Niech pierwsza rzuci kamieniem ta, która nie ogląda żadnego tasiemca. Nie ma co kłamać, uwielbiamy oglądać telenowele: razem z bohaterami przeżywając ich rozterki, płacząc jak bobry gdy nasza ulubiona para się rozejdzie i rzucając kapciem w telewizor, kiedy jakaś nowa postać zacznie startować do naszego ulubionego bohatera. O ile sam fakt oglądania seriali zbytnio nie dziwi, o tyle to, że kobiety traktują je tak emocjonalnie, jak faceci tegoroczne Euro jest nieco zagadkowy. Co więc mają seriale, że interesują baby bardziej, niż niejeden mężczyzna?

Zauważyliście, że postacie z seriali zawsze mają fajne domy, najlepsze ciuchy i nowe samochody co sezon? Jedną z rzeczy, które nas do tasiemców przyciągają, jest życie ich bohaterów – złudnie przypominające nasze, ale o poziom lub dwa lepsze. I chociaż nasi ulubieńcy mają w swoim żywocie wiele dramaturgii i zwrotów akcji – niespodziewane ciąże, awantury ze spadkiem, wypadki, zabójstwa, śluby i rozwody – to o ile lepiej wygląda ich zmaganie się z problemami, kiedy są ubrani w ubrania z najnowszej kolekcji jednej z drogich sieciówek, a na przegubie widnieje im zegarek sygnowany literkami D&G? No właśnie. Wszyscy chyba rozumiemy przesłanie – kiedy jesteś bogaty i masz fajny samochód, to poradzisz sobie z każdym problemem.

MĘSCY BOHATERZY

Nie jest tajemnicą, że wszystkie dziewczyny oglądające seriale mają w nich swojego ulubieńca. Może to być bogaty Chuck Bass z Plotkary, Liam z niezwykłą klatą z 90210 albo Rysiu taksówkarz z Klanu serialowy ulubieniec sprawia, że chętnie oglądamy coraz to nowsze odcinki, by dowiedzieć się, co się dalej stanie z jego pokręconym, pełnym dziewczyn, które chcą mu złamać serce, losem. Co więcej, widzimy czasami w takiej postaci ideał swojego mężczyzny: z tego też powodu wiele związków roztrzaskuje się z hukiem, bo kochany misio nie golił się jak ten wampir z Pamiętników, nie był doktorem jak House i z pewnością wiele mu brakowało do przewidywalności Mentalisty.


INTRYGI I ZWIĄZKI

Skłonności kobiet do plotkowania nie wzięły się znikąd – oprócz tego, że lubimy wiedzieć szybciej niż sam zainteresowany, to kręcą nas wszystkie ciemne sprawki, skoki w bok oraz kłótnie i nieporozumienia między innymi ludźmi. Tematem interesującym nas zawsze będzie niespodziewana ciąża, dziecko z kimś innym niż miało być, wszelkie zdrady z chłopakiem przyjaciółki i przygodny seks, kończący się oczywiście ciążą albo zarażeniem jakąś chorobą weneryczną. Wiedzą to także reżyserzy i scenarzyści serialów, dostarczając nam w każdym sezonie miliona rozstań, swatań, kłótni i bójek.  Sama spędziłam wiele godzin mojego nastoletniego życia oglądając pod rząd odcinki Plotkary tylko po to, by dowiedzieć się, czy Chuck i Blair będą razem. Dla dociekliwych – byli, potem nie byli, potem znów byli, a teraz są, ale nie są, a co będzie dalej dowiemy się oczywiście dopiero w kolejnym odcinku.

DO NASTĘPNEGO SEZONU!

Twórcy bawią się z nami w osła i kij z marchewką – budują napięcie i fabułę tak, by każda następna część wciągała coraz bardziej, a przerwa między sezonami była dla nas cierpieniem nie do zniesienia. Czy bohater X będzie z Y? Czyim dzieckiem jest Z? Czy Hanka zmartwychwstanie po śmiertelnym zderzeniu z kartonami? Czy Maciek odkupi siostrze monitor?
Natłok tych wszystkich pytań sprawia, że dziewczyn nie interesuje już ich własny facet, nie jedzą, nie piją, nie śpią, czekając ze zniecierpliwieniem na kolejny, jeszcze bardziej emocjonujący sezon, który dostarczy im odpowiedzi na dręczące je zagadki oraz doda kilka nowych, pokręconych intryg. A co z obiadem? Obiad, drodzy panowie, dziś zrobi się chyba sam.

Przeczytaj także: