Spojrzenie pewnego siebie Don Juana, włosy, które wyglądają tak, jakby przed chwilą potargał je wiatr (tak naprawdę to była suszarka i guma fryzjerska, ale wstyd się przyznać) i charakterystyczne sztywne bary podczas chodzenia, które sugerują, że z niejednego pieca chleb już jadł, w dodatku twardy na kamień, jak to prawdziwemu facetowi przystało.
 I chociaż skały zębami kruszy bez problemu, to o wiele bardziej lubuje się w łamaniu kobiecych serc.
A my mu na to pozwalamy, no bo jak tu się nie oprzeć?

CHARAKTERYSTYKA
Babiarz kocha kobiety prawie tak, jak Lady Gaga stroje, które upodobniają ją do krewnej jakiś naprawdę dziwnych kosmitów. Wszędzie ma grono oddanych mu przyjaciółek, do których zwraca się per skarbie, słonko, kochanie oraz moja śliczna paróweczko.

Każdej powtarza, że jest tą, w której się zakochał. Czar pryska, gdy miłość jego życia widzi go w namiętnym uścisku z tą drugą. Babiarz tłumaczy się wrażliwym sercem oraz poczuciem estetyki, które nie pozwala mu być obojętnym na kobiece pie… piękno, oczywiście.

SPOSÓB BYCIA

Po pierwsze: on nigdy się nie peszy. Nawet, jeśli popełni gafę na miarę tych, które raz za razem zalicza Kanye West, dodając na swojego twittera zdjęcie gołego dupska Kim, po prostu uśmiecha się zabójczo i sprawia, że dziewczyny zaczynają mieć kiełbie we łbie.
Po czym poznać babiarza? Po tym, że go ciągnie do płci pięknej prawie tak, jak Natalię Siwiec do fotoreporterów. Uśmiechy, spojrzenia a’la Edzio ze Zmierzchu, nonszalanckie poprawianie swojej zabójczej, postawionej na żel z Biedronki grzywy i oczywiście, znakomita kultura osobista, przejawiająca się tym, że otwiera drzwi przed każdą kobietą w promieniu dziesięciu kilometrów. I co z tego, że robi to tylko po to, by popatrzeć bezkarnie na jej tyłek: ona i tak jest zachwycona, że w dzisiejszych czasach chodzą po ziemi jeszcze jacyś dżentelmeni.

BAJERA

Choćby nie wiem co, zawsze to właśnie TY jesteś tą jedyną, a te dziesięć innych, z którymi namiętnie smsuje, randkuje i całuje się w kinie nic nie znaczy. Pamiętaj: jeśli zdradzał wszystkie swoje dziewczyny, tobie będzie wierny, bo przecież jesteś tą wyjątkową i jedyną.

Tak jak poprzednie piętnaście naiwnych.

Oczywiste jest, że nigdy nie widział kobiety tak pięknej. I chociaż z trudem pamiętasz tabliczkę mnożenia,  a wypowiedzenie zdania wielokrotnie złożonego to dla ciebie nie lada problem – on i tak pierwszy raz spotkał tak diabelnie mądrą kobietę, jak ty. Mimo, że twoja podświadomość krzyczy do ciebie i ryczy niczym łoś w okresie godowym, że chyba facet mija się z prawdą, podłechtane ego szybko je ucisza mocnym kopniakiem. Bo skoro on mówi, że jesteś cudowna, posyłając ci spojrzenie godne Brada Pitta próbującego zaciągnąć Angelinę do łóżka, kiedy dzieci zasną, to.. no cóż. Trudno mu nie uwierzyć, czyż nie?

Przeczytaj także:

  • No najlepsza jest mina babiarza gdy jakaś dziewczyna mimochodem opiera się jego urokowi osobistemu:P

    • mh

      prawda 😉 Wtedy się zapiera i chce ją poderwać jeszcze bardziej 😉

  • Dobry do zabawy na jedną noc…. I ani chwili dłużej.

  • Emi

    Nie lubię takich typów.

  • Myślałem, że ta notka będzie o babiarzu: w sensie mężczyźnie, albo pół-mężczyźnie, który nie pije wódki z innymi facetami tylko ma milion koleżanek, z którymi się wozi z braku laku, a właściwie braku męskości.

    A co do takich babiarzy jak opisany – są i będą, jeśli ktoś ma urok osobisty, to czemu ma z niego nie korzystać? Chociaż znając takich idiotów muszę powiedzieć, że chętnie bym dał im w mordę. Psują dobre kobiety przez swój marny sposób bycia.

    Przepuszczanie kobiet w drzwiach? Robię to nawet tym, których tyłki są nadzwyczaj marne, albo (o zgrozo!) nie ma ich wcale – płaskość nad płaskościami i wszystko płaskość.

    • mh

      Właśnie o to chodzi, że potem porzucają dziewczyny, a te myślą, że to ich wina…

      Wiem, Łukaszu, że jesteś kulturalny i przepuszczasz w drzwiach, ale niektóre dziewczyny takich chłopaków rzadko spotykają.. dlatego tak zachwycają się babiarzami 😉

    • Kurczę to ja mam na prawdę szczęście, że spotykam facetów z kulturą:) No ale patrząc na otoczenie to niestety babiarzy jest coraz więcej…

  • Otóż to! Bezcenne jest „olanie” babiarza i w żadnym setnym ułamku procenta nie uleganie jego wdziękom 🙂 Wtedy to dopiero ego rośnie 😀

  • Za każdym razem kiedy pomyślę o takich ludziach, przechodzi mnie dreszcz obrzydzenia. Mimo wszystko, i tak najśmieszniejsi są ci, którzy MYŚLĄ, że są podrywaczami, ale tak naprawdę robią z siebie głupków. Chociaż… normalni podrywacze też robią z siebie głupków.

    • mh

      Racja! Pseudopodrywacze są najlepsi, przynajmniej się można pośmiać ;D

    • Dokładnie! Ach, nie ma co, stanowią pewną małą część naszej niewinnej codzienności i niech ich nikt nie zabiera, bo dostarczają mi ogromną dawkę dobrego humoru. 😀

  • Cholernie prawdziwe, a już mnie szczególnie chyba dotyczy 🙁
    Za dużo tych babiarzy wokół nas, no nie?

  • na takich ludzi mówi się po prostu miły ch..

  • Haha, mam mnóstwo „babiarzy” jako dobrych znajomych. Akurat ci, których znam, cechują się dość dużym poczuciem humoru i są fajnymi ludźmi, a słabość do kobiet to tylko… element ich natury. xD Oczywiście tego nie popieram, ale jeśli naprawdę kręci ich taki styl życia, to co ja poradzę? Grunt, że ja mam na takich typków sposób i jest przynajmniej spokojnie.

  • A ja kocham Chucka Bassa! 😉 tylko jego serce przez wszystkie sezony należy do jednej kobiety, więc chyba nie jest babiarzem… (to tak a propos zdjęć ;)).

    • mh

      Przypomnij sobie pierwszy sezon! ;D

  • niektórzy „babiarze” po jakimś czasie z tego wyrastają… ale niektórzy to nie wszyscy 🙂 a dziewczyny są niestety naiwne, a te półmózgie to już szczególnie – ale ich mi akurat nie żal 😀

  • A mnie tacy wkurzają. Większość facetów mnie wkurza. To znaczy, że jestem mało kobieca?

    • mh

      Nieeee, zobacz komentarze – wszystkie dziewczyny nie są takim typem zachwycone ;D

  • A ja bym się wciągnęła w grę :). Mnie się tak nie traktuje, szybko by się o tym przekonał 🙂

  • już myślałam że to o tym dziennikarzu o nazwisku Babiarz z tvp x))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

  • Bardzo bnie lubię tego typu facetów. Chociaż potrafią sprawić, że kobieta czuje się świetnie przez jakąś chwilę. No nie lubię i już…

  • Jeśli mam być szczera to nienawidzę takich facetów i czasami aż się zastanawiam, jak większość dziewczyn nie widzi tego jak ten ktoś jest fałszywy, zadufany w sobie etc. No a poza tym – takiemu naiwne dziewczynki często wybaczają zdrady, a ja to bym takiemu dała kopa w dupę i olała frajera 😀

  • A najlepiej jak pada deszcz i zmierzwiona ‚wiatrem’ grzywa lepi się od rozpuszczonego żelu 😛

  • Babiarz, kocham ten typ i NIENAWIDZĘ jednocześnie. Auć, wspomnienia. AUĆ!!!!!