliwości, że płeć piękniejsza zaczyna powoli doganiać panów w ilości czasu spędzonego przed monitorem. Jednak co takiego mogą robić dziewczyny, siedząc swoimi zadkami na obrotowym krześle albo leżąc na łóżku z laptopem na kolanach? Jeśli myślicie, że siedzą na fejsie, to…
no cóż, macie chyba w jednej piątej rację. 



OBCZAJ NA FEJSIE!

Och oczywiste jest, że wynalazek Zuckerberga musi być na początku listy rzeczy, dla których dziewczyny wchodzą na internet. I chociaż czasami robimy to tylko po to, by poprawić sobie nastrój patrząc na ilość lajków pod naszymi słit fociami – które, prawdę mówiąc, mało się różnią od siebie, a każda przedstawia nas z tą samą miną lub po prostu w innym ubraniu  – albo sprawdzić, czy ten kolega z uniwerku odpisał na naszą wiadomość, to facebook służy nam też do wyższych celów. No wiecie, takich jak podglądanie ludzi, którzy nam się podobają, obczajeniu byłych naszych teraźniejszych chłopaków i dawaniu lubię to każdemu fanpage’owi, który ma u siebie zdjęcia kotów. Niektóre z nas usilnie próbują naprostować swoich znajomych, udostępniając teledyski piosenek, których oni i tak nie odsłuchają, inne z namiętnością wstawiają zdjęcia butów, ubrań, laptopów, telefonów, filmów, książek, koni i domów z ogrodem w nadziei, że tym razem one wygrają w kolejnym losowaniu i zdobędą nagrodę.
Jakby nie było – fejs jest dla nas ważny. Głównie dlatego, że pełni rolę największej plotkary,  która uaktualnia się sama przez całą dobę. A to, do cholery, jest najlepsza rzecz na całym świecie, czyż nie?
Pudelku, możesz się schować.

W DÓŁ, W DÓŁ, W DÓŁ, W DÓŁ

Faceci mają kwejka, a dziewczyny.. no cóż, my też go mamy, ale oprócz tego znajdujemy też mnóstwo innych stron, na których siedzimy godzinami i oglądamy obrazki. To mogą być zdjęcia ubrań, jedzenia, zakochanych par albo małych kotów – to nie jest ważne. Najważniejsze jest to, że jak już zaczniesz przesuwać myszką w dół, to… trzeba przynajmniej dźwigu, ostrego głosu mamy albo interwencji straży pożarnej włamujące się do twojego domu, bo wszyscy twoi znajomi myślą, że nie żyjesz, by przestać.
Nie wiem, dlaczego to robimy. Może po prostu lubimy oglądać ładne rzeczy. I już.

CO ZJEŚĆ I JAK SIĘ UBRAĆ

Internet jest wspaniałym miejscem- między innymi dlatego, że są tu  trzy rzeczy, które kobiety kochają najbardziej: jedzenie, ciuchy i mężczyźni bez koszulek. Można robić zakupy bez wychodzenia z domu,  podglądać jak ubiera się córka premiera,  zachwycać się stylizacjami Amerykanek i hejtować – bo jakby inaczej – nasze krajowe szafiarki.  Całkowita ciamajda znajdzie filmik jak ugotować ziemniaki, odchudzająca się przepis na arcyzdrowy obiad, a jeszcze inna na kolorowe drinki w sam raz na dziewczęcą noc, która oczywiście jest tak stereotypowa jak głupie blondynki i murzyni z wielkim sprzętem.  O mężczyznach bez koszulek chyba nie muszę mówić, bo to logiczne, prawda? Po prostu są.
I chwała Bogu za to.

SERIALE

Kiedy już obrazki z kotami przestają bawić, skończyły się pieniądze na zakupy online, chłopak zablokował ci wszystkie strony ze zdjęciami przystojnych aktorów, a zdjęcia na weheartit tylko dołują – bo przecież w Ameryce wszystko wydaje się takie lepsze! – na odsiecz przychodzą seriale. Bo co jak co, ale można w nich  przebierać jak w ulęgałkach – chociaż jak Boga kocham, nie wiem, co to są ulęgałki – i wybrać to, co aktualnie cię kręci – seksowne wampiry, modne dziewczyny z Beverly Hills, chamskiego doktora albo przygody kilku naprawdę zakręconych kujonów.
A potem tłumacz się znajomym, dlaczego byłaś poza zasięgiem przez tydzień. Mnie nie zrozumieli, a ja musiałam, po prostu musiałam się dowiedzieć, co będzie w następnym odcinku!
I następnym. I kolejnym. I zaczynam już któryś sezon.

A Wy co najbardziej lubicie robić w internecie? 🙂
PS Takie sprostowanie do poprzedniej notki – ja się nie odchudzam! Ja tylko jem zdrowo, bo mam problemy z żołądkiem i naprawdę nie chcę drugi rok z rzędu jechać na tabletkach, więc próbuję załagodzić objawy swoim jadłospisem 🙂

Przeczytaj także: