Legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie, często ukryte w bajkach z dzieciństwa i będące głównym wątkiem w filmach romantycznych, mówią, że on gdzieś jest. Miły, szarmancki, pomysłowy i romantyczny, z zabójczą klatą i stopami, które obrzydliwie nie wystają spod kołdry. Taki, który nie nosi szałowego połączenia skarpet z sandałami i nie przekłada bokserek na drugą stronę tylko po to, żeby założyć je jeszcze raz. Facet idealny – istnieje, czy nie?


JAK JEST W BAJKACH?

Po pierwsze zawsze jest księciem – co znaczy, że ma dużo kasy, więc na cotygodniowy maraton w poszukiwaniu cudownych szpilek zawsze mu starczy, a co więcej – da kartę z uśmiechem na ustach i słowami: „proszę kochanie, wydaj tyle, ile zechcesz!”. Co więcej, zawsze jest dobrze ubrany no i przystojny – przecież do przymierzenia pantofelka w Kopciuszku, tylko po to, by wyrwać księcia pchały się wszystkie laseczki w mieście. Zawsze miły i pomocny, pracowity i schludny. Po prostu ideał… szkoda, że istniejący tylko w opowieściach dla małych dziewczynek.

JAK JEST W FILMACH?

Na pewno wygląda jak zabójczo przystojny aktor – może dlatego, że nim jest. Co więcej, najczęściej zjawia się sam – razem z tobą stoi w kolejce po jajka albo niechcący uderza cię samochodem. Nawet jak masz złamane dwie nogi i przekrzywiony kark – nie szkodzi! Bowiem właśnie spotkałaś miłość swojego życia. Będzie przy tobie zawsze, wierny i kochający, całując cię w deszczu i biegnąc, kiedy coś będzie tobie zagrażać. Jest świetny w sprawach, o których się głośno nie mówi, robi romantyczne rzeczy tylko po to, by sprawić ci przyjemność i wcale nie dlatego, że jak każdy normalny facet zapomniał o kolejnej rocznicy. Co więcej, Pan Idealny z filmu będzie twoją Największą Miłością Aż Po Wsze Czasy. No chyba, że tobie znudzi się jego perfekcyjność i uciekniesz z pierwszym lepszym żulem na wyspę za Biedronką.

JAK JEST W OPOWIEŚCIACH KOLEŻANEK?

Poznały go – w wersji oficjalnej – niespodziewanie, bo przecież nie przyznają się, że tak naprawdę czatowały na jakiegokolwiek faceta z portalu randkowego, który był bez dzieci i nie był wybitnie łysy. Utrzymują, że już na pierwszej randce zabrał je do jakiejś wykwintnej restauracji, gdzie serwują tylko dziwne części zwierząt oznaczone francuskimi nazwami, a za wodę płaci się grubą gotówką. Czekał też na nie z kwiatami, oczywiście, ulubionymi, bo sam się domyślił – dalej pomijają fakt, że przeczytał to na ich profilu na jestemzdesperowanaiszukamrandki.pl. Potem grzecznie oprowadził do domu i pocałował, zdobywając Światowa Nagrodę Najlepszego Pocałunku Ever. To znaczy, aż do następnej randki. Z kimś innym, bo Pan Idealny albo zniknie z życia koleżanki, okazując się chamem z piękną oprawą, albo będzie tylko wytworem jej wyobraźni, zazdrosnej o to, że ty się z kimś widujesz.

A JAK JEST NAPRAWDĘ?

W rzeczywistości okazuje się, że jak to mówią, nikt nie jest ideałem. Co to znaczy? Może i mężczyzna jest miły, kochany i romantyczny, ale za to ma brzydki zwyczaj zostawiania wszędzie zwiniętych w kulkę brudnych skarpet. Albo inaczej – jest schludny, bardzo stylowy i inteligentny, ale romantyzmu w nim tyle, co w bułce z pasztetem. Niezależnie od tego – to jest okej. Bo większość z nas szuka książąt, którzy nie istnieją, zapominając, że z nas też czasami paskudne ropuchy.

Przeczytaj także:

  • Nie istnieją, ani idealni faceci, ani idealne księżniczki. Bycie księciem , ani księżniczką nie powoduje, że stajemy się idealni, fakt, że osoby tego stanu i szlachetnego urodzenia otrzymały na pewno porządne i wszechstronne wykształcenie nie musząc w wieku kilkunastu lat dorabiać kasy na truskawkach lub ohapach ;-).Dążenie do perfekcji też jest ślepym zaułkiem, bo nie nadążymy w rozwoju umiejętności i życia nam nie starczy aby zgłębić tajniki wszystkich zachowań itp. itd. Ale na pewno jest jeden sposób, aby mieć przy sobie księcia lub księżniczkę przez całe życie!!! Należy się zakochać, a następnie nawzajem dbać z całej siły o tą miłość w tym związku wykorzystując całą wiedzę zgromadzoną przez wszystkie żyjące dotychczas pokolenia na tym ziemskim padole, a jest szansa, że różowe okulary nigdy nam nie spadną z nosów i nawet leżące na ziemi skarpety ukochanego będą nam się kojarzyły z brylantami,a widok obok nas paskudnej ropuchy jak to wdzięcznie określiłaś będzie dla księcia najpiękniejszym widokiem na ziemi.Z serdecznymi życzeniami spełnienia we wszystkich związkach zakochanych w sobie do szaleństwa i nie tylko :-).

  • co racja, to racja… wkurzają mnie opowieści dziewczyn o tym jacy :idealni: są ich faceci. Może potrzebują sobie to wmawiać, nie wiem. Nie zazdroszczę miłości do źródła TAKICH potrzeb ;)))

    • Wolę takie opowieści, niż wieczne zrzędzenie jacy to faceci są źli. Nie widziałem faceta, który by narzekał na swoją kobietę. Ale w drugą stronę to niestety działa.

    • Ja też nie lubię.
      Co to za gorycz w ogóle? Jak człowiek zakochany jest to i wad nie widzi, a później te wady przestają być ważne.

      Ostatnio oglądałam Szczęściarza z Zakiem Efronem. Tak, miałaś rację z tymi księciuniami z filmów 😛

    • a ja słyszałam nieraz narzekanie panów. z reguły byli trochę podpici, ale nadal się chyba liczy:>

  • Każdy ma swój ideał. Jednakże kiedy przychodzi co do czego to wybieramy zupełnie co innego ;D z wiekiem ten „idealny facet” przemija, nikt przecież nie będzie na niego czekał do końca życia ;P

  • Wybacz,ale z moją aktualną awersją do facetów nie mam zamiaru o nich czytać 😉
    Pozdrawiam 🙂

  • coraz bliżej jest nam do szukania partnerstwa niż do podziału ról na męskie i kobiece. stąd nie ważne, jaki portfel, ile romantyzmu i jaki intelekt, ważne żeby zechciał zorientować się w porę i wyłączyć w końcu tv, laptop, i zapytać, a co u ciebie?

  • Niestety po przeczytaniu Dumy i uprzedzenia moim ideałem mężczyzny jest Pan Darcy 😀 Na szczęście nie muszę już szukać ideału, to właśnie Pan Nieidealny robi mi śniadanie 😀

  • ideałów nie ma i ja się w sumie cieszę, też idealna nie jestem 😉

    a z nas to może nie tyle ropuchy co francuskie pieski – wybredne i stąd się bierze to całe gadanie o ideałach 🙂 (wg mnie)

  • Chcesz znaleźć księcia z bajki, sama stań się księżniczką – powiada przysłowie. Ale ja… ja nie chcę cholernego księcia. Chcę kogoś komu spodobam się taka nieidealna jaka jestem, a więc – ANTYIDEAŁA 😛

  • Niestety, po części tym całym wizerunkiem żywią nas media. One ciągle gderają o ideałach (idealna sylwetka itd.) Nie wszyscy są na to uodpornieni…

    Myślę też, że ludzie poprzez swoją niedoskonałość tęsknią właśnie za ideałami. Chcą sami być nieskazitelni, brną do tego i też marzą o innych jako doskonałych.

    Strasznie to mydli oczy i często się nie widzi wielu rzeczywistych rzeczy. Chciałoby się, żeby nasz partner był romantyczny i przez to nie widzimy jego innych pozytywnych cech. Ale ja tutaj o cechach, a we współczesnym świecie patrzy się na to co kto posiada materialnie. Paranoja.

    Pozdrawiam

  • Kiedyś coś takiego fajnego przeczytałam, dokładnie nie pamiętam, ale chodziło o to, że czekając na księcia z bajki można przegapić romans ze stajennym 😉 No i uważam, że to prawda… sprawdzone. Więc lepiej nie czekać na ideał, bo można przegapić kogoś bardzo wartościowego.

  • XDD uśmiałam się. Po 19 latach z moim bratem wszystkie ideały wywietrzały mi z głowy. A stopy spod koca niech sobie wystają, ale żeby chociaż były CZYSTE…
    Myślę, że zadowoliłabym się jakimś długowłosym muzykiem. Byleby umiał gotować. 😀

  • moim ideałem jest Noah z „pamiętnik’ 😉

  • a ja cholera powiem, ze trafiłam faceta swoich marzeń w dużej mierze.i nawet jeśli wiele wpoiły mi media- no w końcu przez długi czas nazywałam go Wieźminem Geraltem gdy nosił szramę na twarzy od noża po bronieniu dziewczyny przed gwałtem. więc mamy dużo elementów opowieści, nawet ten cudny motyw poznania. dobra, nieważne:)
    oboje nie mamy kasy, ale mmy wspólne podejscie i marzenia- i chyba o to chodzi.
    I nwet te brudne skarpetki mi nie przeszkadzają, bo to jest codzienność- a życie razem nie polega na tym, żeby pisał mi wiersze (starczy że dedykuje mi swoje piosenki:D), tylko polega na tym żeby znosił moje marudzenie jak mam pms, rozśmieszał mnie do łez swoimi naprawdę głupimi tekstami, pomagał mi w organizacji pogrzebu ojca i był nad tą pitą poranną kawą. bo poezją piszę się rozstania i wielkie emocje, ale najważniejsza jest ta spokojna proza. proza naprawdę bowiem daje szczęście:)

    o a ze mnie to dopiero ropucha:D

  • Ja sądzę,że idealny facet/partner to taki który jest podobny do Ciebie,macie wspólne pasje i pociągacie się nie tylko wyglądem 😉

  • świetny blog, jeśli chcesz zajrzyj do mnie : )

  • a ja jestem łysy 100% i na sympatię u płci przeciwnej zawszę mogę liczyć, czuję że panie, dziewczyny, płeć piękna w ogólności mnie lubi (z wzajemnością)

    a mojej Kobiecie właśnie dałem portfel (mój, z moja kasą) i wysłałem na zakupy po kieckę