Wiem, że nasz prekursor podrywu na romantyka, Adaś Mickiewicz, uważał, że kobieta to piękna dusza w pięknym ciele, która zawsze myje ręce po wizycie w łazience i zdaje sobie sprawę, że majtki się pierze, a nie przewraca na drugą stronę i nosi dalej. Rzeczywistość jest jednak bardziej brutalniejsza niż wiadomość o tym, że czekolada light też tuczy, mimo tego, że podobno jest lajt:  mimo, że jesteśmy śliczne jak kwiatuszek, nie jesteśmy idealne. A to, cholera, niespodzianka!

Podczas naszego bardzo, bardzo długiego żywotu na ziemi, w trakcie którego Noe spieprzył sprawę z jednorożcami, król Henryk odcinając głowy swoim wybrankom podsunął scenarzystom Dextera pomysł na serial, a Barack Obama śpiewał Call me maybe, wykształciło się wiele mitów na temat tych cudownych istot, jakimi są kobiety. I ja jestem dziś od tego, aby je obalić.

No i przynajmniej spieprzyć wszystkim dziewczynom życie miłosne, bo nie sądzę, żeby ktoś nas jeszcze po tej notce chciał.

#1 KTOŚ BEKNĄŁ? TO NA PEWNO NIE ONA.

Pewnie, że nie. My, dziewczyny, nie robimy żadnych rzeczy, z którymi tak się afiszują mężczyźni: nie odbija nam się śląską kiełbasą, bo dziwnym sposobem, kiedy tylko dotknie naszego cudnego języka, przestaje pachnieć jak porządny kawał mięcha, a zaczyna pachnieć fiołkami. Nie bekamy, bo nigdy nie czujemy potrzeby, a nawet jeśli byśmy chciały, to nie możemy, bo fizycznie jest to niemożliwe-  jakby to wyglądało, gdyby cudowna, mała istotka w obcasach, które mogą zabić wydałaby na świat obrzydliwe i głośne beknięcie? No właśnie!
Nie korzystamy też z toalety, ewentualnie tylko po to, żeby zrobić siku. Koniecznie we dwie, albo trzy. Żaden mężczyzna jeszcze nie odkrył, dlaczego, ale po prostu tak jest.
I w żadnym wypadku nie pierdzimy.
PS. Siostry się nie liczą, bo siostry to nie kobiety. Drogi chłopaku, jeżeli twoja siostra beknie – nie przejmuj się. Twoja dziewczyna z pewnością tego nie robi.
No, przynajmniej nie przy tobie.

#2 NASZ WYGLĄD TO CZYSTA NATURA

Ależ oczywiście, że rodzimy się takie piękne – z czarnymi jak smoła rzęsami i kreską na powiece, która wywija się przy kąciku oka w zalotny sposób. Nasze usta też zazwyczaj mają jakiś mocny kolor i o dziwo, możemy je zmieniać, raz mając zabójczą czerwień, a innym razem róż a’la Jola Rutowicz. To, że mamy taką figurę spowodowane jest tym, że po prostu mamy świetną przemianę materii. Te dwa liście sałaty, które jemy na kolację to dlatego, że lubimy, a nie z powodu tego, że w drastyczny sposób próbujemy uniknąć upychania tłuszczu w nasz tyłek.
Kiedy wstajemy, mamy już tak piękne włosy, czasami proste, czasami kręcone. Odrosty znikają same, kiedy dotkniemy je palcem, a mocny kolor jest oczywiście kwestią genów, a nie farby.

Jeśli chodzi o fałdki na brzuchu, które nagle przed randką zniknęły, to wcale nie bielizna uciskowa – po prostu je odczepiłyśmy, od tak.

#3 JESTEŚMY GŁUPSZE NIŻ FACECI

To, że spalony traktujemy jako schabowy, znaczy tylko tyle, że jesteśmy głupie jak but, albo i dwa buty. Nic, że czytamy Poetykę Arystotelesa, obliczamy w wolnym czasie prawdopodobieństwo upadku kanapki masłem do dołu oraz znamy dokładnie stałą prędkości światła. I tak będziemy głupsze – bo nie wiemy, dlaczego sędzia walnął czerwoną kartką, a gdy pytają nas o to, jaki to był samochód, odpowiadamy: „czerwony”*.

Są pewne stereotypy, mity i poglądy na temat kobiet – że prowadzimy gorzej, niż Strasburgerowi wychodzi opowiadanie żartów, lecimy tylko na kasę i wszystkie bez wyjątku kochamy zakupy. No, i jesteśmy zawsze ładne i pachnące.
A potem się dziwicie, że po ślubie nagle wszystko jest inaczej… naiwni!

* Żebyście wiedzieli, jak to podnosi ciśnienie mojemu chłopakowi, kiedy o to pyta, a ja odpowiadam „no taki wiesz, seledynowy ten samochód był”.

Przeczytaj także:

  • Ta notka jest po prostu piękna! Jak miło, że ktoś w końcu odważył się to powiedzieć.

  • Ubóstwiam Cię za tą notkę :*

  • Wyjątkowo nie lubię takiego myślenia. Stereotypy opanowały świat!

    • mh

      Niestety to prawda, dlatego ja wolę się z nich śmiać ;D

  • Prędkość światła jest akurat bardzo łatwa do zapamiętania to ~300 tys. km/s !

    Ta „Poetyka” Arytotelesa to to najnowszy Harlequin?

  • Świetny post: kobieta też człowiek 😀

  • Nikt nie jest idealny 😀

  • I dlatego chciałabym spotkać kogoś, przy kim nie będę się przejmować żadnym z tych punktów ;))

    • mh

      Taki ktoś u boku jest bardzo ważny 😉 Można być sobą!

  • Kurde no ja Cię po prostu uwielbiam! Twój styl pisania mnie rozbraja, poważnie 🙂 Mogłabym się zachwycać godzinami, ale przejdźmy do sedna. Zupełnie się z Tobą zgadzam, mimo że piłkę nożną uwielbiam, a marki samochodów nie są dla mnie aż taką wielką zagadką [tylko częściowo].
    Te wszelkie stereotypy i myślenie większości facetów może dobić, szczególnie że jest ono w 100% mylne, no ale bądźmy szczerzy – nikt nie jest idealny ;D

    • mh

      Bardzo dziękuję – to po pierwsze 😉

      Racja. Może nie wszyscy, bo nie generalizujmy, ale większość z nich ma nasz obraz oparty na jakiś mitach, a potem budzi się rozczarowany, kiedy obok leży jego kochanie, które miało być piękne jak księżniczka, a śpi z rozdziawioną gębą i ślini się przez sen. ;D

  • hm, nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale chyba faktycznie niektórzy faceci tak o nas myślą. chociaż z tym naturalnym pięknem to bym nie przesadzała. ;p

    • mh

      Oj uwierz, znałam już takich „kwiatków” co to myśleli, że my po prostu takie jesteśmy.
      I mamy zawsze gładkie nogi!

    • haha, chciałabym mieć zawsze gładkie nogi!
      chociaż nie wiem, co na to ci, którzy czekali już nie wiadomo ile, aż dziewczyna przygotuje się do wyjścia… ^^. chociaż często to też stereotyp.

  • Genialnie, dowcipnie opisane! Uwielbiam czytać twoje posty! Ale niestety taka jest prawda. Znam kilku facetów, którzy myślą dokładnie tak jak opisałaś( plus to, że kobiety mają wiecznie gładkie nogi). Nie wiem w jakim świecie oni żyją, ale z czasem nieźle się rozczarują.

  • Świetnie to napisałaś. Rzeczywiście tak właśnie jest. Kobieta nie ma problemów z żołądkiem, zawsze ma świeży oddech… rozwaliłaś mnie 😀 Mądrze i z sensem napisane a przy okazji dowcipnie 😀
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    [smak-wiatru]

  • ja powiem tak, generalnie dla faceta jest jakimś szokiem zamieszkanie z kobieta pierwszy raz i codzienna codzienność

    wtedy wiele rzeczy wychodzi :>

  • Sama prawda. Faceci myślą, że my, kobiety, jesteśmy wszystkie takie same, piękne i głupie. Eh..

  • Jak to się stało, że odwiedzam Cie od tak długiego czasu, a nie dodałam, gapa ze mnie!
    Wracając do postu, świetnie opisałaś, nie wyjawiając tajemnic, idealnego rodu kobiecego. Bravo!

  • Wow! Muszę przyznać, że Twój blog od razu przypadł mi do gustu. Piszesz bardzo ciekawe i przede wszystkim zabawne posty o różnej tematyce. Z pewnością zajrzę to jeszcze nie raz 🙂

  • Jak się tak czasem nasłucham i naoglądam zbyt dużo takich kwiatków na raz, to sama zaczynam w nie wierzyć. I potem rano zdziwienie przy lustrze, że można aż tak rozmijać się z ideałem. 😀

  • To, jak mężczyźni nas postrzegają, czasem jest zabawne. Zwłaszcza wtedy, jak takiemu opadnie szczęka, bo okazuje się, że towarzyszka zna się na piłce nożnej lepiej, niż on sam… Tylko zrobić zdjęcie i powiesić na ścianie. ;D

  • Dawno, dawno temu, w zamierzchłych czasach, mój obecny facet zapytał mnie, uwaga uwaga: „czy dziewczyny puszczają bąki?”. I on zapytał całkiem serio… Odpowiedziałam: „Oczywiście, że nie, mamy inaczej zbudowany układ pokarmowy!”
    Ja mam taką laseczkę na studiach, która po prostu się… nie myje. Tak centralnie, wali od niej potem, bliżej niż na 5 metrów podejść się nie da…

  • Tak kobieta to istota mityczna wiecznie piękna nawet o 3 nad ranem

  • O rany, mnie bardziej od tych informacji przeraził fakt, że istenieją faceci w nie wierzący. Riiillliii??? Ja to jestem jednak z innego świata ;o)