Ich pierwszy znak rozpoznawczy, to śmiech. Głośny, skrzekliwy, w cholerę irytujący, przypominający rżenie spanikowanego konia. Podobna jest też ich mowa: używają miliona wykrzykników, gestykulują niczym porażone prądem i ekscytują się nowymi butami ze szpilą, która mogłaby przeszyć nasze gardełko z taką łatwością, jak nóż wchodzi w masło. Siedzą na fejsie, łażą na melanże co piątek i spędzają cały weekend próbując przypomnieć sobie, jak nazywał się ten facet, który na dyskotece sprawdzał, czy nie mają raka piersi. Własnoręcznie.  To one – krejzolki jak się patrzy.

WYGLĄD

Polećmy stereotypami – zasnęła w solarium. Chociaż zdarzają się wyjątki, nie sposób nie zauważyć, że one bardzo lubią opaleniznę, zwłaszcza tę na skwarkę. Makijaż? Ogromny. Tusz nałożony cztery razy, podkład dwa, puder, korektor na całą twarz i wielka kreska eyelinerem, bo teraz tak jest modnie. Jeśli chodzi o to, w co pustak się ubiera, to najczęściej jest to kuse i krótkie. Z wielkim push-upem. Zależy też od stylu danego okazu: są takie, które gustują w spódniczkach, obcasikach i bluzkach po młodszej siostrze – obcisłych i kończących się przed pępkiem, odsłaniając całe nery z tyłu – są też te, które kreują się na dziewczyny chłopaków ulicy: spodnie, bluza, czapka i wredny wyraz twarzy. Te zamiast torebki noszą komórkę, która zawsze gra na maksimum swoich możliwości: oczywiście coś, co ma dużo przekleństw, rymów i jest nazwane prawdziwą muzyką prosto z blokowiska.

Kojarzą się z kolorem blond, chociaż nie zawsze mają go na głowie.  Niektóre też posiadły tajemną sztukę kamuflażu, przypominając wyglądem zwykłą, przeciętna dziewczynę. Ale gdy otworzą usta, czar pryska…

ZACHOWANIE

Musi być krejzi: to jeden z tych warunków, który ma być spełniony, żeby w ogóle pustakiem móc się nazwać. Cóż to znaczy? Szaleństwo w tym przypadku objawia się piciem na umór, imprezowaniem do białego rana z grupą nieznajomych i z pewnością podejrzanych obywateli płci przeciwnej, dodawaniem pół-nagich fotek na portale, śmianiem się z powodów tak głupich, że aż głowa boli oraz obowiązkowym brakiem wiedzy z każdej dziedziny. Co poważniejsze przypadki nie wiedzą, jak ma na imię nasz prezydent. Ale czy to ważne? Ważny jest kolejny melanż dziś wieczorem.

MIŁOŚĆ

Pustaki myślą, że swoim zachowaniem, odważnym i – przyznajmy to – do cna pustym, przyciągną do siebie chłopaków. I rzeczywiście: do wielu z nich leci ich tyle, że przypominają komary rzucające się na podaną świeżą krew. Jest tylko jeden mały szczegół: oni są ich męskim odpowiednikiem, więc z poziomem inteligencji jest bardzo podobnie. Z tego też powodu biedne pustaki często wrzucają smutne opisy, dodają na swoją tablicę pseudointeligentne przemyślenia  i żalą się na relacje damsko-męskie, które nigdy nie są u nich zbyt udane. A to on ją zdradził, a to ona jego, a to on wybrał kolegów, a ona koleżanki. W drastycznym przypadku – on jej – jak to się mówi – zrobił dziecko, i teraz chwalą się nim na fejsie: razem, ale osobno. Potem zaczynają się kłócić o te dziecko i tak właśnie rodzą się scenariusze do Trudnych Spraw.

JAK ICH SIĘ POZBYĆ?

Chociaż wpadliśmy na to, jak polecieć na Księżyc, wiemy jak zapobiec katastrofie nuklearnej oraz wymyśliliśmy shake’i kupowane w aptece, które mają pomóc w odchudzaniu, to leku na głupotę jeszcze nie wynaleziono. I choć kusi mnie wizja zamknięcia tych wszystkich nadętych i wrednych bezmózgów w celi więziennej z półką z książkami bez możliwości wyjścia i innych rozrywek, to wiem, że nie da się tego przeskoczyć.
Bo świat jest jaki jest, i szkodniki też muszą na nim egzystować.

Przeczytaj także:

  • Dziwne, bo tak opisane osobistości znam tylko z teorii, ewentualnie czasem migną mi przed oczami gdy paradują dumnie prężąc pierś. A jeżeli chodzi o osoby, które znam to taka zamiana ról – ludzie, które wyglądem pretendowały do bycia pustakiem okazują się być całkiem w porządku, za to coraz częściej „alternatywna” młodzież wpisuje się w konwencje chlania na umór, głupoty, niewiedzy i nieszczęśliwych miłości.
    Co się dzieje z tym światem?

    • mh

      Jak pisałam, niekiedy pustaki mogą się nieźle maskować. A co ze światem? Chyba stanął do góry nogami i tak szybko nie wróci do normy, niestety.

  • Anonymous

    so much hate

    • mh

      Może i tak. A może to tylko gorzki alarm, co się dzieje z dość sporą grupą młodych ludzi? Skoro poważnie nie da rady, to czemu by nie zwrócić uwagi na to ośmieszając problem?

  • Niestety miałam z takim typem do czynienia…

  • a może dzięki takim „pustaczkom” świat jest zróżnicowany. chociaż racja, smutny to dzień, w którym człowiek uświadamia sobie jak można łatwo się zniszczyć.

  • kobietki pustaki? Prawda, że pierś na wierzchu przyciągnie wzrok samca, prawda też, że mądry samiec zreflektuje, jeśli oprócz prawie nagiej piersi nie ma nic. Nie ma się co przejmować pustakami, jeśli samemu ma się głowę na karku. Zgadzam się z wypowiedzią wyżej co do „alternatywnej” młodzieży. Ja taki niealternatywny, ale dobrze mi z tym, bo i pustaki są mi obce (chociaż mógłbym iść do roboty na budowie!) i „alternatywne” dziewoje. Być sobą, mieć dystans do imidżów, a będzie ok 🙂

  • Co za hejter z Ciebie : P
    Ja na szczęście nie mam do czynienia z tymi pustaczi, mnie bardziej irytują dresiareczki i tandeciary, ale to tylko dlatego, że psują moje doznania wizualne 😛

  • Tak bywają takie typy. Aż chce się powiedzieć „Tyle pustaków, a tak mało amunicji, by to wszystko powystrzelać”